X Kongres Finansowania Nieruchomości Mieszkaniowych – Sprawozdanie | X Kongres Finansowania Nieruchomości Mieszkaniowych – relacja z pierwszego dnia obrad

FN 2014/01-03 (styczeń - marzec 2014)

Jubileuszowy X Kongres Finansowania Nieruchomości, zorganizowany przez Komitet ds. Finansowania Nieruchomości Związku Banków Polskich, odbył się w dniach 28-29 listopada 2013 r. w Ożarowie Mazowieckim. Hasło tegorocznego Kongresu "Teraz albo nigdy - efekty dziewięciu lat dyskusji o polskim mieszkalnictwie" skłaniało do podsumowań we wszystkich obszarach, które na stałe już wpisały się w program Kongresu.

Jubileuszowy X Kongres Finansowania Nieruchomości, zorganizowany przez Komitet ds. Finansowania Nieruchomości Związku Banków Polskich, odbył się w dniach 28-29 listopada 2013 r. w Ożarowie Mazowieckim. Hasło tegorocznego Kongresu "Teraz albo nigdy - efekty dziewięciu lat dyskusji o polskim mieszkalnictwie" skłaniało do podsumowań we wszystkich obszarach, które na stałe już wpisały się w program Kongresu.

Po raz kolejny Kongres potwierdził swą pozycję dorocznego forum wymiany myśli i doświadczeń wszystkich instytucji i środowisk związanych z finansowaniem nieruchomości, wpływającego na realny kształt rynku mieszkaniowego oraz polskiej gospodarki. Dla licznego grona krajowych i zagranicznych ekspertów, zarówno tych występujących w roli prelegentów, jak również tych po stronie gości i uczestników, Kongres był – co potwierdzali zgodnie wszyscy – dobrą okazją do dyskusji zarówno o przyczynach obecnego, dalece niezadowalającego stanu rozwoju rynku mieszkaniowego w Polsce, jak również platformą ścierania się poglądów na temat efektywności rozwiązań służących zapobieganiu zjawiskom kryzysowym w sektorze mieszkalnictwa i poprawy dynamiki finansowania rynku nieruchomości, przy zachowaniu stabilności systemu finansowego i wysokiego poziomu świadczonych usług.

W gronie uczestników X Kongresu znaleźli się reprezentanci instytucji centralnych, w tym Kancelarii Prezydenta RP, Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego, Narodowego Banku Polskiego, liczne grono przedstawicieli sektora deweloperskiego, bankowego i ubezpieczeniowego oraz środowiska naukowego. W Kongresie wzięli również udział przedstawiciele międzynarodowych firm konsultingowych i doradczych oraz instytucji świadczących usługi związane z finansowaniem nieruchomości. Kongres odbył się dzięki wsparciu sponsorów, patronów i partnerów: dwóch największych europejskich kas budowlanych: Bausparkasse Schwäbisch Hall AG i Raiffeisen Bausparkasse AG oraz Emmerson Evaluation sp. z o.o., BIG InfoMonitor, Bank Gospodarstwa Krajowego, BRE Hipoteczny/mBank Hipoteczny i Upper Finance Consulting.

Pierwszy dzień Kongresu poświęcony był ocenie bieżącej sytuacji na rynku mieszkaniowym, kwestiom determinującym jego rozwój zarówno w sferze demograficzno- -społecznej, jak i regulacyjnej, a także roli państwa w rozwoju instrumentów finansowania potrzeb mieszkaniowych ludności.

W drugim dniu obrad uwaga prelegentów skupiona była na mechanizmach finansowania i wspierania budownictwa na wynajem oraz wpływie ustawy deweloperskiej na cykl koniunkturalny na rynku mieszkaniowym w Polsce.

PIERWSZY DZIEŃ OBRAD

Gości Kongresu powitał Jacek Furga, przewodniczący Komitetu ds. Finansowania Nieruchomości Związku Banków Polskich, prezes zarządu Centrum Prawa Bankowego i Informacji. Kongres otworzył Prezes Związku Banków Polskich Krzysztof Pietraszkiewicz, podsumowując kondycję polskiego sektora bankowego na tle innych krajów europejskich. Przedstawił również osiągnięcia dotychczasowych edycji Kongresu oraz ocenił realizację postulatów mieszkaniowych sektora bankowego.

Zwrócił uwagę, na to, że problem finansowania mieszkalnictwa w Polsce jest nie tylko kwestią warunków życia obywateli i ich decyzji prokreacyjnych (gdzie 40 proc. obywateli w wieku 25-34 lata mieszka z rodzicami), ale także miejsc pracy czy redukcji zużycia energii elektrycznej. Z całych zasobów energii elektrycznej, którą zużywamy w ciągu roku, ponad 31 proc. przeznaczona jest na ogrzewanie w różny sposób właśnie zasobów mieszkaniowych, a stopień nadmiernego zużywania energii w Polsce jest bardzo wysoki.

Wśród polskich instytucji finansowych sektor bankowy, podobnie jak w wielu krajach europejskich, odgrywa wiodącą rolę, jednak jego zdolność do finansowania rozwoju gospodarki jest bardzo ograniczona. Mimo wielkiego rozwoju, jaki dokonał się w ostatnich 25 latach w sektorze bankowym w Polsce, aktywa polskiego systemu bankowego do PKB w ramach całej UE plasują nas na jednym z końcowych miejsc. Podobnie sytuacja wygląda jeśli chodzi o kredyty – zajmujemy trzecie miejsce od końca, ale gdy chodzi o relację kredytów dla przedsiębiorców w stosunku do PKB zajmujemy ostatnie miejsce w całej UE.

Zdaniem prezesa Pietraszkiewicza narastający problem to niedobór wewnątrzkrajowych oszczędności, w szczególności fakt, że tylko niewiele powyżej 1 proc. to oszczędności powyżej jednego roku. Finansowanie długoterminowych kredytów mieszkaniowych tak krótkimi depozytami jest niebezpieczne. W związku z tym budowa systemu długoterminowego oszczędzania na cele m.in. mieszkaniowe, emerytalne, edukacyjne czy też związane z ochroną zdrowia jest sprawą priorytetową. Nadmierne kredytowanie działalności środkami zagranicznymi, przy załamaniach na międzynarodowym rynku finansowym, niesie ryzyko importowania kryzysu z zagranicy.

W czasie 5 lat największego kryzysu PKB wzrósł o prawie 20 proc. (dane Eurostat i Międzynarodowego Funduszu Walutowego). Polski sektor bankowy jest stabilny i efektywny, ponieważ Polska miała i ma dobry samorząd bankowy, który w sytuacjach kryzysowych potrafi proponować dobre rozwiązania. Mimo ewidentnych sukcesów, Polacy źle oceniają perspektywy naszego kraju. Polsce brakuje, bądź nie są dostatecznie dobrze prezentowane, czytelnych prograów rozwojowych krajowych i regionalnych. Zdaniem prezesa Pietraszkiewicza należy stworzyć umowę społeczną dotyczącą perspektyw zaspokajania potrzeb mieszkaniowych i emerytalnych Polaków, tak, by nie spełniali swoich aspiracji życiowych poza granicami kraju, gdzie takie systemy lepiej funkcjonują.

W świetle regulacji unijnych i doświadczeń kryzysowych kluczowe jest wprowadzenie do modelu polskiego systemu bankowego wyrafinowanych instytucji, jak kasy oszczędnościowo-budowlane, wspierających skłonność do długoterminowego oszczędzania. Należy budować system instrumentów sterowania alokacją zasobów, czyli funduszy poręczeniowo-gwarancyjnych, który będzie stałym rozwiązaniem służącym restrukturyzacji gospodarki. Istotne jest także wprowadzanie instrumentów mobilizowania funduszy krajowych i międzynarodowych niezbędnych do finansowania rozwoju, takich, jak obligacje, sekurytyzowanie aktywów oraz udrożnienie emisji listów zastawnych. Budowa i rozwój bankowego funduszu gwarancyjnego powinna być antycykliczna.

W ramach porozumień z Komisją Europejską do wykorzystania jest 100 mld euro środków celowych na poziomie Unii Europejskiej programów ramowych. Dzięki staraniom Związku Banków Polskich w ostatnich sześciu latach uruchomiono około 4,5 miliarda dodatkowych kredytów na start-up’y i innowacje. Bezpośrednio z poziomu Unii Europejskiej wykorzystaliśmy w ten sposób 8 proc. środków przeznaczonych na ten cel.

Wystąpienie Gościa Honorowego

Gość Honorowy Kongresu, Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP, Irena Wóycicka, przedstawiła główne założenia Programu Polityki Rodzinnej Prezydenta RP „Dobry Klimat dla Rodziny”, które poddane zostały szerokim konsultacjom w maju 2013 r. Głównym celem programu jest wypracowanie spójnej polityki rodzinnej, która zamiast stwarzać sztuczne zachęty stymulujące dzietność, zorientowana będzie na usuwanie istotnych barier powstrzymujących decyzje polskich rodzin związane z posiadaniem dzieci.

W dziedzinie tworzenia kompleksowych rozwiązań na rzecz polityki rodzinnej, jednym z istotnych elementów jest polityka mieszkaniowa. Celem autorów programu było zidentyfikowanie i stworzenie kompleksowej wizji, która będzie długofalową, stabilną reakcją na sytuację demograficzną w Polsce, w tym m.in. na starzenie się ludności oraz utrzymującą się przez długi czas niską dzietność. W Polsce średnio rodzi się 1,3 dziecka i jest to jeden z najniższych poziomów współczynników dzietności w Europie. Pozytywną stroną obecnych procesów demograficznych jest wydłużanie się trwania życia – to bardzo istotna przemiana cywilizacyjna, która nastąpiła w okresie przełomu i zmiany systemu politycznego i społecznego. Bardzo szybkie wydłużanie się trwania życia i bardzo niska dzietność utrzymująca się w długim czasie powoduje, że przemiany demograficzne w Polsce są najszybsze wśród krajów UE. Polegają one głównie na zmianie struktury ludności – tzn. zmianie relacji między ilością populacji w wieku produkcyjnym i ludnością starszą, co wpływa, oczywiście, na funkcjonowanie rodzin w mikroskali, gdyż jest to również kwestia relacji tzw. solidarności społecznej między pokoleniami, coraz trudniejszej do uniesienia przez mniejszą grupę osób w wieku aktywności zawodowej i sprawności. Stworzenie polityki rodzinnej, która przełamie proces utrzymującej się niskiej dzietności, to strategiczne wyzwanie i zobowiązanie dla całego rynku.

Celem programu ogłoszonego przez prezydenta jest odnowa demograficzna, czyli działania poprawiające liczebne relacje między pokoleniami przez trwały wzrost dzietności.

Program polityki rodzinnej jest inwestycją w potencjał rozwojowy polskiego społeczeństwa oraz w rozwój polskiej gospodarki. Osiągnięcie sukcesu możliwe będzie, kiedy polityka rodzinna zacznie być stabilna, konsekwentna, przewidywalna dla rodzin. Nie mogą to być krótkotrwałe zachęty, ponieważ drgania współczynnika dzietności są bardziej niekorzystne dla gospodarki niż jego stabilizacja na niskim poziomie. Należy wypracować stałą, konsekwentną politykę, która poziom dzietności na wyższym poziomie niż dotychczas będzie utrzymywać i podnosić. Ponadto program polityki rodzinnej musi odpowiadać elastycznie na różną sytuację materialną rodzin, jak również uwzględniać różny kontekst kulturowy, różnice regionalne, w tym różnice uwarunkowań lokalnych między wsią i miastem.

Punktem wyjścia dla tego programu jest stwierdzenie, że istnieje luka między preferowaną a faktyczną liczbą dzieci, które się rodzą. Mamy do czynienia z niespełnionymi aspiracjami rodzicielskimi, które są wynikiem różnych sytuacji, czynników, decyzji. Istnieje grupa czynników, na którą może oddziaływać polityka społeczna. Program przedstawiony przez minister Wóycicką składa się z 44 rekomendacji odnoszących się do podstawowych obszarów, w tym kwestii samodzielności finansowej rodzin wychowujących dzieci, wzmocnienia samodzielności finansowej i mieszkaniowej młodych rodzin, równości w pracy i godzenia obowiązków zawodowych z rodzicielskimi, zwłaszcza w przypadku kobiet, które chcą być aktywne na rynku pracy. Należy pamiętać, że kobiety w Polsce mają wyższy status jeśli chodzi o poziom wykształcenia niż mężczyźni i rozwiązania, które sprzyjają godzeniu pracy z obowiązkami domowymi z jednej strony sprzyjają dzietności, a z drugiej – są niezbędne dla większej stabilizacji sytuacji ekonomicznej rodzin. W krajach europejskich, w których jest relatywnie wysoka dzietność, towarzyszy jej wysoki pozom zatrudnienia kobiet. Można to osiągnąć przez usuwanie barier w godzeniu tych ról.

Wśród głównych postulatów programu znalazło się zastąpienie obecnej ulgi podatkowej iloczynem kwoty wolnej od podatku zależnym od liczby dzieci w rodzinie, przez mechanizm rodzinnego rozliczania podatku. Z analiz fundacji CenEA wynika, że obecna ulga podatkowa na dzieci nie jest wykorzystywana przez 30 proc. rodzin. Rodziny płacą zbyt niski podatek, żeby z niego wyciągnąć całą ulgę. Przy czym liczba dzieci, które nie wykorzystują w części lub w całości tej ulgi, wśród rodzin 3+ rośnie do 70 proc. i są to rodziny biedniejsze, albo ze względu na wielodzietność, albo te, które są na starcie życiowym, więc nie osiągają jeszcze wysokich dochodów. Ulga podatkowa w obecnej postaci, czyli przeznaczane przez państwo ponad 6 miliardów złotych, dystrybuowana jest przez system podatkowy tak naprawdę do średnich i bardziej zamożnych grup społecznych. Zmiana formuły ulgi podatkowej ma na celu zwiększenie grupy docelowej, która by faktycznie z tej ulgi skorzystała.

Silny związek między polityką rodziną a polityką mieszkaniową objawia się nie tylko tym, że mieszkanie zabezpiecza możliwość realizacji podstawowych funkcji życiowych, ale również ma bezpośredni wpływ na decyzje prokreacyjne, zwłaszcza na decyzje przy drugim i kolejnym dziecku. Ograniczenia w dostępie do mieszkań są czynnikiem zmniejszającym mobilność na rynku pracy – jest to także bardzo w ważne z punktu widzenia zakładania i rozwoju rodzin. Brak łatwo dostępnych mieszkań na wynajem, o regulowanych czynszach, utrwala strukturalne czynniki bezrobocia i różnice segmentacji rynku pracy właśnie przez bardzo duże ograniczenia mobilności siły roboczej, w tym młodych Polaków.

Mimo szybkiego wzrostu liczby nowych mieszkań obserwowanego w ostatnich latach, deficyt mieszkań w Polsce szacowany jest na poziomie ok. 1,5 mln. Nie bez znaczenia jest również struktura własnościowa nowych mieszkań i brak mieszkań na wynajem – ok. 60 proc. młodych ludzi nie stać na kredyt finansujący zakup własnego mieszkania, nawet mimo programów pomocowych rządu. Uwzględnienie zróżnicowania dochodowego ludności, adresowanie polityki mieszkaniowej do różnych grup młodych ludzi o różnym poziomie zamożności, jest sprawą podstawową.

W Polsce bardzo problematyczna jest struktura rynku mieszkaniowego, gdzie 80 proc. to własność prywatna, a jedynie 20 proc. to mieszkania na wynajem. W krajach zamożniejszych, o wyższym poziomie PKB, struktura ta wygląda odmiennie, tzn. rynek mieszkań na wynajem jest znacznie większy. W Szwajcarii ponad 65 proc. to mieszkania na wynajem, w Holandii 50, we Francji 50, w Finlandii 50, Szwecji 50, Danii 55, Niemczech 60, Wielkiej Brytanii 40, w USA 40, w Japonii 65 proc. We wszystkich tych krajach regulacja czynszów obejmuje także część mieszkań odnajmowanych przez prywatnych właścicieli.

Podsumowując, minister Wóycicka przedstawiła ogólne rekomendacje programu. Polityka mieszkaniowa powinna być spójna, kompleksowa i adresowana do grup o różnej zamożności. Zdaniem Kancelarii Prezydenta RP, sprawą priorytetową jest wdrożenie programu mieszkań na wynajem o umiarkowanych regulowanych czynszach, w postaci społecznych mieszkań czynszowych publicznych lub prywatnych opartych o formułę PPP, dostępnych dla młodych ludzi o przeciętnej lub niższej zamożności. Co więcej, potrzebne jest uruchomienie systemu oszczędzania na cele mieszkaniowe włączającego wsparcie państwa, w postaci ulg podatkowych, bądź premii z tytułu systematycznego gromadzenia środków. Należy rozważyć, czy system ten powinien docelowo wspierać rozwój budownictwa przede wszystkim dla bardziej zamożnej grupy Polaków. Poza tym, niezbędne jest uproszczenie przepisów budowlanych i przyspieszenie uchwalania planów zagospodarowania przestrzennego. Należy zbudować rozwiązania, które będą odpowiadać na te generalne i ogólne wyzwania w polityce mieszkaniowej, która z punktu widzenia decyzji o posiadaniu dziecka jest niezwykle ważna. Polityka rodzinna i przełamanie tendencji w procesach demograficznych to „być albo nie być” polskiej gospodarki i rozwoju polskiego społeczeństwa.

Wystąpienie otwierające Kongres

Prof. dr hab. arch. Witold A. Werner, Członek Rady Programowej Instytutu Rozwoju Miast, przedstawił diagnozę obecnej sytuacji na rynku mieszkaniowym na tle ostatniego dziesięciolecia. Stwierdził, że charakter i ukierunkowanie Kongresu skłaniać powinny do skoncentrowania się na finansowaniu nieruchomości mieszkaniowych, a więc przedyskutowaniu możliwości optymalnego wykorzystania potencjalnych środków, które mogłyby być przeznaczone na budownictwo. Istotnym mankamentem wszystkich diagnoz jest bazowanie na niepewnych danych statystycznych dotyczących demografii, gospodarstw domowych, a także budownictwa mieszkaniowego. Jedynie dwie liczby są niepodważalne: urodzeń żywych i zgonów, ponieważ są one rejestrowane administracyjnie. Rejestrowana emigracja obejmuje tylko tę część obywateli, którzy taki fakt zgłosili. Tak więc nie wiemy, jakie naprawdę są zasoby mieszkaniowe, ile jest pustostanów czy gospodarstw domowych; nawet liczba corocznie oddawanych mieszkań, zwłaszcza w budownictwie jednorodzinnym, jest często wynikiem decyzji inwestora – kiedy opłaca się zgłaszać zakończenie budowy z wiążącymi się z tym konsekwencjami podatkowymi, opłatami itd. Tym bardziej, że w danych dotyczących budownictwa jednorodzinnego jest też ukryta liczba mieszkań budowanych na zasadach deweloperskich, ale w niewielkiej skali – jednego mieszkania, dwóch mieszkań.

Wszystkie diagnozy i prognozy mogą być podważane z powodu braku rzetelnych informacji wyjściowych. Jak by jednak nie liczyć, porównując nawet ułomne statystyki polskie i zagraniczne, odstajemy od większości krajów, a liczbę pożądanych mieszkań, według różnych wskaźników, szacować można w granicach od kilkuset tysięcy do ponad 3 milionów.

Brak mieszkań, bądź niesatysfakcjonujące warunki mieszkaniowe, wpływają na decyzje prokreacyjne i niekorzystne wskaźniki odtworzeniowe pokoleń. Sondowana młodzież nie podziela wprawdzie poglądu o wpływie braku mieszkań na prokreację, niepokój wyrażają natomiast ludzie starzy w obawie o przyszłe emerytury. Najwięcej dzieci rodzi się w mieszkaniach przeludnionych i wśród bezrobotnych, którzy i tak nie płacą podatków. Występuje tu zatem prosty związek z sytuacją na rynku pracy i stopą bezrobocia. Informacje te, mimo mankamentów, wskazują na konieczność budownictwa socjalnego jako podstawowego działania zmierzającego do poprawy wizerunku Polski, niezależnie od budownictwa czynszowego. Negatywnie oceniana jest likwidacja Krajowego Funduszu Mieszkaniowego, programu TBS-ów oraz dopuszczenie do wykupu wynajmowanych mieszkań.

Marnotrawstwo społecznych środków na szczeblu rządowym przejawia się, zdaniem mówcy, np. brakiem decyzji lokalizacyjnych przewidywanych inwestycji centralnych, co jest skutkiem rozdzielenia gospodarowania przestrzenią od budownictwa. Dotyczy to lokalizacji elektrowni jądrowych, lotnisk, zbiorników wodnych, wyznaczania terenów zalewowych, zabudowywanych teraz obiektami, które w przyszłości będą musiały być wykupione i rozbierane.

Prof. Werner podkreślał, że rozbudzanie ambicji posiadania własnego mieszkania, zamiast przygotowania krajowego programu budownictwa społecznego, jest błędem rządu. Środki społeczne marnotrawione są przez samorządy pozwalające na budownictwo rozproszone, wymagające następnie wielkich nakładów na inwestycje infrastrukturalne, mimo istnienia miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, które jednak blokują właściciele gruntów nimi objętych. W rezultacie powoduje to wzrost ceny i spekulację gruntami. Brak restrykcji prawnych w tym zakresie prowadzi do chaosu przestrzennego, który kosztuje państwo miliardy złotych. Istotny wpływ na ograniczanie budownictwa mieszkaniowego mogłyby mieć banki różnicujące stopy kredytowe w zależności od statusu zabudowywanego gruntu. Gminy sprzedały ok. miliona mieszkań komunalnych po symbolicznych cenach osobom o niezłych dochodach, pozbawiając się w ten sposób możliwości przekształcania części lokali na mieszkania socjalne.

Wspomniane błędy polityki rządowej i samorządowej w odniesieniu do propagowania budownictwa własnego spowodowały opóźnienia rozwoju budownictwa na wynajem, które stanowi istotny impuls mobilności, sprzyja rozwojowi ludzi, ogranicza bezrobocie. Pozytywnym aspektem była decyzja o rezygnacji przed pięciu laty z drugiego progu podatkowego, który powodował utajnianie dochodów z najmu. Kolejna rekonstrukcja systemu podatkowego powinna dotyczyć ulg i przywilejów dla inwestorów budownictwa czynszowego o różnym standardzie, w tym również pensjonatów dla osób samotnych i starszych. Zdaniem mówcy, fundusz mieszkań na wynajem wpłynie na mobilność młodych ludzi i spadek bezrobocia.

Pewne nadzieje na rozbudowę kredytów inwestycyjnych można upatrywać w rozwijającym się programie Gwarancji de minimis, poszerzając go o kredyty inwestycyjne wydłużające okres gwarancji. Ponadto priorytetowe traktowanie przez banki deweloperów, którzy uzyskali certyfikaty jakości wydawane przez Polski Związek Pracodawców Budownictwa, definitywnie ograniczy ryzyko. Natomiast wprowadzenie powstającego kodeksu urbanistyczno-budowlanego spowolni budownictwo mieszkaniowe i spowoduje duże utrudnienia w procesie inwestycyjnym, powiększając chaos przestrzenny w budownictwie realizowanym bez pozwoleń na budowę i niezbędnego, wielomiesięcznego szkolenia urzędników organów administracji budowlanej.

Podsumowując, prof. Werner zaznaczył, że rola banków w rozwoju mieszkalnictwa mogłaby być poszerzona o rozwijanie badań dotyczących m.in. preferencji potencjalnych klientów, a więc głównie młodego pokolenia, a także potencjalnych indywidual nych inwestorów zorganizowanego budownictwa czynszowego.

RADA MINISTRÓW BUDOWNICTWA

Polityka mieszkaniowa czy umowa społeczna?

Rolę Banku Gospodarstwa Krajowego w realizacji polityki mieszkaniowej państwa, uwzględniając przegląd programów rządowych, omówił wiceprezes Zarządu BGK, Jarosław Bełdowski. Bank jest operatorem programów rządowych i dystrybutorem środków finansowych, a także podmiotem, który oferuje kompleksową obsługę dla podmiotów branży budowlanej. Od wielu lat współpracuje z jednostkami samorządu terytorialnego, TBS-ami, a w przeszłości także z deweloperami. Rządowe programy mieszkaniowe realizowane przez BGK to m.in. w ramach Funduszu Dopłat Rodzina na Swoim i Mieszkanie dla Młodych oraz Program finansowego wsparcia budowy mieszkań socjalnych i komunalnych, Program Społecznego Budownictwa Czynszowego, Fundusz Termomodernizacji i Remontów, Fundusz Mieszkań na Wynajem.

RnS to sztandarowy program BGK, który już się zakończył, ale rozliczanie go będzie kontynuowane do września 2021 roku. Charakter finansowania Mieszkania dla Młodych, realizowanego od stycznia 2014 r., jest inny niż RnS. Nie jest to dopłata do odsetek, ale jednorazowy wkład. MdM jest częścią kompleksowego rządowego programu wspierania rodziny i przewiduje pewną premię prokreacyjną. BGK od wielu lat realizuje też program wsparcia budowy mieszkań socjalnych i komunalnych. W ostatnich miesiącach zauważono mniejsze zainteresowanie samorządów korzystaniem z tych preferencyjnych kredytów, co niekoniecznie wynika z braku chęci budowania mieszkań socjalnych czy komunalnych przez gminy, a raczej z problemów związanych z zadłużeniem gmin oraz z tym, że ten kredyt nie jest wyłączony z długu, który gmina będzie miała w przyszłości.

Prezes Bełdowski poinformował także o realizacji programu Społecznego Budownictwa Czynszowego, Funduszu Termomodernizacji i Remontów oraz Funduszu Mieszkań na Wynajem.

Dr Irena Herbst, wiceminister Gospodarki Przestrzennej i Budownictwa w latach 1992-1996, omówiła wyzwania polskiego rynku mieszkaniowego oraz rolę państwa w zaspokajaniu potrzeb mieszkaniowych obywateli. Wysoki niedobór mieszkań, utrzymujący się od 25 lat, szacowany jest na 1,5 miliona mieszkań, co plasuje nas na przedostatnim miejscu wśród krajów UE (za Maltą i przed ostatnią w tym rankingu Słowenią). W Polsce realizowanych jest bardzo mało mieszkań w przeliczeniu na tysiąc mieszkańców, stan techniczny już istniejących zasobów jest zły, remontowanie ich nieopłacalne, co w efekcie daje ok. 1 mln mieszkań do rozbiórki. Cena 1 m2 mieszkania jest zbyt wysoka w odniesieniu do poziomu zamożności obywateli (ok. 2-krotność średniej płacy). Dostępność mieszkań istnieje w sytuacji, gdy cena za 1 m2 wynosi 0,5 średniej płacy.

Podstawowym błędem było wygaszenie programów wspierających podaż mieszkań na wynajem (w tym programu TBS-ów). Błędnie formułowane są cele nowo uruchamianych programów mieszkaniowych, brakuje powiązania ich z innymi programami i polityką społeczno-gospodarczą. W konsekwencji, popełniane są błędy skutkujące ogromnymi wydatkami. Od kilku lat obserwowane jest odejście od instrumentów dłużnych w stronę dotacyjnych, w przypadku których pieniądze na zawsze „wypadają” z gestii publicznej. Przy instrumentach dłużnych pieniądze „wracają” w postaci spłaty kredytów. W ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: