Yellen jastrzębio, Draghi zapowiada dalsze działania

Finanse i gospodarka

Rozdźwięk w kierunkach polityki pieniężnej między strefą euro a Stanami Zjednoczonymi widoczny w tonie przemówień prezesów poszczególnych banków na sympozjum w Jackson Hole jest fundamentalnym czynnikiem sprzyjającym dolarowi. Kurs EUR/USD osiąga kolejne dołki. Obecnie zmaga się z poziomem 1,32.

Podczas przemówienia na sympozjum w Jackson Hole prezes Rezerwy Federalnej (Fed) J. Yellen nie wpisała się w rynkowe oczekiwania łagodnego przekazu wystąpienia. Szefowa Fed dała jasno do zrozumienia, że podwyżki stóp procentowych nie będą odkładane w nieskończoność. Stwierdziła, że szybsze osiągnięcie celów przyświecających działalności banku centralnego (pełne zatrudnienie, inflacja na poziomie 2 proc.) może skutkować wcześniejszym wzrostem oprocentowania. Zaznaczyła, że pomimo wyraźnych postępów na przestrzeni ostatnich kwartałów, rynek pracy nie został w pełni uzdrowiony. Powtórzyła, że wciąż istnieje spora przestrzeń niewykorzystanych mocy w zakresie zatrudnienia. Dodała, że obecne uwarunkowania makroekonomiczne są skomplikowane, dlatego nie ma prostej recepty na właściwą politykę. Fed musi dokonać trudnych, pełnych niuansów ocen sytuacji dotyczących rynku pracy. W ocenie Yellen, nawet gwałtowne przyspieszenie dynamiki płac, nie musi oznaczać wzrostu presji inflacyjnej. Jej zdaniem istniej przestrzeń do wzrostu wynagrodzeń, który nie powoduje wzrostu inflacji. Yellen potwierdziła, że program QE zostanie wygaszony w październiku.

W wystąpieniu prezes Fed znalazło się, więc sporo spostrzeżeń temperujących oczekiwania na podwyżki, jednak rynek za najważniejsze uznał zdanie o możliwym przyspieszeniu terminu zaostrzenia polityki pieniężnej, w sytuacji kontynuowania procesu powrotu wskaźników do pożądanych wartości w tempie szybszymi niż oczekiwano. W reakcji na wystąpienie dolar kontynuował wzrosty ustanawiając nowe, 9-miesięczne maksima w relacji do euro (1,3220).

Kolejny cios dla wspólnej waluty przyszedł ze strony M. Draghiego. Prezes Europejskiego Banku Centralnego (EBC) stwierdził, że w ostatnim czasie nastąpiło wyraźne pogorszenie perspektyw przyspieszenia inflacji w krajach strefy euro. W związku z tym EBC może zostać zmuszony skorzystać z niekonwencjonalnych instrumentów polityki pieniężnej, żeby ustabilizować oczekiwania inflacyjne w średnim i długim terminie. Wyraził zaufanie, że kroki podjęte w czerwcu wesprą popyt. Wezwał do wsparcia gospodarki ze strony polityki fiskalnej. Przestrzegł, że reformy w poszczególnych krajach wspólnoty nie mogą być już dłużej odkładane. Draghi dostrzega realne zagrożenie utraty możliwości oddziaływania na gospodarkę za pomocą polityki pieniężnej.

W przypadku wystąpienia prezesa EBC kluczowe znaczenie miało wyraźne przybliżenie perspektywy wprowadzenia niekonwencjonalnych środków polityki pieniężnej. Dotychczasowy konsensus, podobnie jak nasza ocena, wskazywały raczej na wydłużenie okresu obowiązywania niskich stóp bez uciekania się do nowych rozwiązań. Wydarzenia rozgrywające się na Wschodzie oraz wcześniejsze sygnały utraty dynamiki rozwoju przez największą gospodarkę regionu oddaliły wizję powrotu inflacji do celu. Rynek zaczął reagować na słowa prezesa EBC po otwarciu rynków w Azji. Kurs EUR/USD przełamał barierę 1,3200 osiągając najniższy poziom od 10 września 2013 r.

Dziś w centrum uwagi wskaźniki nastrojów przedsiębiorców z Niemiec (Ifo). Z uwagi na letnie święto bankowe w Wielkiej Brytanii, handel na złotym powinien podlegać niewielkim zmianom. Ewentualne zwiększenie zmienność może mieć miejsce po otwarciu amerykańskiej części sesji.

EURPLN: Na silne spadki na rynku bazowym złoty nie reaguje już osłabieniem w relacji do obu najważniejszych walut. Kurs EUR/PLN spada, USD/PLN jest stabilny, utrzymuje się w rejonie 11-miesięcznych maksimów. Świadczy to o względnej sile polskiej waluty. EUR/PLN będzie zmierzał dziś w kierunku 200-sesyjnej średniej (4,1730), ale nie powinien trwale złamać tej linii. USD/PLN daje nadal dobre ceny do sprzedaży dolarów w horyzoncie najbliższych 1-3 tygodni.

EURUSD: Euro nadal pod presją. Z sesji na sesję notowania kurs jest na niższym poziomie. W trzy dni po przełamaniu 33 figury, pokonana została następna – cena 1,3200. Podobna tendencja będzie kontynuowana. W każdym horyzoncie dominującym trendem jest spadek. Korekty będą miały miejsce i mogą nastąpić w każdej chwili, nawet bez wyraźnego powodu. Ale trzeba będzie traktować je wyłącznie jako dobre okazje do odnowienia krótkich pozycji we wspólnej walucie.

Damian Rosiński
Dom Maklerski AFS

Udostępnij artykuł: