Wywiady: Sprostać wyzwaniom

FN 2011/01-03 (styczeń - marzec 2011)

Z prof. dr. hab. Markiem Bryxem, Prorektorem Szkoły Głównej Handlowej, Kierownikiem Katedry Inwestycji i Nieruchomości, rozmawia Zbigniew Krysiak

Z prof. dr. hab. Markiem Bryxem, Prorektorem Szkoły Głównej Handlowej, Kierownikiem Katedry Inwestycji i Nieruchomości, rozmawia Zbigniew Krysiak

Panie Profesorze, wygląda na to, że ostatnio zmniejszył Pan swoją aktywność naukową. Trudno Pana spotkać na konferencji czy kongresie związanym z finansowaniem nieruchomości.

Pozory mylą. Nie tyle zmniejszyłem, co zmieniłem jej kierunek. Całe życie szukam interesujących tematów. Po kilku latach, kiedy o czymś wiem…

…wszystko?

Wszystko nie, ale dużo, chętnie biorę się za tematy nowe, poszerzające moje horyzonty. Nie porzucam tego, co umiem, ale rozszerzam moje zainteresowania. Dzięki temu wciąż jestem kreatywny. W ostatnich latach zajmowałem się problematyką rewitalizacji miast. Napisałem kilka ważnych tekstów, także o finansowaniu. Może szkoda, że nie opublikowałem ich w „FN”, ale wydawało mi się, że ta tematykanie jest obecna w kwartalniku. Stąd być może to odczucie wśród czytelników „FN” i w redakcji, na temat mojego odsunięcia się od rynku nieruchomości, które nie jest prawdziwe. W końcu moja książka, „Rynek nieruchomości – system i funkcjonowanie”, jest ciągle sztandarową na rynku. Wiem, że można byłoby ją uzupełnić o nowe informacje i zamierzam to zrobić przygotowując kolejne wydanie, ale priorytet przyznałem innym moim działaniom.

Jakim?

Po pierwsze – pracowałem intensywnie w grancie zamawianym przez Ministra Nauki, zatytułowanym „Rewitalizacja miast polskich jako sposób zachowania dziedzictwa materialnego i duchowego…”. Grant ten wygrały trzy instytucje: IRM (jako lider projektu), UJ i SGH, reprezentowany przez Katedrę Inwestycji i Nieruchomości, którą kieruję już 12 rok. Jako członek komitetu sterującego, szef zespołu warszawskiego i autor wielu fragmentów opracowania, miałem co robić. Efektem projektu jest m.in. 12 tomów książek, które Komitet zaakceptował do druku czy powstające wspólne studia podyplomowe SGH i UJ, które ruszą na jesieni.

Po drugie – zająłem się fascynującą kwestią, jaką jest rozbudowa kampusu mojej uczelni. Uważam, że na wykorzystanie kapitału ludzkiego, najcenniejszego zasobu każdego uniwersytetu, zasadniczo wpływa organizacja przestrzeni i jej oddziaływanie na intelekt. Źle zorganizowana przestrzeń tłumi, przygasza, tłamsi, dobrze – rozwija, wspomaga intelektualnie. Wiedzą o tym najwięksi architekci, a czują użytkownicy takich przestrzeni.

Szkoła Główna Handlowa w latach dwudziestych ubiegłego stulecia miała podwójne szczęście. Raz – zatrudniła znakomitego architekta, którego dokonania są awangardowe i inspirują do dziś. Dzięki niemu uczelnia posiada nowoczesną i przepiękną biblioteką, jedno z największych dokonań modernizmu europejskiego oraz – co może nawet ważniejsze – wizję kampusu z prawdziwego zdarzenia. Dwa – miała rektora, profesora Bolesława Miklaszewskiego, który tej wizji poszukiwał, a następnie wsparł ją realizacyjnie. To on przekonał, z dużym trudem, Senat SGH, aby przenieść uczelnię na „pole kapusty”, gdzieś na krańcu miasta, czyli na ulicę Rakowiecką, za co zasłużył na tytuł największego rektora SGH i za co będziemy mu wdzięczni zawsze. Pokazuje to też, jak daleko myślą w przyszłość wybiegał ten wielki człowiek, który wiedział, że kampus jako kompleks budynków, to idea nie tyle inżynierska, ile przede wszystkim intelektualna.

Dziś, przez przypadek wywołany koniecznością wyłączenia tzw. budynku F z eksploatacji, stoimy przed największym wyzwaniem: jak dokończyć dzieło mistrza Jana Koszczyc Witkiewicza, które zostało niedokończone przez postawienie w latach 1951-55 budynku głównego, od al. Niepodległości, w ograniczonych rozmiarach – jako budynku wolnostojącego, nie zaś łączącego w kampus dwa obiekty wybudowane przed wojną.

Widzę, że rzeczywiś...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: