Wysoki wzrost kredytów i depozytów firm

Komentarze ekspertów

O 14.00 GUS poda dane o inflacji w Polsce, o których więcej pisze na kolejnej stronie. O 14.30 pojawią się dane o sprzedaży detalicznej w USA za wrzesień, zwykle uważnie obserwowane przez rynek (konsensus: -0,1 proc. mdm, po odjęciu samochodów: +0,3 proc. mdm). Kurs dolara może być wrażliwy na te dane. O 20.00 Fed opublikuje tzw. Beżową Księgę, w której opisuje stan koniunktury w kraju.

Polska

Podaż pieniądza wzrosła we wrześniu o 7,8 proc., wobec 7,5 proc. w sierpniu. Na uwagę zasługuje silny wzrost akcji kredytowej oraz depozytów firm. Zacznijmy od depozytów. W sektorze przedsiębiorstw stan depozytów wzrósł o 10,6 proc. rok do roku, wobec 9,3 proc. w sierpniu. Trend wzrostowy trwa od czterech miesięcy. To może świadczyć o wzroście obrotów firm. Jak widać na wykresie obok, historycznie dynamika depozytów podążała w tym samym kierunku, co aktywność gospodarcza. W tym momencie podążają w odwrotnych kierunkach, ale sygnał z rynku depozytów może świadczyć o jakiś pozytywnych trendach, których nie dostrzegamy w danych o produkcji. Rosną również depozyty gospodarstw domowych – we wrześniu o 6,9 proc. rok do roku, wobec 6,4 procw sierpniu. Po drugiej stronie bilansu, czyli na rynku kredytów, też największą uwagę przykuwa sytuacja wśród firm. Wzrost stanu zadłużenia we wrześniu wyniósł 9,1 proc. rdr, wobec 7,4 proc. w sierpniu. To wskazuje na wzrost akcji inwestycyjnej, choć z optymistycznymi wnioskami można być o tyle ostrożnym, że akcja kredytowa na zmiany koniunktury reaguje z dużym opóźnieniem. Wśród gospodarstw domowych kredyt rośnie prawie od roku w tempie ok. 5 proc. rocznie i we wrześniu ten trend był kontynuowany.

141015.daily.01.400x

Podsumowanie: Wzrost depozytów firm może świadczyć o wyższych obrotach.

Dziś o 14.00 GUS poda dane o inflacji, które mogą mieć wpływ na listopadową decyzję Rady Polityki Pieniężnej w sprawie stóp procentowych. Im niższa inflacja, tym większe ryzyko obniżki stóp jednorazowo o 50 pkt bazowych. Mediana prognoz analityków rynkowych wynosi -0,4 proc. (wobec -0,3 proc. w sierpniu), choć rozkład prognoz jest przechylony w kierunku niższego odczytu – odsetek prognoz poniżej mediany jest dwukrotnie wyższy niż powyżej. Moja prognoza to -0,5 proc. Silny wpływ na spadek cen mają ceny żywności oraz ceny paliw. Patrząc na sytuację na globalnych rynkach ten efekt pod koniec roku może się nawet pogłębić. I choć władze monetarne nie powinny zwracać nadmiernej uwagi na tego typu szoki (bo znajdują się ona poza oddziaływaniem polityki pieniężnej), to przy deflacji niskie odczyty dynamiki cen mogą wpływać na decyzje członków RPP. Inflacja bazowa, po odjęciu żywności i energii, wyniosła we wrześniu 0,6 proc. wg mediany prognoz. W tym przypadku prognozy przechylone są raczej w kierunku wyższego odczytu.

141015.daily.02.400x

Podsumowanie: Deflacja pogłębiła się prawdopodobnie we wrześniu. Sprzyja temu spadek cen żywności i paliw.

Rynek

Na globalnym rynku obserwujemy podwyższoną nerwowość, co przekłada się na duży popyt na obligacje. Rentowności obligacji dziesięcioletnich w USA spadły aż o 10 pkt bazowych (do 2,2 proc.), ciągnąć za sobą również rentowności w Polsce, które obniżyły się w podobnej skali (do 2,6 proc.). Inwestorzy obawiają się o powrót recesji w strefie euro, co odbiłoby się na wzroście gospodarczym na całym świecie. Na podwyższoną nerwowość reaguje złoty, który w stosunku do euro  był we wtorek najsłabszy od 10 września. Bariera 4,20 została przekroczona, co potencjalnie otwiera ruch do 4,21-4,22. Większe ruchy na razie wydają mi się mało prawdopodobne, bo choć reakcja na słabsze dane makro na świecie jest zrozumiała, to te dane nie powinny się już dalej pogarszać.

141015.daily.03.400x

Podsumowanie: Na obligacjach trwa silna hossa. Złoty słabszy.

Ignacy Morawski
Główny Ekonomista
BIZ Bank

Udostępnij artykuł: