Wzrosty na ropie i funcie, odbicie na akcjach

Komentarze ekspertów

Notowania w reakcji na optymistycznie zakończoną środową sesję w Stanach Zjednoczonych, przyniosły w czwartek wzrosty na większości europejskich parkietów. Powodów do zakupów dostarczała również ropa naftowa, której cena rosła przez większość sesji na Starym Kontynencie, a także taniejące o blisko 1% złoto czy też frank szwajcarski. W Londynie, doszło też do uspokojenia na funcie, który jednak nadal pozostaje w pobliżu swoich 30-letnich minimów.

Notowania w reakcji na optymistycznie zakończoną środową sesję w Stanach Zjednoczonych, przyniosły w czwartek wzrosty na większości europejskich parkietów. Powodów do zakupów dostarczała również ropa naftowa, której cena rosła przez większość sesji na Starym Kontynencie, a także taniejące o blisko 1% złoto czy też frank szwajcarski. W Londynie, doszło też do uspokojenia na funcie, który jednak nadal pozostaje w pobliżu swoich 30-letnich minimów.

Finalnie, niemiecki DAX zyskał na koniec dnia 0,49%, brytyjski FTSE100 wzrósł o 1,09%, a francuski CAC40 o 0,80%. Indeks skupiający największe polskie spółki (WIG20) wzrósł o 1,4% i plasował się tym samym w czołówce najmocniej rosnących rynków. Wzrostom przewodziły banki i deweloperzy. Umacniał się także złoty. Obroty na całym rynku sięgnęły 778 mln zł.

W czwartkowym kalendarzu makroekonomicznym najciekawsze były dane z amerykańskiego rynku pracy. Złożono 254 tys. nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych (prognoza 270 tys.). Tym samym, spadła czterotygodniowa średnia dla tych danych. Raport ADP o zmianie zatrudniania w sektorze prywatnym w czerwcu odnotował wzrost do 172 tys. (oczekiwano 159 tys.). Powyższe odczyty sygnalizowały poprawę na rynku pracy. Na rynku ropy natomiast ważny był raport o tygodniowej zmianie zapasów paliw. Zapasy spadły, jednak mniej niż na początku sezonu urlopowego. Po tej informacji, cena surowca zaczęła spadać i w przypadku odmiany WTI pokonała poziom 46 USD za baryłkę, co może być sygnałem sprzedaży.

Dziś, bez wątpienia wydarzeniem dnia będą amerykańskie "Payrolls", czyli miesięczne dane z rynku pracy. Inwestorzy z pewnością będą przyglądać się wynikom, które powinny dać odpowiedź na pytanie, czy bardzo słabe dane z maja były jedynie anomalią czy też zwiastują istotne pogorszenie na rynku pracy w Stanach Zjednoczonych. Poza tym dowiemy się, jak kształtuje się import i eksport w Niemczech, poznamy wyniki produkcji przemysłowej z Francji, a także bilans handlu zagranicznego w Wielkiej Brytanii.

Sesja w USA:

Rynek akcyjny w Stanach Zjednoczonych zamknął czwartkowy handel praktycznie bez zmian na głównych indeksach. W momencie zamknięcia, indeks Dow Jones Industrial Average spadł o 0,13%, S&P500 stracił 0,09%, a Nasdaq Composite wzrósł o 0,36%.

Waluty:

Kurs EURUSD na koniec czwartkowych notowań dotarł do poziomu 1,1064 i tym samym spadł o 0,32%. Para EURGBP straciła 0,16% i osiągnęła poziom 0,8569, natomiast EURJPY spadła o 0,88%, osiągając 111,48.

Polska waluta jest dziś rano wyceniana przez rynek następująco: 4,4366PLN wobec euro, 4,0066 PLN wobec dolara amerykańskiego, 4,0927 PLN wobec franka szwajcarskiego i 5,1827 PLN wobec funta szterlinga.

Surowce:

Notowania złota w czwartek spadły o 0,18% do poziomu 1362,45 USD za uncję. Srebro straciło 1,73% i było notowane po 19,812 USD za uncję.

Ropa naftowa, w przypadku odmiany WTI, straciła 4,32%, docierając do poziomu 45,38 USD za baryłkę. Odmiana Brent spadła natomiast o 4,77% i była notowana po 46,47 USD za baryłkę.

Konrad Mikołajko, Patron FX

Udostępnij artykuł: