Załamanie hrywny. Dane z rynku pracy przeciw USD?

Finanse i gospodarka

Dramatyczna przecena hrywny pozostaje bez wpływu na złotego, który zachowuje się stabilnie. Po danych z rynku pracy w USA będzie podobne. Wzrost wartości wspólnej waluty na rynku międzynarodowym przełoży się na lekkie wzrosty EUR/PLN i dalsze spadki USD/PLN.

Ukraińska waluta popadła w głębokie tarapaty. Hrywna straciła wczoraj do dolara ponad 30 proc. wartości w reakcji na porzucenie przez bank centralny indykatywnego kursu wymiany oraz codziennych aukcji walutowych, co ma na celu ustalenie jednolitego kursu poprzez wyeliminowanie czarnorynkowych transakcji po wyższych cenach. Ruch ten został wymuszony przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy, z którym Ukraina negocjuje war 15 mld dol. pakiet pomocowy. Wraz z decyzją o pełnym uwolnieniu kursu hrywny bank centralny podjął decyzji o podwyższeniu stóp procentowych o 5,5 pkt. proc. do 19,5 proc. Poinformował jednocześnie, że po spłaceniu przez rząd części zadłużenia zagranicznego oraz sprzedaży walut kontrolowanej przez państwo spółce Naftogaz rezerwy dewizowe kraju spadły do 6,42 mld dol., tj. najniższego poziomu od 2004 r. Ostatecznie, ustalony w pełni na bazie działania sił popytu i podaży kurs USD/UAH wyniósł na koniec dnia 21,35. Gwałtowne zmiany na rynku walutowym za naszą wschodnią granicą nie miały wpływu na wycenę złotego.

W dalszym ciągu trwa psychologiczna gra poprzedzająca kluczowe rozmowy w sprawie negocjacji warunków pomocy dla Grecji. Nowy premier A. Tsipras zapowiada rozbicie dyktatu troiki i nie zamierza podporządkowywać się zasadom narzucanym przez to gremium. Przekonuje, że ma własny plan wyjścia kraju z zadłużenia. Chce postępować w zgodzie z zasadami Unii Europejskiej. Po środowej decyzji Europejskiego Banku Centralnego (EBC) o nieakceptowaniu greckich obligacji jako zabezpieczenia pożyczek dla banków istnieje ryzyko eskalacji procesu wycofywania depozytów z banków oraz destabilizacji systemu finansowego. Ruch ze strony EBC można traktować jako próbę „zmiękczenia” Aten i osłabienia pozycji negocjacyjnej greckiego rządu. Jakaś forma ustępstw ze strony wierzycieli zdaje się być jedynym rozwiązaniem, jeśli nadrzędnym celem wszystkich zaangażowanych stron rozmów jest uniknięcie scenariusza wyjścia Grecji ze strefy euro.

Dziś kluczowe odczyty tygodnia. Publikacja dany z rynku pracy w USA. Nie spodziewamy się, by raporty tym razem pozytywnie zaskoczyły. Raczej oczekuj gorszych niż mediana oczekiwań wyników, choć mogą być dodatnie rewizje. Finalnie dane wpłyną na spadek wartości dolara do euro.

EURPLN: Kurs poruszał się wczoraj w paśmie 4,1650-4,1800. W kolejnych dniach przedział wahań może się nieco zwiększyć, ale minimum pozostanie takie samo. Wraz z umocnieniem wspólnej waluty na rynku międzynarodowym spodziewamy się mniejszej presji aprecjacyjnej złotego. Możliwy jest ruch w rejon 4,20, gdzie krótkoterminowo będzie można sprzedawać euro.

EURUSD: Krótka była wycieczka kursu poniżej 1,1400. Niedźwiedzie nie zdołały posunąć się dalej, ani nawet utrzymać zysków z końcówki sesji w środę. Euro będzie zyskiwało. Zakładamy, że dziś wraz z publikacją raportów z rynku pracy w USA rynek będzie testował (być może skutecznie) 1,15. Cel w perspektywie kilku tygodniu pozostaje ten sam. Jest to niezmiennie psychologiczny poziom 1,20.

Damian Rosiński
Dom Maklerski AFS

Udostępnij artykuł: