Wywiad numeru: Mediterranean Bank Network – głos banków z krajów śródziemnomorskich

NZB 2015/02

Śródziemnomorska Sieć Banków (The Mediterranean Bank Network) powstała w listopadzie 1996 r., rok po Deklaracji barcelońskiej z 1995 r. Jest organizacją bankową non profit i elementem strategicznego partnerstwa pomiędzy wiodącymi i średnimi bankami basenu Morza Śródziemnego, a jej celem jest promowanie międzyregionalnej współpracy biznesowej pomiędzy członkami. O rozwijającej się roli organizacji, z przewodniczącym MBN, Hassanem El Basri, rozmawia Agnieszka Krawczyk.

Śródziemnomorska Sieć Banków (The Mediterranean Bank Network) powstała w listopadzie 1996 r., rok po Deklaracji barcelońskiej z 1995 r. Jest organizacją bankową non profit i elementem strategicznego partnerstwa pomiędzy wiodącymi i średnimi bankami basenu Morza Śródziemnego, a jej celem jest promowanie międzyregionalnej współpracy biznesowej pomiędzy członkami. O rozwijającej się roli organizacji, z przewodniczącym MBN, Hassanem El Basri, rozmawia Agnieszka Krawczyk.

Panie przewodniczący, jakie są główne obszary działalności Śródziemnomorskiej Sieci Banków?

- Celem MBN jest wzmacnianie więzi pomiędzy bankami członkowskimi. Współpraca obejmuje takie obszary, jak rynek MŚP, kredyty konsorcjalne, szkolenia on-line oraz finanse i handel. Wierzymy, że najbardziej efektywnym narzędziem do inicjowania współpracy są spotkania twarzą w twarz. Organizujemy je w naszych bankach członkowskich, aby ich przedstawiciele poznali nie tylko swe siedziby, ale przede wszystkim kulturę oraz tożsamość.

Czy współpracujecie z innymi organizacjami bankowymi?

- Śródziemnomorska Sieć Banków utrzymuje bliskie kontakty z innymi sieciami i organizacjami - zarówno rządowymi, jak i pozarządowymi, działającymi w obszarze usług finansowych. A także z organizacjami zawodowymi, takimi jak izby handlowe, przedsiębiorstwa, wielonarodowe platformy rozwojowe - tak z tymi leżącymi w basenie Morza Śródziemnego, jak i w innych częściach Europy. Nasza sieć powszechnie uważana jest za głos śródziemnomorskiego sektora bankowego. Do prezentowania naszych poglądów zapraszają nas takie instytucje, jak Zgromadzenie Parlamentarne Basenu Morza Śródziemnego czy Europejski Bank Centralny. Dzieje się tak choćby przy okazji różnorodnych inicjatyw EBC, a także działań w ramach relacji Unii Europejskiej i Euro-Med.

Chcemy rozwijać kontakty z innymi sieciami europejsko -śródziemnomorskimi. Sami także jesteśmy organizatorem różnych wydarzeń - właśnie planujemy kolejne w Brukseli, które ma być poświęcone śródziemnomorskiemu sektorowi MŚP i dostępowi do źródeł finansowania. Byliśmy już gospodarzem dwóch podobnych przedsięwzięć w Brukseli - reakcje ich uczestników były bardzo pozytywne. Uważamy, że takie działania umożliwiają nawiązanie bliższych relacji i kontaktów pomiędzy sąsiadującymi krajami, a przy okazji dostarczają istotnych informacji o poszczególnych systemach gospodarczych, zakładaniu i prowadzeniu firm, działalności banków oraz wymogach prowadzenia biznesu.

Jak poszczególne banki zrzeszone w MBN współpracują ze sobą?

- Współpracują w różnych kwestiach, takich jak choćby udział w kredytach konsorcjalnych oraz wspólnych przedsięwzięciach dotyczących szkoleń i zarządzania funduszami. Wymieniają się także wiedzą o poszczególnych rynkach - dzięki czemu bankom członkowskim łatwiej jest odnajdywać wiarygodnych partnerów lub dogodną infrastrukturę w konkretnym kraju. Organizacja pragnie także rozwijać współpracę dotyczącą udogodnień związanych z otwieraniem rachunków bankowych - prowadzimy już oficjalnie takie działania pomiędzy dwoma naszymi bankami członkowskimi, dotyczą one klientów indywidualnych. Inne banki członkowskie prowadzą taką współpracę na własną rękę, zwłaszcza w zakresie klientów biznesowych.

nzb.2015.k2.foto.031.a.150xHassan El Basri, reprezentujący Powszechny Bank Centralny Maroka (Banque Centrale Populaire du Maroc), jeden z wiodących marokańskich banków, jest przewodniczącym MBN od 2013 r. Przyznaje, że nie zawsze jest łatwo dochodzić do wspólnych decyzji, ponieważ członkowie organizacji pochodzą z różnych krajów i reprezentują różne kultury. Hassan El Basri ma szerokie doświadczenie w sektorze usług finansowych i zajmował stanowiska w departamencie finansowym projektów publicznych w Maroku oraz w departamencie skarbu, m.in. szefa wydziału instytucji kredytowych. W 2001 r. został członkiem zarządu Powszechnego Banku Centralnego Maroka i pełnił jednocześnie funkcje zastępcy dyrektora generalnego oraz zastępcy dyrektora zarządzającego. Obecnie pełni funkcję dyrektora ds. ryzyka

Śródziemnomorska Sieć Banków powstała w 1996 r., niejako w konsekwencji Deklaracji barcelońskiej...

- Uważam, że samo jej powstanie i przetrwanie już jest ogromnym osiągnięciem. Zwłaszcza gdy weźmiemy pod uwagę zmienność sytuacji w regionie, który musiał się konsolidować i budować polityczną stabilność, demokrację, wspólny gospodarczy dobrobyt, pokój oraz bezpieczeństwo, a także tworzyć obszar wolnego handlu pomiędzy Unią Europejską a partnerami śródziemnomorskimi. A to nie koniec wyzwań, przed jakimi stoi dziś ten region. Musimy działać szybko i efektywnie. Moje stanowisko obliguje mnie do tego, abym prezentował możliwości, jakie oferuje MBN, a także przypominał, że kryzys gospodarczy jest szansą dla wszystkich banków członkowskich i okazją do rozwijania wzajemnej współpracy.

Jakie problemy napotkaliście w trakcie realizacji swoich celów?

- Głównie były to naciski polityczne. Od lat deklarujemy, że polityka nie powinna mieć wpływu na nasze działania, niemniej jednak mocno odczuwamy jej wpływy. Dotyczy to zarówno aktywności w naszej sieci niektórych członków, jak i deklarowania zainteresowania przystąpieniem do niej innych organizacji. Jestem przekonany, że MBN jest znakomitym narzędziem do budowania mocnych więzi z innymi bankami członkowskimi. Oczywiście wszystko opiera się na osobistych relacjach. Cieszy nas chęć współpracy, deklarowana przez przedstawiciela banku członkowskiego oraz jego zainteresowanie przekazywaniem naszego przesłania dalej.

Niektóre kraje, choć należą do obszaru śródziemnomorskiego, nie traktują innych państw z tego obszaru jako swoich głównych partnerów biznesowych. Nadto kryzys mocno nadwyrężył budżety niektórych banków członkowskich. Nie powinno zatem dziwić, że po 2008 r. banki mniej chętnie udzielają sobie nawzajem pożyczek. To wynik gwałtownego wzrostu nieufności wobec zagrożenia niewypłacalnością oraz braku przejrzystości stanu bilansów banków.

Z krajów Północnej Afryki wyemigrowało wiele osób. Czy zauważyliście podobne zjawisko jak w Polsce, gdzie 1-2 proc. PKB stanowią transfery pieniężne Polaków pracujących za granicą?

- Z samego tylko Maroka wyemigrowało 3,5 miliona osób, większość z nich mieszka we Francji. Przekazy pieniężne Marokańczyków stanowią około 10 proc. marokańskiego PKB. W związku z tym Banque Centrale Populaire Maroc oraz Banques Populaire z francuskiej grupy BPCE, także członek MBN, zaczęły pracować nad ułatwieniami w międzykrajowych przekazach pieniężnych realizowanych przez oba banki, oferując pracującym i mieszkającym we Francji Marokańczykom szybsze przelewy oraz korzystne, obniżone opłaty bankowe.

Jak wyglądają relacje MBN z Unią Europejską?

- Kraje śródziemnomorskie od zawsze były integralną częścią Europy. To bardzo ciekawy obszar, jeśli chodzi o różnorodność w sektorze finansowym w różnych krajach, ale też - co może bardziej intrygujące - różne działania tego sektora. Systemy finansowe krajów południowej części basenu Morza Śródziemnego nie potrafią wykorzystywać dostępnych im źródeł finansowych do rozwoju sektora prywatnego. Jednak takie czynniki, jak silne instytucje, mocne podstawy demokratyczne i odpowiednie wdrażanie reform finansowych zdają się mieć znaczący pozytywny wpływ na rozwój finansowy regionu. Dla większości krajów, w których działa Mediterranean South Bank, Unia Europejska jest głównym partnerem handlowym. Powinna zatem być zainteresowana zbudowaniem autonomicznej, ambitnej, wielowymiarowej i długoterminowej strategii nakierowanej na budowanie relacji między oboma brzegami Morza Śródziemnego.

Przed jakimi wyzwaniami stoją dziś banki w tym regionie?

- Wyzwania te są bardzo różne. Banki są mocno krytykowane za to, że nie robią wystarczająco dużo dla sektora MŚP. Krytycy podkreślają, że mętność bankowych kryteriów udzielania kredytów stanowi barierę dla MŚP, zaś sam proces kredytowania oraz reakcje na odrzucone wnioski kredytowe są często nieodpowiednie, słowem - brakuje odpowiedniego wsparcia dla kredytobiorców.

Czy po kryzysie finansowym kryteria udzielania kredytów zostały zmienione? Jak banki odpowiedziały na kryzys?

- Wynikiem kryzysu finansowego był znaczący postęp, jeśli chodzi o zmianę ram zarządzania ryzykiem przez banki. Komisje ds. ryzyka, funkcjonujące w ramach zarządów banków, powstały praktycznie w każdej z tych instytucji. Zwiększyła się także rola i status dyrektora ds. ryzyka. Szybkie zmiany następują także w sektorze finansowym obsługującym sferę biznesu. W przeszłości wiodące banki korzystały z tego, że klienci biznesowi chcieli podejmować ryzyko i cieszyły się wzrostem swoich aktywów finansowych, obecnie biznes stanął w obliczu geopolitycznej niepewności, która zagraża jego stabilności. Pojawiły się też nowe bankowe regulacje, znacznie wzrosły też koszty krańcowe z kapitału własnego.

A wyzwania technologiczne?

- Konkurencyjna w sektorze bankowym szybko się zmienia, ponieważ tak technologie, jak i oczekiwania klientów przyciągają do rynku nowych graczy. Były czasy, gdy pozycja geograficzna i lokalizacja oddziału decydowały o wyborze banku przez klientów, dziś możliwości cyfrowe stworzyły nowe kanały marketingowe. Wykorzystując tylko tradycyjne kanały, banki ryzykują utratę klientów. Tempo zmian gdy chodzi o technologie i internet jest szaleńcze. Coraz częściej technologie cyfrowe i mobilne wpływają na wybór odpowiednich marek przez konsumentów. To zaś powoduje, że dostarczanie usług bankowych przy wykorzystaniu technologii cyfrowych jest dla banków zarówno wyzwaniem, jak i szansą.

Jakie tematy dominują na państwa spotkaniach?

- Nasze dyskusje koncentrują się na poznawaniu i wyjaśnianiu trudności z jakimi borykają się nasi członkowie, na promowaniu stabilności finansowej, na budowaniu zaufania i stawianiu sobie kolejnych celów. W powojennym okresie kryzysu gospodarczego i finansowego doświadczyliśmy najgorszego. Był to kolejny test dla budowania wzajemnego zaufania pomiędzy bankami członkowskimi.

Warto zauważyć, że podobne inicjatywy budujące partnerstwo banków w obszarze basenu Morza Śródziemnego zakończyły się fiaskiem, a tymczasem MBN obchodzi już 19 rocznicę działalności...

- To wielka szkoda, ponieważ MBN na pewno znalazłaby możliwości współpracy z nimi, gdyby przetrwały... Mamy jednak zdecydowanie określone kryteria członkostwa. Bank musi być prywatny i działać zgodnie z zasadami wolnego rynku lub wykazywać silny prorynkowy charakter. Musi również znajdować się w czołówce banków w swoim kraju. Przyjęliśmy zasadę jeden bank z jednego kraju - nasza przewaga polega na tym, że mamy niewielu członków, ale za to bardzo zaangażowanych. Dodatkowym atutem jest nasze biuro na Malcie, które zajmuje się obsługą banków i pracuje nad rozwojem projektów.

Jakie są zatem główne obszary rozwoju MBN?

- MBN zawsze szukało nowych dróg rozwoju. Ponieważ banki członkowskie należą do dużych instytucji, wszystkie dysponują atutem w postaci wewnętrznych szkoleń. Z tego powodu, choć mamy szeroki zasięg, nie chcieliśmy być kolejnym forum szkoleniowym. W ostatnich latach banki członkowskie MBN oferowały sobie nawzajem możliwość szkoleń. Były to rodzaje wizyt międzybankowych. W 2012 r. postanowiliśmy przyjrzeć się bliżej projektom szkoleniowym i od tej pory wciąż je urozmaicamy. Jako stowarzyszenie non profit szukaliśmy projektów, które byłyby współfinansowane ze środków unijnych i które moglibyśmy realizować z wiarygodnymi partnerami.

Uczestniczycie w międzynarodowych projektach edukacyjnych. Co to za projekty?

- W naszym pierwszym projekcie mieliśmy przyjemność współpracować z Berlińską Szkołą Ekonomii i Prawa (Berlin School of Economics and Law), Europejską Siecią Szkoleń Bankowych (European Banking Training Network), Uniwersytetem Sofijskim (University of Sofia), Portugalskim Instytutem Szkolenia Banków (Portuguese Bank Training Institute), Stowarzyszeniem EFFEBI oraz Instytutem Edukacji Bankowej Narodowego Banku Słowacji (The National Bank of Slovakia Institute of Banking Education). Celem projektu pod nazwą "Quadro" (Quality Development Roadmap for training in the Financial Sector) było wsparcie dla metody Quality Assurance w szkoleniach dla sektora usług finansowych - od identyfikacji potrzeb szkoleniowych poczynając, na wnioskach z efektów szkolenia kończąc. Podejście Quadro skupiało się na podnoszeniu jakości, co pozwalało na znaczące zwiększenie efektywności i wydajności szkoleń, jak i zwiększenie realizacji celów biznesowych przez banki. Teraz, gdy projekt Quadro się zakończył, możemy wykorzystywać jego narzędzia do szerszego wdrażania zasad quality assurance.

Nasze drugie i wciąż realizowane szkolenie związane jest z projektem z wykorzystaniem funduszy unijnych, pod nazwą ILPO55. Jego celem jest stworzenie narzędzi i zasad, które zwiększyłyby zatrudnienie osób powyżej 55 roku życia. Ma na celu także dzielenie się umiejętnościami związanymi z wykonywaniem zawodu w sektorze zatrudniającym osoby w wieku 55 plus oraz przekazywanie doświadczeń młodszemu pokoleniu. Korzyścią tego projektu może być zmotywowanie sektora bankowego do działań na rzecz zmniejszenia niedostosowania umiejętności do wymogów oraz zwiększenia zachowań przedsiębiorczych, co zagwarantuje lepsze wykorzystanie wiedzy i doświadczenia zawodowego osób po 55 roku życia.

Ta aktywność i zaangażowanie tłumaczą, dlaczego MBN była jedną z pierwszych organizacji zagranicznych, które przystąpiły do projektu Nowoczesne Zarządzanie Biznesem.Dziękuję bardzo za to i za interesującą rozmowę.

Więcej informacji na temat
Mediterranean Bank Network,
zasięgu organizacji, wydarzeń i projektów
z wykorzystaniem funduszy unijnych
można znaleźć na stronie:
www.medbanknet.com.

 

Udostpnij artyku: