Wyzwania Bankowości: Nie wrócimy już do starych zwyczajów płatniczych

Bezgotówkowo / Wydarzenia

Fot. FPB

Tegoroczna konferencja Wyzwania Bankowości odbędzie się w trybie online w czwartek 5 listopada. Główne tematy konferencji to perspektywa makroekonomiczna Polski i Europy, bankowość polska w obliczu wyzwań ekonomicznych, instytucjonalna ochrona przedsiębiorczości i biznesu. Przed konferencją rozmawiamy z dr. Mieczysławem Groszkiem, prezesem Fundacji Polska Bezgotówkowa.

Karol Mórawski: Czy zaangażowanie Fundacji Polska Bezgotówkowa w organizację konferencji poświęconej wyzwaniom dla branży bankowej należy traktować jako formę upowszechniania świadomości w zakresie elektronizacji sektora płatnościowego?

Dr Mieczysław Groszek: To jest przede wszystkim dowód na przynależność Fundacji do sektora finansowego, a w szczególności ekosystemu płatniczego. Fundacja jest instytucją szeroko rozumianej infrastruktury finansowej, czyli również bankowej. Ponadto banki zorganizowane w Radzie Wydawców Kart Bankowych są założycielem, donatorem i merytorycznym partnerem w naszej misji.

Jak doświadczenia okresu pandemii wpłynęły na zmianę zwyczajów płatniczych Polaków?

‒ W okresie pandemii istotnie wzrosła skłonność do płacenia bezgotówkowo. To widać w statystykach, to wynika również z naszych obserwacji, i nie myślę tu tylko o Fundacji, ale o nas jako indywidualnych uczestnikach obrotu gospodarczego, jako konsumentach.

Jest takie wrażenie, że wszyscy już płacą kartą lub telefonem. Oczywiście wiemy, że nie wszyscy , ale na pewno wzrost jest znaczny. Czy ta dynamika wzrostu utrzyma się w przyszłości?

Myślę, że aż tak dużych wzrostów nie będzie, ale też nie będzie ‒ jako się popularnie mówi  ‒ powrotu na stare, upatrzone pozycje. Czyli ten wzrost, który nastąpił, m.in. z powodu większego bezpieczeństwa bezgotówkowych instrumentów płatniczych utrzyma się po pandemii.

Czytaj także: Forum Usług Płatniczych, gospodarka cyfrowa i nowe zwyczaje płatnicze, a w tle open banking i pandemia

Jakie działania powinny podjąć banki, by zredukować negatywny efekt obniżenia stóp procentowych? Czy rynek płatności może okazać się niszą, która umożliwi choć częściowe zredukowanie strat wywołanych decyzją RPP?

‒ Płatności są ważnym źródłem pozaodsetkowych przychodów banków. Zawsze zatem były atrakcyjnym produktem bankowym. Banki dużo w ten obszar inwestowały, a klienci docenili to „nogami”, czyli korzystali w coraz szerszym zakresie. W obecnej sytuacji atrakcyjność tego źródła jeszcze bardziej wzrasta. Ale…

W ostatnich latach z powodu wdrożenia PSD, a szczególnie PSD2, rynek płatności został otwarty na podmioty nie-bankowe, zwane fintechami. I one wchodzą w ten rynek bardzo chętnie. Oznacza to wzrost konkurencji, czyli jeszcze mocniejszą presję na innowacje i tak już zresztą bardzo zaawansowane.

Ale oznacza to zarazem presję na obniżki opłat i konieczność dzielenia się tym rynkiem z kimś trzecim spoza sektora. Czy zawężanie tego źródła przychodów. Banki mają dobrą bazę do wygrywania tej konkurencji, ale nie przychodzi to samo z siebie. Aby być lepszym od fintechów banki muszą zmieniać swoje sposoby działania, a nawet modele biznesowe. I wiele z nich robi to z sukcesem.

Czytaj także: Wirus zachęcił do płatności bezgotówkowych

Rzeczy czy płatności w tle. Czy Polacy są gotowi na kolejny etap transformacji sektora?

‒ Polacy są otwarci na innowacje technologiczne, w tym także i w płatnościach. Ja myślę, że jest to zasługa zaawansowanego rozwoju technologicznego polskich banków w minionych latach, ale także otwartej postawy klientów, którzy z ciekawości, a może przede wszystkim dla optymalizacji kosztów we własnych budżetach chętnie korzystali z różnego rodzaju nowinek technicznych.

Aby być lepszym od fintechów banki muszą zmieniać swoje sposoby działania, a nawet modele biznesowe. I wiele z nich robi to z sukcesem.

Jak wygląda rynek płatniczy rok po PSD 2, co zmieniło wprowadzenie regulacji o otwartej bankowości?

‒ To jest ogromne wyzwanie, zarówno szansa jak i zagrożenie. Na naszym rynku widać różne taktyki banków w tej nowej sytuacji. Nazwałbym je aktywne i naśladowcze.

Oczywiście te pierwsze są trudniejsze, bo wymagają wielu zmian w organizacji pracy, w podejściu do klienta i wyboru odpowiednich technologii, dopasowanych precyzyjnie do nowego modelu biznesowego.

To ostatnie jest szczególnie ważne, bo krytycznym czynnikiem stają się koszty. Był to zawsze istotny czynnik, ale teraz pętla koszty-przychody zacieśnia się. Bo przychody spadają (np. odsetkowe), a koszty, nawet gdy pominiemy rezerwy z powodu COVID-19 ‒ rosną, nawet z powodu przestawiania się na nowe technologie i skutków rosnącej konkurencji.

To trudny czas dla banków, ale wierzę, że dadzą radę, bo mają dobrą bazę zarówno z uwagi na poczynione, duże inwestycje w obszar technologii, jak również olbrzymią bazę klientów, która pozwala na rozpoznanie potrzeb rynku, a co za tym idzie kreowanie nowych produktów i usług, odpowiadających na to zapotrzebowanie.

Czytaj także: Polska Bezgotówkowa: liczba terminali w programie sięgnęła 335 tys.

Organizatorami konferencji Wyzwania Bankowości  są Związek Banków Polskich, Akademia Leona Koźmińskiego oraz Ośrodek Badań i Analiz Systemu Finansowego ALTERUM. Konferencja odbędzie się w trybie online. Otwarcie konferencji o godzinie 9.00. Udział w konferencji jest bezpłatny.

Rejestracja pod adresem: konferencje.aleBank.pl

Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: