Strefa VIP: Z garażu w świat

BANK 2017/07-08

Polski rynek jachtowy jest znaczącą częścią rynku światowego, zwłaszcza w najbardziej popularnym segmencie jachtów motorowych do 9 m długości z silnikami zaburtowymi i jachtów żaglowych. Tu zresztą jesteśmy europejskim liderem i drugim producentem na świecie po USA.

Polski rynek jachtowy jest znaczącą częścią rynku światowego, zwłaszcza w najbardziej popularnym segmencie jachtów motorowych do 9 m długości z silnikami zaburtowymi i jachtów żaglowych. Tu zresztą jesteśmy europejskim liderem i drugim producentem na świecie po USA.

Krzysztof Mika, Michał Bąk

Te łodzie oraz jachty żaglowe produkowane w Polsce stanowią o sile naszego przemysłu. Ale produkujemy także luksusowe jachty motorowe powyżej 9 m i luksusowe personalizowane katamarany, które są bardzo wysoko cenione na świecie i są naszą wizytówką.

Polski przemysł jachtowy to ok. 900 firm, w których zatrudnionych jest ok. 35 tys. pracowników. Szacuje się, że obecnie jest od 150 do 200 stoczni. Są to zarówno małe zakłady będące w stanie wyprodukować od kilku do kilkunastu jednostek rocznie, jak i duże przedsiębiorstwa zatrudniające od 500 do 1000 osób i produkujące kilkaset jachtów żaglowych lub łodzi motorowych, praktycznie każdego typu.

Czołowe firmy, które generują 70% obrotów to: BALT – YACHT K.A. i B. Kozłowscy (Augustów), Delphia Yachts Kot (Olecko), MODEL ART Sp. z o.o. (Ostróda), GALEON Sp. z o.o. Sp. k. (Straszyn), Ostróda Yacht Sp. z o.o. (Ostróda), HTEP Polska Sp. z o.o. Sunreef Yachts (Gdańsk), Parker Poland Sp. z o.o. (Czosnów) oraz MPPB J.W. Ślepsk (Augustów). Geograficznie produkcja łodzi zlokalizowana jest głównie na północy kraju – w okolicach Augustowa, krainy Wielkich Jezior Mazurskich, Gdańska, Szczecina, ale mniejsze stocznie działają praktycznie w całym kraju.

Podbijanie świata

Wszystko zaczęło się na początku lat 90., gdy kilku ludzi zaczęło „klepać” laminat w swoich garażach. Bez żadnej pomocy państwa, bez żadnego wsparcia… Nikt nie przypuszczał, że za 15 lat polski przemysł jachtowy w pewnym sensie zastąpi polski przemysł stoczniowy. A wszystko dzięki uporowi i przemyślności kilku facetów.

Roczny potencjał polskich stoczni szacuje się na 22 tys. jednostek. Taki rekordowy wynik osiągnęliśmy w 2008 r. W następnym roku przyszła recesja, przez co zmalały zamówienia zagraniczne, a polski przemysł wyprodukował połowę mniej łodzi, czyli ok. 11 tys. Trzeba zaznaczyć, że obecnie wytwarzamy większe i droższe jednostki, a produkcja już jest na poziomie 17–19 tys. sztuk (czego 95% przeznaczonych na eksport), jej wartość szacuje się na ok. 1,5 mld zł. Głównymi odbiorcami są kraje Europy Zachodniej (Francja, Niemcy, Holandia) oraz Skandynawii (Norwegia). Polskie firmy po latach podboju Europy obecnie kierują działania również na perspektywiczne rynki pozaunijne – Stany Zjednoczone, Australię, Chiny, Japonię, Zjednoczone Emiraty Arabskie a także Rosję. Polskie jachty były nagradzane na renomowanych wystawach, między innymi w Berlinie, Düsseldorfie i Paryżu. Warto zwrócić uwagę, że cały czas powstają nowe, mł...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: