Yellen: Gospodarka gotowa na kilka podwyżek stóp rocznie

Komentarze ekspertów

W przeddzień posiedzenia Europejskiego Banku Centralnego J. Yellen jednoznacznie jastrzębio wypowiedziała się na temat przyszłości polityki pieniężnej w USA zatrzymując tendencję słabnięcia dolara. Czy M. Draghi również dostrzeże sygnały możliwego zmniejszenia skali stymulacji monetarnej? W naszej ocenie euro w najbliższych tygodniach pozostanie w ofensywie w stosunku do dolara. Proces ten będzie wspierał odzyskiwanie strat także przez złotego i inne waluty rynków wschodzących.

Dane z amerykańskiej gospodarki, choć wciąż dobre, nie zachwycają, co z czasem powinno zmniejszać presję na dalsze umocnienie dolara i oczekiwania na znaczne przyspieszenie tempa podwyżek stóp procentowych Fed. Retoryka szefowej Fed i członków Komitetu póki co się jednak nie zmienia. Yellen stwierdziła wczoraj, że gospodarka jest blisko osiągnięcia maksymalnego zatrudnienia, a inflacja zmierza do celu 2 proc., dlatego zasadnym jest kontynuowanie stopniowego usuwania stymulacji monetarnej. Spodziewa się kilku podwyżek stóp procentowych rocznie do 2019 r. Ich termin będzie uzależniony od bieżącej kondycji gospodarki.

Produkcja fabryk na terenie USA, stanowiąca ¾ całości produkcji przemysłu, wzrosła w grudniu o 0,2 proc. m/m, tj. wolniej niż oczekiwano (0,4 proc.). Dane wskazują, że pomimo odbicia notowań ropy naftowej i zahamowania procesu kontrakcji w branży wydobywczej, wytwórczość w skali całego kraju nadal boryka się z problemami. W całym IV kw. wzrost w ujęciu rok do roku był zerowy. Dane za listopad dodatkowo zrewidowano w dół.

Wykorzystanie mocy produkcyjnych wzrosło w grudniu do 75,5 proc., jednak pozostaje w okolicach poziomów obserwowanych 5 lat temu. Niżej niż rok czy 2 lata temu. W listopadzie, po zrewidowaniu danych, wynik wykorzystania mocy był najgorszy od października 2010 r. Dane nie dają argumentów zwolennikom przyspieszenia tempa podwyżek stóp do 3 ruchów o 25 pkt w 2017 r.

Podobnie interpretować należy odczyt wskaźnika Stowarzyszenia Amerykańskich Deweloperów. Indeks pozostaje w rejonie 10-letnich maksimów (67 pkt), ale w porównaniu do wyniku z grudnia spadł o 3 pkt, podczas gdy oczekiwano, że obniży się o 1 pkt.

W kontekście zmian w polityce pieniężnej „jastrzębio” nastawieni członkowie Fed szukać mogą natomiast oparcia dla swojej postawy w danych o inflacji. Bazowy wskaźnik CPI w ujęciu rocznym wzrósł w grudniu, po raz pierwszy od sierpnia, do 2,2 proc. z 2,1 proc. w listopadzie. Biorąc pod uwagę cały koszyk dóbr i usług konsumpcyjnych, podniósł się on natomiast do 2,1 proc., co jest najwyższym poziomem od maja 2014 r. Patrząc na zachowanie wskaźników uwzględniających wrażliwe na wahania kategorie widać, że przyspieszenie inflacji ma trwały charakter. W reakcji na dane i komentarze J. Yellen rynek zwiększył prawdopodobieństwo wzrostu stóp w czerwcu do 3:1.

Istotnie słabszy niż mediana prognoz wyniki odnotowano w zakresie wynagrodzeń w Polsce. Płace w sektorze przedsiębiorstw rosły w ujęciu realnym najwolniej od czerwca 2015 r., a przyczyniły się do tego zarówno wzrost inflacji, jak i niska dynamika nominalna. Widać wyraźnie, że najniższe od 25 lat bezrobocie nie wywiera presji na podwyżki wynagrodzeń. To m.in. rezultat zwiększonej migracji pracowników ze Wschodu, którzy ograniczają możliwości żądań płacowych. W tej kwestii Polska zaczyna zatem przypominać model niemiecki, gdzie od wielu lat konkurencyjność kosztowa firm bazuje na niskich kosztach pracy. Złoty na dane nie reagował, odzwierciedlając jedynie ruchy na eurodolarze i globalny sentyment, który wczoraj pozostawał względnie neutralny dla walut EM.

Damian Rosiński
Dom Maklerski AFS

Udostępnij artykuł: