Zagranica: Sukces ratunku i mglisty horyzont

BANK 2011/12

W rok po zamknięciu operacji ratowania amerykańskiego sektora bankowego ujawnia się duża wrażliwość wielu banków na kryzys w Europie. Plan wart 700 mld dolarów był sukcesem, ale nie załatwił wszystkiego.

W rok po zamknięciu operacji ratowania amerykańskiego sektora bankowego ujawnia się duża wrażliwość wielu banków na kryzys w Europie. Plan wart 700 mld dolarów był sukcesem, ale nie załatwił wszystkiego.

Jerzy Szygiel

Plan ratunkowy TARP (Troublet Asset Relief Program) nie wzbudził zachwytu opinii publicznej, ale sekretarz skarbu Timothy Geithner powiedział na koniec, że był to „najskuteczniejszy program ratunkowy w historii finansów” i miał powody.

Niewielka strata

Choć TARP został zatwierdzony jeszcze przez George’a Busha, jego wykonaniem zajęła się już administracja Obamy. W istocie niewielu ekonomistów kontestowało ten plan. Zgadzają się, że pozwolił ustabilizować amerykański system finansowy i uniknąć katastrofy gospodarczej na miarę kryzysu z lat 30. ub.w. „To nie było sprawiedliwe, ale konieczne” – przekonywał Geithner. „Gdyby rząd nie dostarczył szybko kapitału, brak gotówki spowodowałby chaos w Stanach Zjednoczonych i na całym świecie”. Według „Financial Times” AIG, Citigroup i Bank of America załamałyby się od razu.

Według administracji plan nie był dla podatników taki kosztowny. 700 mld trudno było im przełknąć, ale departament skarbu użył w końcu tylko 387 mld. Banki zwróciły już ponad 200, do tego dochodzi 25 mld odsetek, dywidendy i inne. Ogółem strata państwa nie przekroczyła 50 mld. Najbardziej optymistyczne szacunki przewidywały nawet, że TARP okaże się dla podatników zyskowny. Te zapewnienia miały jednak ograniczony skutek. Banki zostały uratowane, ale nie wyszły z tego cało – nastąpił przełomowy i jak dotąd nieprzezwyciężony kryzys wizerunkowy świata finansów.

Największe wątpliwości budziła sprawa bonusów, które w znanym wszystkim kontekście gospodarczym wielu wydały się „obsceniczne”. Kilku znanych prezesów ogłosiło spektakularne obniżki własnych zarobków, jednak w oczy rzucały się głównie jeszcze bardziej spektakularne premie w wielu ratowanych instytucjach finansowych. Ubezpieczyciel AIG, po części odpowiedzialny za bańkę instrumentów CDO (Collateralised Debt Obligation), który w ramach TARP dostał od podatników 185 mld dolarów, w 2009 r. przyznał sobie premie wartości 165 mln, a rok później 100 mln. Jednocześnie plan ratunkowy nie przewidział niczego, by chronić tych, którzy wzięli słynne kredyty hipoteczne subprime – milionom ludzi ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: