Wzrost zaufania do europejskich spółek

Finanse i gospodarka

Złoty pozostaje mocny na bazie dobrych nastrojów na rynkach. W USA trwa impas w sprawie budżetu. Obama odrzuca kompromisową ofertę Republikanów. W centrum uwagi dane o rachunku obrotów bieżących w Polsce oraz sentymencie wśród amerykańskich konsumentów. Możliwe negatywne zaskoczenie w tych ostatnich.

Złoty pozostaje mocny na bazie dobrych nastrojów na rynkach. W USA trwa impas w sprawie budżetu. Obama odrzuca kompromisową ofertę Republikanów. W centrum uwagi dane o rachunku obrotów bieżących w Polsce oraz sentymencie wśród amerykańskich konsumentów. Możliwe negatywne zaskoczenie w tych ostatnich.

Na wczorajszej sesji na uwagę zasługuje silny napływ kapitału na europejskie giełdy. Największe indeksy na Starym Kontynencie notowały wzrosty rzędu 1,5-2 proc., a słabszych parkietów nawet powyżej tych poziomów. Pozytywnie wyróżniał się warszawski WIG20, który wzrósł o 3,5 proc. Zachowanie indeksów należy wiązać z odpływem pieniędzy z uważanego powszechnie za przewartościowany rynku amerykańskiego. Na bazie tej relokacji kapitału zyskiwał wczoraj złoty. Kurs EUR/PLN przełamał poziom 4,19, a USD/PLN powrócił poniżej 3,10. Na znacząco głębszym od giełdy, rodzimym rynku obligacji, w dalszym ciągu panuje spokój. Zmiany rentowności papierów o dłuższym terminie zapadalności utrzymują się w okolicach poziomów obserwowanych od początku października, zaś krótszych nieco się obniżyły. Daje to podstawy by sądzić, że obecne przetasowania w portfelach nie przełożą się na wykształcenie już teraz silniejszego trendu aprecjacji polskiej waluty. Taki scenariusz mógłby zostać zrealizowany dopiero po wykonaniu jeszcze jednego ruchu wzrostowego do okolic 4,25 na EUR/PLN i 3,15 na parze USD/PLN.

Informacja o liczbie nowych zasiłków dla bezrobotnych w USA w tygodniu zakończonym 5 października, jako jeden z nielicznych raportów podawanych do publicznej wiadomości, okazał się znacząco słabszy niż oczekiwano. Bezrobotnych przybyło o 66 tys., choć spodziewano się wzrostu o 3 tys. Jak jednak zaznaczył Departament Pracy, dane zostały zaburzone przez problemy systemu informatycznego w Kalifornii oraz zamknięcie instytucji federalnych w skali całego kraju. Połowę przyrostu wniosków o zasiłek przypisuje się pierwszemu z tych efektów. Po ustabilizowaniu sytuacji w urzędach dane zostaną, więc zapewne skorygowane. Tego właśnie zapewne oczekuje rynek, ponieważ zaskakująca publikacja nie przyniosła praktycznie żadnej reakcji na eurodolarze. Amerykańska waluta zaczęła się wręcz - paradoksalnie, bo słabe dane powinny oddalać scenariusz cięcia QE -  umacniać. Zakres zmian nie był jednak duży i rynek utrzymał się powyżej linii porannych minimów.

Dziś potencjalnie ważne dla złotego informacje o bilansie na rachunku obrotów bieżących. Warto zwrócić szczególną uwagę na kształtowanie się sytuacji w eksporcie. Konsensus rynkowy zakłada piątką z rzędu, miesięczną nadwyżkę handlową na poziomie zbliżonym do lipca (ok. 300 mln EUR). Lepsze dane mogą przyspieszyć łagodną tendencją aprecjacji polskiej waluty. Po południu Uniwersytet Michigan opublikuje wstępne wyniki ankiet nastrojów wśród amerykańskich konsumentów. Oczekuje się lekkiego spadku optymizmu. W tym przypadku zakładać należy raczej rozczarowanie, bowiem ankiety mogą uwzględniać już pogorszenie nastrojów wywołane zamieszaniem wokół budżetu, podczas gdy, zbierane wcześniej, prognozy ekonomistów mogą jeszcze niedoszacowywać tego efektu.

EURPLN: Znakomite nastroje na europejskich giełdach oraz wystrzał popytu na parkiecie w Polsce korzystnie przełożyły się na notowania polskiej waluty. Kurs przebił się poniżej 4,1900 i zmierza w kierunku 4,1800. Realizacja scenariusza wzrostu kursu do 4,23 i wyżej oddala się. Dziś zapewne zloty pozostanie jeszcze mocny. Ocena całego tygodnia pozwoli lepiej oszacować czy polska waluta wchodzi w trwałą tendencję aprecjacyjną. Zakładamy, że zanim to nastąpi będzie miał miejsce jeszcze jeden ruch wzrostowy do zakładanych wcześniej poziomów.

EURUSD: Eurodolar jest stabilny. Na wykresie o dziennym interwale zarysowuje się formacja RGR, której linia szyi wypada w okolicach 1,3470. W takim rozwoju wydarzeń na najbliższych sesjach powinniśmy obserwować ruch wzrostowy w rejon 1,3600, a następnie - w przypadku wypełnienia się formacji - dynamiczne spadki na 1,3350. Utrzymanie wsparcia na 1,3450, bądź jego fałszywe, krótkotrwałe przełamanie, będzie skutkowało ruchem powyżej ostatnich szczytów z pierwszym celem na 1,3700.

Damian Rosiński
Dom Maklerski AFS

Udostępnij artykuł: