Wyższe emerytury …przyszłych emerytów

Artykuły / Mój plan emerytalny

Plik pieniędzy z napisem ZUS
Fot. stock.adobe.com/ESCALA

Rekordowa waloryzacja składek emerytalnych. Zyskuje, kto czeka z wnioskiem o emeryturę

Obwieszczenie Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej z dnia 11 maja 2018 r. w sprawie wskaźnika waloryzacji składek na ubezpieczenie emerytalne za 2017 r.: Ogłasza się, że wskaźnik waloryzacji składek na ubezpieczenie emerytalne za 2017 r. wynosi 108,68 % #Emerytury #Waloryzacja #ZUS @MRPiPS_GOV_PL

1 czerwca to dzień, w którym zgodnie z prawem musi nastąpić waloryzacja składek na ubezpieczenie emerytalne zgromadzonych w ZUS. To ważny dzień dla wszystkich, którzy dopiero będą składać wniosek o świadczenie, bo zostanie ono wyliczone na podstawie zwaloryzowanego właśnie emerytalnego kapitału.

Portal aleBank.pl jako pierwszy już w połowie stycznia br. zapowiadał, że tegoroczna waloryzacja będzie rekordowa. W rozmowie z naszym portalem Wojciech Andrusiewicz z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych przewidywał, że wyniesie ona 7 procent Ile będzie ostatecznie? 8,68 procent!

Zgodnie z ustawą z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz. U. z 2017 r. poz. 1383, z późn. zm.) ostateczna decyzja co do wysokości waloryzacji należy do „ministra właściwego do spraw zabezpieczenia społecznego” (art. 25 ust. 12 ustawy). Minister Elżbieta Rafalska zobligowana tą normą prawną 11 maja 2018 r. wydała obwieszczenie w sprawie wskaźnika waloryzacji składek na ubezpieczenie emerytalne za 2017 r.: „ogłasza się, że wskaźnik waloryzacji składek na ubezpieczenie emerytalne za 2017 r. wynosi 108,68 proc.” brzmi kluczowy jego zapis, a samo obwieszczenie jest opublikowane w Monitorze Polskim z 23 maja w poz. 493.

Roczna waloryzacja składek emerytalnych

Począwszy od 2000 roku, mocą wspomnianej wyżej ustawy, podstawę obliczenia emerytury stanowi kwota składek na ubezpieczenie emerytalne, z uwzględnieniem waloryzacji składek zewidencjonowanych na koncie ubezpieczonego do końca miesiąca poprzedzającego miesiąc, od którego przysługuje wypłata emerytury. Polega ona na pomnożeniu zewidencjonowanych na koncie ubezpieczonego składek przez wskaźnik waloryzacji.

Waloryzację składek przeprowadza się corocznie, od dnia 1 czerwca każdego roku a objęta jest nią kwota składek zewidencjonowanych na koncie ubezpieczonego na dzień 31 stycznia roku, za który jest przeprowadzana waloryzacja, powiększona o kwoty z tytułu wcześniej już dokonanych waloryzacji. I – co bardzo istotne – w wyniku przeprowadzonej waloryzacji stan konta nie może ulec obniżeniu. Oznacza to, że ogłaszany przez ministra wskaźnik nie może być ujemny, nawet jeśli zjawiska zachodzące w gospodarce, np. deflacja czy spadek płac, w rachunku matematycznym wskazywałyby na minus.

Waloryzacja wyższa, bo rosną płace i… inflacja

–  Wzrost wskaźnika waloryzacji rocznej do 108,68 proc. nie jest niczym zaskakującym, to efekt wzrostu inflacji i realnych wynagrodzeń, które w 2017 roku miały miejsce. Rosły wówczas płace realne, ale przede wszystkim inflacja wzrosła do blisko 2 proc., a od 2015 roku nie mieliśmy inflacji praktycznie wcale, a w niektórych miesiąca wręcz była deflacja, czyli spadek cen – wyjaśnia Robert Majkowski, Prezes Funduszu Hipotecznego DOM. –Zmiana wskaźnika waloryzacji składek nie ma wpływu na obecne emerytury, o tym decyduje wskaźnik waloryzacji rent i emerytur. Waloryzacja składek wpływa jednak na emerytury przyszłych emerytów, którzy mają subkonto w FUS (ZUS) i jeszcze nie przeszli na emeryturę.

– Waloryzacja kapitału zgromadzonego w ZUS pozwala wszystkim przyszłym emerytom na skorzystanie z dobrodziejstwa szybkiego wzrostu gospodarczego. Oczywiście jej konsekwencją będzie wzrost zobowiązań państwa w przyszłości – podkreśla Jeremi Mordasewicz, doradca zarządu Konfederacji Lewiatan.

A może jeszcze poczekać?

Dzięki wysokiej waloryzacji wygrali wszyscy ci, którzy nabyli uprawnienia do emerytury w pierwszej połowie 2018 r., jednak poczekali ze złożeniem wniosku o świadczenie do waloryzacji składek emerytalnych.

„Czas to pieniądz”, głosi maksyma skłaniająca zazwyczaj do nie zwlekania z działaniem. W tym jednak konkretnym przypadku czas pracuje na korzyść cierpliwych. Jeśli ktoś nie musi pilnie przechodzić na emeryturę, jeszcze więcej zyska, odwlekając złożenie wniosku jeszcze o rok.

– Waloryzacja składek zgromadzonych w ZUS zależy od wzrostu funduszu płac w gospodarce. To znaczy, że jak szybko rośnie zatrudnienie i wynagrodzenia, a z taką sytuacją mamy obecnie do czynienia, to rośnie też wskaźnik waloryzacji. Należy się spodziewać, że przyszłym roku waloryzacja za rok 2018 też będzie wysoka, na podobnym poziomie jak w tym roku – wyjaśnia Jeremi Mordasewicz. I dodaje: .– Taki poziom waloryzacji nie powinien zachęcać do przejścia na emeryturę, ale wręcz przeciwnie, skłaniać do przedłużenia pracy. Osoba, która opóźni przejście na emeryturę o co najmniej rok będzie pobierać wyższą emeryturę. Dlatego, że oprócz ponad 8 proc. waloryzacji składek, będzie miała naliczone jeszcze wyższe świadczenie, gdyż skróci się oczekiwany czas życia brany pod uwagę przy wyliczaniu właśnie wysokości emerytury.

Udostępnij artykuł: