Zagranica: Fala uderzeniowa po aferze Smitha

BANK 2012/04

Pod koniec marca Reuters podał anegdotyczną wiadomość: "Goldman Sachs na tropie jeleni". Był to skutek niezwykłej burzy wywołanej przez Grega Smitha, długoletniego pracownika słynnego banku, który opublikował odtąd nie mniej słynny artykuł w New York Times "Dlaczego odchodzę z Goldman Sachs". Dyrekcja postanowiła prześwietlić wszystkie wewnętrzne maile pracowników w poszukiwaniu słowa muppet (po polsku - marionetka, ale też głupek, jeleń), którym według Smitha standardowo określa się tam klientów.

Pod koniec marca Reuters podał anegdotyczną wiadomość: "Goldman Sachs na tropie jeleni". Był to skutek niezwykłej burzy wywołanej przez Grega Smitha, długoletniego pracownika słynnego banku, który opublikował odtąd nie mniej słynny artykuł w New York Times "Dlaczego odchodzę z Goldman Sachs". Dyrekcja postanowiła prześwietlić wszystkie wewnętrzne maile pracowników w poszukiwaniu słowa muppet (po polsku - marionetka, ale też głupek, jeleń), którym według Smitha standardowo określa się tam klientów.

Jerzy Szygiel

Tekst Smitha nie był jednak anegdotyczny – wywołał burzliwą dyskusję na temat stanu etyki we współczesnej bankowości.

Sprawa odbiła się szerokim echem na całym świecie. Dla szefa PR banku Richarda Siewerta (byłego rzecznika Białego Domu za czasów Billa Clintona) oznaczało to prawdziwy chrzest bojowy – sytuacja kryzysowa spadła na niego zaraz po objęciu stanowiska. Musiał bronić nie tylko reputacji Goldman Sachs, ale i nagle nadszarpniętej pozycji prezesa Lloyda Blankfeina. Smith, przez dwanaście lat dyrektor wydziału derywatów na Europę, Bliski Wschód i Afrykę, który dał do zrozumienia, że bank w pogoni za zyskiem lekceważy interesy klientów, jasno wskazał winnych tej sytuacji.

Nie pierwsza z afer

„Na kartach historii Goldman Sachs Lloyd Blankfein i Gary Cohn [numer 2 banku – przyp. red.] będą opisani jako ci, którzy w czasach swej władzy pogrzebali kulturę firmy. Jestem przekonany, że to odstąpienie od wymogów moralnych stanowi na dalszą metę największe zagrożenie dla banku. (…) To się może wydać zaskakujące, ale stara kultura Goldman Sachs zawsze była podstawą jego sukcesu. Była tym sekretnym dodatkiem, który czynił z banku wiarygodną i skuteczną instytucję finansową” – pisał Smith.

Przez Wall Street jakby przeszedł prąd. Artykuł Smitha stał się tematem wszystkich rozmów, usuwając w cień rezultaty bankowych stress testów ogłoszonych poprzedniego dnia, zaraz po zamknięciu giełdy. Nowe otwarcie od razu odbiło się na cenie akcji – Goldman Sachs stracił 3,5 proc. Fala uderzeniowa nie oszczędziła Blankfeina, którego pozycja do tej pory opierała się wszystkim złym wiadomościom: spadkowi zysków i nawet pierwszej stracie kwartalnej banku od kiedy jest notowany na gieł...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: