Wzrost turbulencji na Ukrainie może silniej oddziaływać na oczekiwaną, niższą ścieżkę stóp w PLN

Komentarze ekspertów

Brak publikacji ważniejszych danych makroekonomicznych w poniedziałek w ciągu dnia w Europie i USA nie sprzyjał zbyt aktywnemu handlowi na rynku długu.

Brak publikacji ważniejszych danych makroekonomicznych w poniedziałek w ciągu dnia w Europie i USA nie sprzyjał zbyt aktywnemu handlowi na rynku długu.

Jedynie na otwarciu spłynęły na rynek informacje na temat niższego niż oczekiwano tempa wzrostu gospodarki japońskiej oraz zaskakującego spadku chińskiego eksportu. Przez większą część popołudnia rentowności długu w Europie spadały, jednak przyczyną nie były dane z Azji, lecz komentarze na temat potencjalnych konsekwencji gospodarczych kryzysu na Ukrainie. W reakcji na to dochodowości niemieckich obligacji 10Y były na zamknięciu o 3 pb. niższe niż w piątek wieczorem. Na sytuację tę znacznie słabiej zareagowały obligacje amerykańskie 10Y, których dochodowości obniżyły się o 1 pb. Spadkowi dochodowości obligacji niemieckich towarzyszyły większe w skali obniżki dochodowości obligacji krajów południa Europy.

Obawy o sytuację na Ukrainie negatywnie wpływały na wycenę naszego długu w godzinach przedpołudniowych, kiedy to rentowności polskich papierów nieznacznie rosły. W ciągu dnia, w reakcji na silne spadki dochodowości Bunda mieliśmy do czynienia z odwróceniem tego trendu i istotnymi obniżkami rentowności krajowych papierów. Jednak po południu dochodowości polskich obligacji nieznacznie wzrosły podążając za słabnącym, przez większą część dnia złotym. Pomimo dwóch faz wzrostów rentowności rano i po południu, w skali całego dnia mieliśmy do czynienia z obniżeniem się krajowej krzywej dochodowości rzędu 4-5 pb.. Spadkowi spreadu między polskimi, a niemieckimi obligacjami towarzyszył wzrost nieznaczny marży ASW polskich obligacji nominowanych w EUR.

We wtorek spodziewamy się kontynuacji popołudniowego trendu wzrostu rentowności krajowego długu. Sprzyjać mu powinny dobre dane o niemieckim eksporcie oraz odreagowanie na giełdzie w USA. Niemiecki eksport wzrósł w styczniu o 2,2% m/m i 3,7% r/r, pokazując piąty miesiąc z kolei dodatniej dynamiki. Z perspektywy polskich firm, które są poddostawcami niemieckich przedsiębiorstw, obiecująca jest wysoka dynamika produkcji na rynku poza strefą euro. Wskazuje ona, że mocne euro nie jest poważnym problemem dla niemieckich eksporterów.  Choć w dalszym ciągu oczekujemy wzrostu dochodowości naszego długu, to obstawianie trwałych zmian dochodowości o podłożu makroekonomicznym w najbliższym czasie wydaje nam się obecnie ryzykowne. Czynnikiem ryzyka jest obecnie sytuacja na Ukrainie. Ostatnie tygodnie pokazały brak jednoznacznego związku między zmianami ryzyka politycznego, a rentownościami krajowych papierów skarbowych. Jednak wydarzenia z ubiegłego tygodnia sugerują, że wzrost turbulencji na Ukrainie może silniej oddziaływać na oczekiwaną, niższą ścieżkę stóp, niż podnosić ryzyko kredytowe.

140311.pko.proc.01.400x140311.pko.proc.02.400x140311.pko.proc.03.550x

Konrad Soszyński
Biuro Strategii Rynkowych
PKO Bank Polski

Udostępnij artykuł: