Zagranica: Potęga monetarna UE

BANK 2014/03

Unia Europejska jest drugą na świecie potęgą monetarną. Jej fundamenty polityczne są na tyle wątłe, że długo nie będzie zdolna do konkurowania z potęgą pieniężną Stanów Zjednoczonych

Unia Europejska jest drugą na świecie potęgą monetarną. Jej fundamenty polityczne są na tyle wątłe, że długo nie będzie zdolna do konkurowania z potęgą pieniężną Stanów Zjednoczonych

Maria Dunin – Wąsowicz

Sukces – to słowo, które najlepiej opisuje wydarzenia związane z wprowadzeniem i funkcjonowaniem euro w kilkunastu państwach UE. Jak przewidziały liczne analizy z przełomu lat 90., pieniądz Wspólnoty zajął pozycję drugiej waluty rezerwowej świata. Silne i stabilne euro, stosowane nie tylko na kontynencie europejskim, stało się fundamentem rozwoju unijnego systemu finansowego, zaś UE zyskała miano drugiej, obok USA, potęgi monetarnej na świecie

To dlatego wiele państw znajdujących się w Unii Gospodarczej i Walutowej, ale pozostających poza strefą euro, jest przekonanych o celowości posługiwania się wspólną walutą. Ambicją części z nich – na przekór europejskiemu kryzysowi 2009-2013 – jest uzyskanie statusu członka tej strefy. Nieracjonalność?

Zapewne, jeżeli oceniać takie plany z perspektywy tezy, według której gospodarcze konsekwencje załamania w strefie euro są na tyle poważne, iż decyzja o zniesieniu wspólnej waluty staje się bezdyskusyjna. Jak w tym kontekście rozumieć zabiegi o przyjęcie euro, dążenia do utrzymania integralności strefy euro lub jej rozszerzania nawet o tak niewielkie państwa jak Łotwa?

Kryzys sprawił, że zmieniły się wewnętrzne i zewnętrzne warunki zachowania przez UE statusu potęgi monetarnej. Zmusiły one państwa do ponownego przemyślenia i przemodelowania instytucjonalnych zrębów strefy euro oraz Unii Gospodarczej i Walutowej. W dyskusji o reformach gospodarczego zarządzania nikt jednak nie podważa poglądu, że euro daje Europie szansę na rekonstrukcję niegdysiejszej potęgi politycznej. Takiej, której istnienie umożliwił XIX-wieczny europejski pieniądz złoty. Europa stoi więc u progu wielkiej szansy umocnienia swojego znaczenia jako kontynentu na świecie.

Czy ją wykorzysta? Wszystko zależy od tego, czy UE potrafi dostatecznie szybko uporządkować swoje obecne problemy. Proces może być trudny z powodu wspomnianych zmian w samej Unii i na świecie. Warunkiem powodzenia sanacji europejskiej – gospodarczej i politycznej – jest wola członków UE do wyjaśnienia sobie kilku podstawowych kwestii.

Dlaczego UE jest potęgą monetarną?

Odpowiedź nie jest prosta. Zazwyczaj pojęcie potęgi monetarnej stosuje się do państw unitarnych, jak Francja, czy jednoznacznie zdefiniowanych państw federalnych, jak Stany Zjednoczone. Polityczne status quo UE nie jest, jak wiadomo, jednoznaczne. Czasem mówi się o niej, iż jest jednostką quasi-federalną.

Traktat lizboński sytuację nieco wyklarował. Zgodnie z jego postanowieniami UE otrzymała od 2008 r. status samodzielnego aktora stosunków międzynarodowych, choć przy zastrzeżeniu, że nie należy go utożsamiać ze statusem państwa. To powód, dla którego w niektórych państwach Wspólnoty, należących jedynie do UGiW, zastąpienie pieniądza narodowego euro pozostaje celem niekonkretnym. Niemniej, wspólnym mianownikiem strategii rozwojowych członków UE, którzy zaczęli się posługiwać euro, stało się – niezależnie od realizacji narodowej polityki makroekonomicznej, w tym fiskalnej – poszukiwanie nowych form kreacji swoich interesów za pośrednictwem Wspólnoty w międzynarodowych stosunkach walutowych.

Jakie czynniki decydują o tym?

Potencjał potęgi monetarnej UE jest ograniczony. Przede wszystkim nie jest ona zdolna do konkurowania z potęgą pieniężną Stanów Zjednoczonych. Z kilku powodów. Ani nie dysponuje taką siłą militarną, jaką mają USA, ani nie korzysta z niej, by realizować cele polityki pieniężnej. Jest także potęgą młodą. Jej waluta pojawiła się w systemie światowym zaledwie 15 lat temu. Jej zasięg oddziaływania jest więc z natury rzeczy ograniczony.

Jest jednak i tak, że państwa UE, dążąc do zachowania integralności, stabilności i płynności europejskiego systemu walutowego, wstrzymują się od polityki rozszerzania obecności euro w systemie światowym choćby z tego powodu, że obecny system instytucjonalny Unii nie jest przygotowany do takiej ekspansji. W sumie, dzisiaj Wspólnota korzysta z zalet wspólnej waluty z myślą o realizacji celów polityki handlowej i gospodarczej, ale głównie na własnym terytorium.

Czy Unia powinna prowadzić politykę walutowego samoograniczania? Państwa – nie mówiąc o związkach państw – zazwyczaj pracują nad rozbudową znaczenia swoich walut przez wiele dziesiątek lat, jeśli nie ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: