Zagranica: Rozmowy o pieniądzach, wojnie, gazie i demokracji

BANK 2014/09

Azerbejdżan, dzięki rozważnej polityce i kontrolowanej eksploatacji złóż ropy i gazu, od kilku lat przeżywa ekonomiczny boom. Kraj, rządzony autorytarnie przez prezydenta Ilhama Aliyewa, prowadzi niemal akrobatyczną politykę balansowania między Wschodem a Zachodem.

Azerbejdżan, dzięki rozważnej polityce i kontrolowanej eksploatacji złóż ropy i gazu, od kilku lat przeżywa ekonomiczny boom. Kraj, rządzony autorytarnie przez prezydenta Ilhama Aliyewa, prowadzi niemal akrobatyczną politykę balansowania między Wschodem a Zachodem.

ANDRZEJ GEBER, korespondencja z Baku

Pieniądze pozyskiwane ze sprzedaży ropy i gazu trafiają w całości do Narodowego Funduszu Naftowego Republiki Azerbejdżanu SOFAZ. Był on jednym z elementów narodowej strategii energetycznej, mającej wyprowadzić zdewastowany kraj z zapaści gospodarczej i umożliwić jego odbudowę. Założeniem strategii było uatrakcyjnienie Azerbejdżanu dla zagranicznych inwestorów i zachęcenie ich do włączenia się w budowę przemysłu wydobycia ropy i gazu, transport wydobywanych surowców i skierowanie ich w stronę Turcji i Unii Europejskiej. Zabezpieczeniu uzyskiwanych wpływów finansowych służyć miał fundusz dla przyszłych pokoleń. – Zaczynaliśmy od 280 mln dolarów – mówi Israfil Mammadov, zastępca prezesa funduszu. – Wysłaliśmy naszych specjalistów do państw z dużym doświadczeniem, m.in do krajów arabskich, Norwegii, Singapuru, Stanów Zjednoczonych. Chcieliśmy skorzystać z najlepszych doświadczeń i – wypracowując nasz własny model gospodarki – ustrzec się błędów. Idea gromadzenia pieniędzy z myślą o kolejnych generacjach, przeforsowana przez pierwszego prezydenta wolnego Azerbejdżanu Hejdara Aliyewa, ojca obecnego prezydenta Ilhama Aliyeva, została skutecznie wprowadzona w życie. I dobrze się stało. Bo gdybyśmy obecnie mieli stworzyć taki fundusz, zapewne nie byłoby to łatwe. Nie obyłoby się bez nacisków politycznych, by pieniądze ze sprzedaży surowców energetycznych wydawać na bieżąco. To była bardzo dobra decyzja, bowiem jesteśmy młodym i od niedawna wolnym krajem i nasze potrzeby są ogromne.

Podwójna rola funduszu W ubiegłym roku Azerbejdżan sprzedał za granicę 37 mln ton ropy i 9,6 mld m3 gazu, którego produkcję przez najbliższe 10 lat zamierza zwiększyć trzykrotnie. Posiadane zasoby szacowane są na 3-5 bln m3. Pieniądze uzyskiwane ze sprzedaży ropy i gazu wpływają bezpośrednio na konto Narodowego Funduszu Naftowego Republiki Azerbejdżanu, niezależnego od żadnej agencji rządowej, w tym ministerstwa finansów. Ryzyko eksploatacji złóż biorą na siebie koncerny naftowe, które pokrywają koszty wydobycia, następnie dochodzi do podziału zysku. Początkowo w ramach kontraktu stulecia z BP przekazywano do funduszu 20 proc. zysków. Obecnie, po zrekompensowaniu poniesionych kosztów, proporcje się odwróciły i ponad 75 proc. otrzymuje państwo, reszta pozostaje u producentów. Oni płacą także podatki, czynsz za użytkowanie gruntów oraz transport surowca rurociągami, tranzyt etc. Dopiero po zatwierdzeniu budżetu i jego konsolidacji, ustalone kwoty zostają wpłacone z funduszu – w krajowej walucie, czyli w manatach – do państwowej kasy.

– Fundusz odgrywa więc podwójną rolę. Tworzy zabezpieczenie dla przyszłych pokoleń i reinwestuje pieniądze w bezpieczne aktywa, a także zasila budżet i przyczynia się do makroekonomicznej stabilności państwa. Zasadą jest, by pieniądze, które pozostają w jego dyspozycji, były wycofywane z krajowej ekonomii, aby nie dopuścić do przegrzania gospodarki. Są one inwestowane poza granicami kraju – mówi Israfil Mammadov, zwracając uwagę na mechanizm kontroli przepływu pozyskiwanych pieniędzy. – Całość funduszu i jego dyrekcja są kontrolowane przez radę, której przewodniczy premier. W skład tego gremium wchodzą m.in ministrowie gospodarki, finansów, prezes banku centralnego, wiceprzewodniczący parlamentu, przewodniczący Akademii Nauk oraz przedstawiciele wskazani przez prezydenta. W 2001 r., jak wspomniałem, zaczynaliśmy od 280 mln dolarów, suma ta wzrosła przez lata do 36 mld. Pieniądze te inwestujemy w bezpieczne aktywa. Struktura organizacyjna funduszu jest zbliżona do struktury instytucji finansowej domu inwestycyjnego. Ramy jego działania wyznaczają dwa dokumenty – strategia inwestycyjna i polityka inwestycyjna. Każdego dnia przeprowadzamy kilka milionów transakcji. Portfolio inwestycyjne składa się w 50 proc. z dolarów, 35 proc. z euro, 5 proc. z brytyjskich funtów i mniejszych kwot w rosyjskich rublach, tureckich lirach i australijskich dolarach. Pieniądze lokowane są także w fundusze publiczne i private equity, nieruchomości i złoto. Przed dwoma laty SOFAZ po raz pierwszy zainwestował w nieruchomości w Londynie, Moskwie i Paryżu. Fundusz nabył kompleks biurowy na St. James Street w londyńskim West Endzie, „Galerię Aktor” w centralnej dzielnicy biznesowej w Moskwie za 133 mln USD. Ponadto biura i nieruchomości handlowe na placu Vendôme w Paryżu za 135 mln euro.

Liczy się przejrzystość – Jesteśmy funduszem bardzo transparentnym – kontynuuje Israfil Mammadov. – Publikujemy wszystkie dane związane z prowadzonymi operacjami. Zaliczeni zostaliśmy do najbardziej transparentnych funduszy w państwach wschodniej Europy, co potwierdza certyfikat ONZ. Ponadto od 2003 r. uczestniczymy w inicjatywie EITI Tony Blaira, stworzonej z myślą o zachowaniu przejrzystości wydawanych pieniędzy. W tym celu wybierana jest niezależna międzynarodowa grupa wyspecjalizowana w przeprowadzeniu audytów. Analizuje ona i porównuje dokumenty funduszu naftowego, informacje przedstawione przez rząd oraz sprawozdania koncernów naftowych, które pieniądze wpłacają. Po sporządzeniu raportu kontrolerzy z niezależnych organizacji NGO po raz kolejny sprawdzają przedstawione dokumenty. Jeśli wszyscy są zgodni z wynikami audytu, publikowane jest oficjalne oświadczenie prasowe.

– Naszą ideą było stworzenie domu inwestycyjnego, który będzie zajmował się wyłącznie pieniędzmi gromadzonymi ze sprzedaży surowców energetycznych. Przewidujemy, że w najbliższych 15 latach dysponować będziemy kwotą 150 mld euro. To są oczywiście prognozy – zaznacza wiceprezes funduszu. – Strategia inwestycyjna jest bardzo konserwatywna, bowiem zarządzający majątkiem muszą ograniczać ryzyko do minimum. Należy tak inwestować, aby przyszłe generacje korzystały z osiągniętych zysków, nie naruszając podstawowego kapitału – podkreśla. – Dzięki funduszowi realizowane są także największe budżetowe inwestycje, jak budowa osiedli i infrastruktury dla wewnętrznych uchodźców, program ekologicznego oczyszczenia terenów zniszczonych podczas eksploatacji, wodociągi i irygacje oraz brakujące odcinki kolei. Nie żałujemy też pieniędzy na kształcenie młodzieży. Studenci otrzymują bezpłatne pięcioletnie stypendia pozwalające na kontynuowanie nauki na najlepszych i najdroższych uczelniach świata. W ramach tego programu wysłaliś...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: