Zagadka niskiej inflacji

BANK 2018/05

Pomimo dobrej koniunktury, inflacja na świecie pozostaje relatywnie niska. Choć potrafimy wskazać niektóre czynniki ograniczające dynamikę cen – w tym np. przemiany na rynku pracy czy globalizację – to źródła niskiej inflacji przy tej fazie cyklu koniunkturalnego pozostają dla banków centralnych w pewnym stopniu zagadką.

Pomimo dobrej koniunktury, inflacja na świecie pozostaje relatywnie niska. Choć potrafimy wskazać niektóre czynniki ograniczające dynamikę cen – w tym np. przemiany na rynku pracy czy globalizację – to źródła niskiej inflacji przy tej fazie cyklu koniunkturalnego pozostają dla banków centralnych w pewnym stopniu zagadką.

Adam Glapiński

Od końca 2016 r. koniunktura gospodarcza na świecie wyraźnie się poprawiła – wzrost gospodarczy przyśpieszył, a wskaźniki nastrojów wśród przedsiębiorców i konsumentów poszybowały w górę. Jednocześnie stopa bezrobocia i wskaźniki wykorzystania zdolności produkcyjnych są relatywnie wysokie, co może sugerować wysoki stopień wykorzystania zasobów w gospodarce. W skrócie, światowa gospodarka ma się bardzo dobrze, nawet jeśli w I kw. br. wzrost w części gospodarek trochę się osłabił.

Zgodnie z podręcznikową ekonomią, przy niskim bezrobociu i wysokim wykorzystaniu zasobów ceny powinny rosnąć relatywnie szybko. Rzeczywistość nie wydaje się jednak potwierdzać tej zależności. I dotyczy to większości gospodarek, w tym także Polski. Na przełomie 2016 i 2017 r. inflacja w Polsce co prawda wzrosła, wynikało to jednak głównie ze wzrostu cen żywności i energii, które często wahają się niezależnie od poziomu koniunktury. W kolejnych miesiącach dynamika cen ustabilizowała się, a ostatnio w wielu krajach – w tym w Polsce – nawet spadła. W większości gospodarek inflacja pozostaje więc poniżej celu inflacyjnego.Z czego to może wynikać? Jedną z wymienianych przyczyn są przemiany na rynku pracy. W wielu krajach obserwujemy bowiem postępujący spadek roli związków zawodowych. Zwiększa się również automatyzacja procesów produkcyjnych, a niektóre kraje mają do czynienia ze znacznym napływem tańszej siły roboczej w postaci imigrantów. Ten ostatni czynnik dotyczy również Polski – w ostatnich latach na nasz rynek pracy trafił około milion Ukraińców. Wszystkie te czynniki mogą – choć niewątpliwie w różnym stopniu – osłabiać pozycję negocjacyjną pracowników i w jakimś stopniu tłumaczyć, dlaczego niskiemu bezrobociu nie towarzyszy obecnie szybszy wzrost płac i wyższa inflacja. Z pewnością nie jest to jednak jedyne wyjaśnienie.Utrzymywanie się niskiej inflacji może też wynikać z inercyjnego charakteru procesów inflacyjnych – bieżąca inflacja wydaje się mocno zależeć od swojego poziomu w przeszłości. Dzieje się tak, ponieważ oczekiwania inflacyjne podmiotów gospodarczych są w dużym stopniu adaptacyjne – czyli formułowane są na podstawie przeszłej inflacji. W takiej sytuacji, gdy inflacja raz wyraźnie się obniży, np. w wyniku znacznego spadku cen surowców, pozostaje niska przez dłuższy okres, a dobra koniunktura wpływa na nią ze znacznym opóźnieniem. Pewnym wsparciem dla tej hipotezy może być zachowanie dynamiki cen przed kryzysem – długo pozostawała ona wówczas poniżej celu inflacyjnego, pomimo wysokiego wzrostu gospodarczego. Wyraźnie wzrosła dopiero w 2008 r., gdy drożały silnie ceny surowców.Innym często wymienianym czynnikiem jest globalizacja. Z jednej strony zwiększa ona konkurencję pomiędzy firmami, którym trudniej jest przez to podnosić ceny. Z drugiej strony powoduje, że poziom cen w kraju jest w większym stopniu zależny od stanu cen i koniunktury za granicą. Zwłaszcza ten drugi czynnik może mieć obecnie znaczenie – niska inflacja w głównych gospodarkach rozlewa się na pozostałe, bo obniża dynamikę cen importu. Wskazuje się też często na upowszechnienie się zakupów internetowych, które obniżają koszty sprzedaży, ułatwiają porównywanie cen i mogą zwiększać presję konkurencyjną na rynku. W efekcie postępujący wzrost udziału sprzedaży w internecie może wywierać trwałą presję na brak wzrostu cen.Wszystkie te czynniki pomagają w jakimś stopniu wyjaśnić obecne procesy inflacyjne. Ale trzeba też zachować pokorę wobec otaczającej nas rzeczywistości gospodarczej. Jak powiedziała Janet Yellen – do niedawna prezes amerykańskiego banku centralnego – niska inflacja przy tej fazie cyklu koniunkturalnego i takiej sytuacji na rynku pracy pozostaje dla banków centralnych w pewnym stopniu zagadką.
Udostpnij artyku: