Zapowiada się spokojny tydzień na rynkach

Finanse i gospodarka

Złoty stabilny na początku ubogiego w wydarzenia tygodnia, w którym Amerykanie obchodzą Święto Dziękczynienia. W najbliższych sesjach EUR/PLN pozostanie w przedziale  4,16-4,21, zaś EUR/USD może spróbować przedostać się na nieco wyższe poziomy. Zasięg wzrostów nie przekroczy jednak 1,3650.

Złoty stabilny na początku ubogiego w wydarzenia tygodnia, w którym Amerykanie obchodzą Święto Dziękczynienia. W najbliższych sesjach EUR/PLN pozostanie w przedziale  4,16-4,21, zaś EUR/USD może spróbować przedostać się na nieco wyższe poziomy. Zasięg wzrostów nie przekroczy jednak 1,3650.

Końcówka tygodnia nie przyniosła większych zmian na rynkach finansowych. Złoty nieznacznie zyskał wobec dolara i stracił w relacji euro. Oceny koniunktury w najważniejszych gałęziach polskiej gospodarki w listopadzie nieoczekiwanie się pogorszyły. Wskaźnik dla sektora przemysłu spadł o 2 pkt. i kolejny miesiąc z rzędu pozostał poniżej poziomu 0 pkt. Oznacza to, że w dalszym ciągu więcej menadżerów spodziewa się pogorszenia, a nie poprawy kondycji firmy. Z badań wynika, że bieżący portfel zamówień oceniany jest korzystnie, bieżąca produkcja zwiększana jest w stopniu większym niż przed miesiącem. Jednak odpowiednie prognozy są bardziej negatywne niż w październiku. Stan zapasów został określony przez przedsiębiorców jako nadmierny. Szybciej niż przed miesiącem rośnie natomiast poziom należności. Sytuacja finansowa firm oceniana jest nieznacznie mniej pesymistycznie niż w październiku, jednak, jak podaje GUS, w najbliższych miesiącach można spodziewać się jej niewielkiego pogorszenia. Nieoczekiwanie, redukcje zatrudnienia mogą być nieco większe od zapowiadanych w październiku. Spadają ceny sprzedawanych wyrobów.

W sytuacji poprawiających się wyników polskiej gospodarki oraz względnie dobrych perspektyw na najbliższe kilka kwartałów, pogorszenie ocen koniunktury w badaniach GUS jest zaskakujący. Szczególnie niepokojący jest wzrost pesymizmu w budownictwie. Ostatnie dane o produkcji budowlano-montażowej wskazywały bowiem, że sektor najgorsze ma już za sobą. Dziwi również mocno spadający portfel zamówień ogółem, który sugerowałby, że w najbliższych miesiącach nastąpi raczej regres, a nie wzrost produkcji przemysłu w Polsce.

Wyniki badań GUS są o tyle zaskakujące, że podobne, subiektywne oceny przedsiębiorców za naszą zachodnią granicą, są niezmiennie bardzo dobre. Jak podał instytut Ifo, wskaźnik nastrojów w biznesie w listopadzie osiągnął poziom najwyższy od półtora roku. Zwiększyły się zarówno subindeksy sytuacji bieżącej, jak i oczekiwań na najbliższe 6 miesięcy. Potwierdziły się tym samym, opublikowane wcześniej, wyniki ankiet nastrojów inwestorów i ekonomistów organizacji ZEW. Sytuacja gospodarcza Niemiec nie daje żadnych powodów do niepokoju. Największa gospodarka strefy euro pozostaje motorem rozwoju regionu i wzorem dla pozostałych państw, gdzie niezbędnie jest przeprowadzenie reform zwiększających konkurencyjność. Powinno to w szczególności dotyczyć Francji, która bez reform może w przyszłości stać się problemem dla Europy.

Tydzień zapowiada się bardzo spokojnie. Na dziś nie ma zaplanowanych żadnych istotnych wydarzeń. Jedynie wtorkowe i środowe publikacje z Polski i USA mogą przyciągać uwagę inwestorów. W czwartek w USA obchodzone będzie Święto Dziękczynienia, zaś piątkowa sesja na giełdach zostanie skrócona. Dopiero w kolejnym tygodniu w związku z posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego oraz publikacją danych z rynku pracy można spodziewać się silniejszych wahań.

EURPLN: Złoty stabilnie, utrzymuje się poniżej poziomu 4,2000, który stanowi lokalny opór. Obraz rynku prezentuje się neutralnie. Możliwy jest wzrost notowań w rejon 4,2100, ale są coraz mniejsze szanse, że osłabienie złotego przybierze pokaźniejsze rozmiary. Z drugiej strony, przed silniejszymi spadkami kursu powstrzymuje bariera 4,1600, która z dużym prawdopodobieństwem w tym tygodniu nie zostanie przełamana. Kursy powyżej 4,20 wykorzystamy do sprzedaży euro.

EURUSD: Euro pozostaje mocne. Po spadkach kursu, wywołanych pogłoskami o możliwym wprowadzeniu ujemnej stopy depozytowej w strefie euro, nie ma już śladu. Tydzień zamknął się powyżej poziomu 1,3500. Rośnie zagrożenie, że spadki notowań przedłużą się na kolejne kilka sesji. Nie można wykluczyć ruchu w kierunku 1,3650. Generalnie jednak, zarówno dzisiejsza sesji, jak i cały bieżący tydzień zapowiadają się bardzo spokojnie. Ostateczne zajmowanie pozycji przed kluczowymi wydarzeniami początku grudnia zaczną się w pierwszych sesjach nowego tygodnia.

Damian Rosiński,
Dom Maklerski AFS

Udostępnij artykuł: