Za 1,5 promila alkoholu we krwi przepadek auta, komentarz branży leasingowej do propozycji zmian w Kodeksie Drogowym

Prawo i regulacje

O komentarz do zapowiadanej zmiany w Kodeksie Drogowej przewidującej konfiskatę pojazdu prowadzonego przez pijanego kierowcę poprosiliśmy Andrzeja Sugajskiego, Dyrektora Generalnego Związku Polskiego Leasingu.

Andrzej Sugajski, Fot. ZPL,

O komentarz do zapowiadanej zmiany w Kodeksie Drogowej przewidującej konfiskatę pojazdu prowadzonego przez pijanego kierowcę poprosiliśmy Andrzeja Sugajskiego, Dyrektora Generalnego Związku Polskiego Leasingu.

Od połowy tego roku, w mediach pojawią się informacje zgodnie z którymi, najnowsza nowelizacja Kodeksu Drogowego ma zaostrzyć sposoby karania kierowców, którzy prowadzą pojazd pod wpływem alkoholu.

Ministerstwo Sprawiedliwości zapowiada przepisy, które umożliwią konfiskatę auta w przypadku stwierdzenia powyżej 1,5 promila alkoholu we krwi kierowcy.

Tu należy zauważyć, że ustawodawca słusznie zauważa, że w Polsce wielu kierowców porusza się samochodami wynajętymi, użyczonymi lub wziętymi w leasing.

Zgodnie z zapowiedziami przedstawicieli ministerstwa, w takich przypadkach pojazd nie będzie zabierany. Co wtedy?

Wówczas kierowca zapłaci równowartości takiego pojazdu, w oparciu o jego szacowaną wartość.

Karanie kierowców coraz bardziej skomplikowane

W tym miejscu nie sposób ocenić ani zasadności, ani wpływu nowego przepisu na poziom bezpieczeństwa na drogach. W takiej ocenie należałoby się przyjrzeć rezultatom, które udało się osiągnąć w innych krajach, przy analogicznych przepisach.

W miarę upowszechniania się współdzielonych form użytkowania pojazdów, możliwość prostego i niemal automatycznego ukarania właściciela pojazdu będzie coraz bardziej skomplikowana

Nas jako przedstawicieli branży leasingowej, która jest właścicielem największej liczby pojazdów w kraju, cieszy fakt, że ustawodawca zauważa, że istnieją takie formy użytkowania  pojazdów jak leasing, wynajem czy użyczenie.

A w miarę upowszechniania się współdzielonych form użytkowania pojazdów, możliwość prostego i niemal automatycznego ukarania właściciela pojazdu będzie coraz bardziej skomplikowana.

Kowal zawinił, a Cygana powiesili

Zgoła odmienną optykę zauważamy, w przypadku fotoradarów. Co kilka lat wraca temat nowelizacji przepisów, dotyczących fotoradarów.

Zgodnie z prezentowanymi zapowiedziami za mandat z fotoradaru miałby zapłacić właściciel pojazdu, a nie kierujący.

W tym ostatnim przypadku trudno dowieść w jaki sposób kara nałożona na właściciela np. firmę leasingową lub Kowalskiego, który pożyczył auto koledze, miałaby wpłynąć na osobę popełniającą wykroczenie związane z przekroczeniem dozwolonej prędkości, a tym samym zwiększyć poziom bezpieczeństwa?

Tytuł, lead i śródtytułu pochodzą od redakcji aleBank.pl

Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: