Wyraźny spadek bezrobocia

Komentarze ekspertów

Dziś brak ważnych danych w kalendarium. Pewną uwagę można zwrócić na zamówienia na dobra trwałe w USA (13.30, konsensus: 1 proc.) oraz wstępny odczyt indeksu PMI dla usług w tym kraju (14.45, konsensus: 54,2).

Rynek

Wczoraj złoty nieznacznie umocnił się w stosunku do euro, osłabiły się zaś obligacje, co spójne jest z lepszym postrzeganiem perspektyw makro Polski. Zmiany nie są jednak duże i zamykają się w granicach wahań z poprzednich dni – nie widać nowych krótkookresowych trendów. Dane makro z Polski są dobre, ale na kurs duży wpływ mogłaby mieć tylko taka poprawa danych, która wymuszałaby rewizję prognoz w górę, a z niczym takim nie mamy do czynienia. Złoty przekroczył w dół średnią 200 dniową, teraz walczy ze średnią 50 dniową i wydaje się, że na fali nieco lepszych nastrojów ma szansę na umocnienie w kierunku 4,17-4,18. Choć jak na poprawę nastrojów wokół rynków wschodzących (również Rosji), ruchy złotego są skromne. Nad polskim rynkiem wisi trudne do określenia ryzyko rosyjsko-ukraińskie, które kosztuje złotego 2-3 grosze średnio – dopiero gdy konflikt polityczny będzie się wyciszać, a dane makro wskażą na znikomy wpływ kryzysu na naszą gospodarkę, złoty ruszy w kierunku 4,13-4,15 zł za euro.

 140326.daily.03.550x

Podsumowanie: Eurozłoty pełza w dół, ale brak mu pary.

Polska

Wyraźny spadek bezrobocia jest niewątpliwie jednym z najjaśniejszych punktów w i tak już dość jasnym i przejrzystym obrazie ożywienia gospodarczego. W lutym bezrobocie rejestrowane spadło do 13,9 proc. z 14 proc. w styczniu, a po odjęciu czynników sezonowych obniżyło się (wg moich obliczeń) z 13.2 do 13 proc. Od szczytu w lipcu bezrobocie obniżyło się o 0,6 pkt proc., czyli już więcej niż w całym poprzednim cyklu ożywienia lat 2010-2012. Jak sygnalizowałem już w zeszłym roku, w tym cyklu wyższy popyt na pracę znacznie szybciej i bardziej przełoży się na spadek bezrobocia niż w poprzednim cyklu, ponieważ podaż pracy utrzyma się na stabilnym poziomie (w poprzednim cyklu silnie rosła). Spadek bezrobocia będzie fundamentem ożywienia konsumpcji, co z kolei przełoży się na wyższe inwestycje w sektorze prywatnym. Można oczywiście narzekać, że w obniżeniu bezrobocia pewną rolę odgrywają prace subsydiowane, staże i szkolenia finansowane przez rząd. Ale wiele wskaźników pokazuje, że popyt na pracę generalnie rośnie. Widać to np. po danych o zatrudnieniu w przemyśle i handlu, które z miesiąca na miesiąc rośnie coraz szybciej. Widać to w indeksie PMI dotyczącym zatrudnienia.

140326.daily.01.550x

Podsumowanie: Wyraźne ożywienie rynku pracy to jeden z argumentów wskazujących na trwałość ożywienia gospodarki.

Sprzedaż detaliczna była w lutym wyraźnie wyższa od konsensusu rynkowego (6,1 proc.) i mojej prognozy (5,5 proc.) i wyniosła 7 proc. rok do roku – zarówno w ujęciu realnym jak i nominalnym. Lepszy wynik to częściowo efekt silniejszego od oczekiwań wpływu wygasających wkrótce ulg podatkowych na samochody z tzw. “kratką”, a częściowo silniejszego wzrostu sprzedaży w segmencie odzieży, co z kolei częściowo może wynikać ze zjawisk pogodowych a częściowo z fundamentalnie silniejszego popytu konsumpcyjnego. Średnia trzymiesięczna dynamiki realnej wzrosła z 5 do 6 proc., a po odjęciu samochodów, paliw i żywności – z 7,3 do 8,5 proc. Ponieważ marcowe wyniki nie powinny być gorsze, można oczekiwać, że konsumpcja w pierwszym kwartale wykaże wyższą dynamikę niż w ostatnim kwartale ubiegłego roku – moja prognoza na poziomie 2,5 proc. rdr nie wydaje się tu przesadzona. Wzrost PKB na poziomie 3,1 proc. również jest osiągalny.

140326.daily.02.550x

Podsumowanie: Lepsza sprzedaż detaliczna wskazuje na rosnącą siłę konsumpcji.

Ignacy Morawski
Główny Ekonomista
FM Bank PBP S.A.

Udostępnij artykuł: