Zagranica. Gospodarka: Chiny staną się państwem numerem jeden na globie

BANK 2019/06

Z sinologiem, prof. dr. hab. Bogdanem Góralczykiem z Centrum Europejskiego Uniwersytetu Warszawskiego rozmawiali Przemysław Barbrich i Jan Osiecki.

prof. dr. hab. Bogdan Góralczyk, Centrum Europejskie Uniwersytet Warszawski
Fot. ZBP

Z sinologiem, prof. dr. hab. Bogdanem Góralczykiem z Centrum Europejskiego Uniwersytetu Warszawskiego rozmawiali Przemysław Barbrich i Jan Osiecki.

Czy podczas swojego pierwszego w życiu wyjazdu do Chin przypuszczał pan, że to państwo kiedyś wyrośnie na potęgę gospodarczą?

– Absolutnie nie! Zarówno wtedy, jak i trochę później, gdy w 1989 r. obserwowałem wydarzenia na placu Tian’anmen i rozmawiałem z rozemocjonowanymi studentami, którzy chcieli zmieniać swój kraj na wzór zachodni. I gdyby wówczas ci ludzie powiedzieli mi, że Chiny staną się w krótkim czasie graczem numer jeden, to wyśmiałbym ich. A przecież wtedy już ładnych kilkanaście lat zajmowałem się tym krajem. Chiny poznałem jeszcze jako państwo, w którym w latach 70. ubiegłego wieku ludzie umierali z głodu.

To jak pan podsumuje to, co się stało w ciągu tego czasu?

– Moja konstatacja jest taka, że Chiny sprzed czterech dekad i dzisiaj to nie dwa różne kraje, ale dwie odmienne planety.

Zmiany, które zaszły, są efektem cech osobniczych i cywilizacyjnych Chińczyków?

– Tak. Wielką zasługę w tych przemianach mają ambicje społeczeństwa. Chińczycy, zaczynając reformy, wiedzieli, że w przeszłości stanowili wielką i bardzo rozwiniętą cywilizację, która potem, z różnych przyczyn, popadła w tarapaty. Stało się tak zarówno z powodów wewnętrznych, jak i zewnętrznych.

Kiedy Chiny przygotowywały się do swego skoku rozwojowego, nazywaliśmy to państwo komunistycznym, ale tak naprawdę było to społeczeństwo agrarne i feudalne. Jeszcze pod koniec lat 70. aż 84% społeczeństwa żyło na wsi. Dzisiaj 55–57% populacji tego kraju to mieszkańcy terenów zurbanizowanych.

W jaki sposób pomogły wspominane cechy?

– Władze miały ś...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: