Wzrosną raty kredytów, ale lokaty nie dadzą zarobić – komentarze po kolejnej wysokiej podwyżce stóp NBP

Finanse osobiste

Rynki oczekiwały wzrostu, ale niższego, o 50 pkt bazowych. Tym samym stopy procentowe zbliżają się do docelowego, przed pandemicznego poziomu 1,5%, choć niewykluczone, że jastrzębie na kolejnych posiedzeniach będą nadal dominować i w niedługim czasie stopy osiągną poziom 2,5%, komentuje Mariusz Zielonka z Konfederacji Lewiatan.

Rynki oczekiwały wzrostu, ale niższego, o 50 pkt bazowych. Tym samym stopy procentowe zbliżają się do docelowego, przed pandemicznego poziomu 1,5%, choć niewykluczone, że jastrzębie na kolejnych posiedzeniach będą nadal dominować i w niedługim czasie stopy osiągną poziom 2,5%, komentuje Mariusz Zielonka z Konfederacji Lewiatan.

Jego zdaniem decyzja RPP ma opóźniony zapłon. Dzisiejsze studzenie gospodarki będzie widoczne dopiero w perspektywie dwóch kwartałów.

Raty kredytów znacznie wzrosną

"Oznacza to, że obecnie Polacy idąc do sklepu będą nadal płacić coraz więcej za wiele produktów, ponieważ w krótkiej perspektywie nie jesteśmy w stanie skutecznie przeciwdziałać wzrostowi cen." - pisze ekspert Lewiatana Mariusz Zielonka i dodaje:

"Teraz dodatkowo portfele obywateli i przedsiębiorców będą uszczuplane wyższą ratą od zaciągniętych wcześniej kredytów. Dla kredytu o wartości 350 tys. zł, udzielonego na 35 lat, miesięczna rata wzrośnie o blisko 200 zł."

Co ze złotym?

– W naszych prognozach walutowych przyjmujemy, że na koniec roku za euro zapłacimy około 4,50 zł, czyli ponad 10 groszy mniej niż obecnie. Druga podwyżka stóp procentowych w tym roku mocno zwiększyła prawdopodobieństwo realizacji takiego scenariusza, odpychając EUR/PLN od 4,60. - komentuje Bartosz Sawicki, analityk Cinkciarz.pl. i przewiduje:

"Oczekujemy kolejnych ruchów stóp procentowych na zbliżających się posiedzeniach, które doprowadzą koszt pieniądza do około 2,5 procent".

Lokaty bankowe nadal na minusie

Rada Polityki Pieniężnej podwyższyła stopy procentowe o 0,75 pkt. proc. Z wyliczeń Expandera wynika, że taka podwyżka sprawi, że rata przeciętnego kredytu hipotecznego wzrośnie o 135 zł, a w sumie po dwóch podwyżkach o 221 zł.

Przy inflacji 6,8% oprocentowanie lokaty musiałaby wynieść aż 8,4%, aby oszczędności nie traciły na wartości

Dostępna kwota kredytu spadnie natomiast o 12,5%, czyli ktoś, kto na początku października mógł liczyć na 400 tys. zł teraz dostanie maksymalnie 350 tys. zł.

Prawdopodobnie zdrożeją również inne typy kredytów, gdyż maksymalna stawka oprocentowania dla kredytów konsumpcyjnych wzrośnie do 9,5%.

"Obecnie wielu Polaków powierza swoje oszczędności bankom za darmo – trzymają je na nieoprocentowanych kontach. Istotna podwyżka oprocentowania lokat mogłaby zachęcić część takich osób do przeniesienia oszczędności na lokaty" - komentuje Jarosław Sadowski, Główny analityk Expander Advisors.

I jak zaznacza: "Nawet gdyby oprocentowanie wzrosło w takim samym stopniu jak stopy NBP, to lokaty nadal będą przynosić straty w ujęciu realnym, czyli po uwzględnieniu wzrostu cen i podatku. Przy inflacji 6,8% oprocentowanie lokaty musiałaby wynieść aż 8,4%, aby oszczędności nie traciły na wartości. Takich ofert jeszcze długo nie zobaczymy."

Udostępnij artykuł: