Wzrost napięcia na Wschodzie bez wpływu na złotego

Finanse i gospodarka

Osłabienie złotego na bazie dalszych, niepokojących wydarzeń na Ukrainie okazało się krótkotrwałe. Kursy stabilnie, oscylują w okolicach z ubiegłotygodniowego zamknięcia. Na rynku EUR/USD korekcyjne wzrosty, ale spadkowa tendencja obowiązuje. Bank Japonii utrzymuje parametry polityki pieniężnej na dotychczasowym poziomie.

Niewiele nowych informacji z gospodarek napłynęło na rynek na przestrzeni ostatniej doby. Zloty pozostaje słabszy w reakcji na wzrost napięcia geopolitycznego spowodowany wydarzeniami na Ukrainie. Rosja wciąż utrzymuje dziesiątki tysięcy wojska przy swojej zachodniej granicy, pomimo zapowiedzi ich stopniowego wycofywania. Tuż przed wyjazdem z Krymu zastrzelony zostaje oficer ukraińskiej armii. Prorosyjscy separatyści okupujący siedzibę rady obwodowej w Doniecku na Ukrainie, ogłosili powstanie Niepodległej Republiki Donieckiej. Mołdawskie Naddniestrze, głosem podporządkowanego Moskwie prezydenta, ogłasza chęć przyłączenia do Federacji. Tymczasem Stany Zjednoczone wysyłają kolejne samoloty bojowe na zachodnią flankę NATO, do Rumunii, gdzie mają się odbyć, zaplanowane wcześniej, manewry. Eskalacja napięcia nie służy większości walut regionu. Tracą wyraźnie rubel, hrywna, lej. Słabiej zachowuje się również złoty. Kurs EUR/PLN wzrósł w rejon tygodniowego maksimum (4,18). Zyskują natomiast nieco polskie obligacje. Rentowności z długiego końca krzywej notują nowe dołki 2014 r. Wartości bliskie podobnych minimów obserwuje się na dwu- i pięciolatkach. Względnie dobre nastroje panują na walutach krajów emerging markets spoza Europy. Na EUR/USD stabilizacja z lekką tendencją do korygowania ubiegłotygodniowych spadków.

Na zakończonym nad ranem kwietniowym posiedzeniu Bank Japonii (BoJ) nie zmienił parametrów polityki pieniężnej. BoJ będzie nadal dążył do utrzymania wzrost bazy monetarnej o 60-70 bln jenów rocznie. Bank podtrzymał opinię, że Japonia doświadcza umiarkowanego ożywienia gospodarczego. Wniosek jednego z przedstawicieli BoJ o ustalenie, wzrostem innych banków centralnych, średnio- i długoterminowego celu inflacyjnego na poziomie 2 proc. przepadł. Perspektywy polityki pieniężnej w Kraju Kwitnącej Wiśni nie ulegają zmianie, podobnie jak wpływ tego czynnika na rynek walutowy.

Wiceprezes Europejskiego Banku Centralnego (EBC) V. Constancio potwierdza, że marcowy odczyt inflacji konsumenckiej w strefie euro był zaskakująco niski. EBC z niepokojem oczekuje kwietniowego odczytu CPI. Potwierdza, że Bank gotowy jest działać natychmiast, jeśli zajdzie taka potrzeba, tj. jeśli dynamika cen będzie nadal utrzymywać się na niskim poziomie. Na obecną chwilę nie podejmowane są jednak żadne, konkretne decyzje. Nie ma również ustalonych szczegółów ewentualnych działań łagodzących. By podjęte zostały dalsze kroki w kierunku ekspansji monetarnej, EBC musi uzyskać potwierdzenie, że nastąpiła zmiana perspektyw kształtowania się inflacji w średnim terminie. Na podobne słowa rynek reaguje wzrostem wartości wspólnej waluty.

Z braku istotniejszych raportów zaplanowanych na dziś rynek pozostanie zapewne pod wpływem doniesień ze Wschodu. Wieczorem, po zakończeniu europejskiej części sesji przemawiać będą dwaj przedstawiciele Rezerwy Federalnej (N. Kocherlakota i Ch. Plosser). Nie spodziewamy się żadnych zaskakujących deklaracji. Pojawią się zapewne odniesienia do ostatniego raportu z rynku pracy. Nie zmienią one jednak ogólnego obrazu sytuacji zarysowanego po publikacji. Sytuacji stopniowo wraca do normy, nie ma potrzeby wstrzymywania redukcji programu QE, podobnie jak przyspieszanie cięć.

EURPLN: Względnie łagodne i nietrwałe okazało się wczorajsze osłabienie złotego. W drugiej części sesji polska waluta odrobiła większość strat i zyskuje na otwarciu. Poza ponowną eskalacją napięcia na Ukrainie, nie ma na horyzoncie widocznych czynników, które mogłyby negatywnie wpłynąć na złotego. Nadal jednak rynek EUR/PLN ma problemy z przebiciem się na niższe poziomy. W najbliższych 2-3 dniach spodziewamy się utrzymania notowań w paśmie 4,16-4,20.

EURUSD: Początek tygodnia przyniósł korekcyjne wzmocnienie euro do dolara. Kurs przesunął się niecałe 50 pipsów w górę. Od posiedzenia Rezerwy Federalnej notowania pozostają jednak w krótkoterminowej tendencji zniżkującej. I dalszych spadków kursu spodziewamy się na przestrzeni nadchodzących kilku sesji. Celem dla rynku w horyzoncie końca miesiąca są okolice 1,3500.

Damian Rosiński
Dom Maklerski AFS

Udostępnij artykuł: