Zapowiedź wydarzeń tygodnia – Tydzień dla danych z Niemiec i Chin

Komentarze ekspertów

Gospodarka: Informacje - Wydarzenia - Opinie Drugiego tygodnia lipca raczej nie będzie można zaliczyć pod względem informacji makroekonomicznych do w pełni wakacyjnego. Dominować w nim będą dane z Niemiec i Chin. Dla nas nieco większe znaczenie będą mieć te pierwsze, jako że Niemcy są naszym największym partnerem handlowym.

Już w poniedziałek dowiemy się, co się dzieje w przemyśle naszego sąsiada. Opublikowane zostaną dane na temat dynamiki produkcji przemysłowej w maju. Miesiąc wcześniej zanotowano jej spadek o 1,5 proc., a po uwzględnieniu liczby dni roboczych, wzrost o 1,8 proc. Poprawa w tym zakresie mogłaby zwiększyć poziom optymizmu co do naszej gospodarki. Podobny efekt przyniosłyby pozytywne dane dotyczące handlu zagranicznego, które poznamy we wtorek. Szczególnie przydałaby się poprawa w przypadku niemieckiego importu, który w kwietniu zwiększył się o zaledwie 0,1 proc. Niemiecki serial zakończy się w piątek publikacją danych o inflacji. Oczekuje się, że wyniosła ona w czerwcu 1 proc., po majowym wzroście o 0,9 proc.

Na atmosferę na rynkach, a szczególnie na giełdach towarowych, spory wpływ mogą mieć informacje z Chin. W środę dowiemy się, jaki był tam poziom inflacji w czerwcu. W maju wyniosła ona 2,5 proc. Jej wzrost mógłby powstrzymać chińskie władze przed stymulowaniem gospodarki, której niska dynamika od dłuższego czasu niepokoi inwestorów. W czwartek opublikowane zostaną dane dotyczące handlu zagranicznego oraz podaży pieniądza i dynamiki wartości udzielonych kredytów. Szczególnie ważne będą te pierwsze. W maju niepokoił sięgający 1,6 proc. spadek importu. Poprawa w tym zakresie wniosłaby więcej optymizmu na rynki surowców, ale także na giełdy. Również w czwartek dowiemy się jaka była dynamika zamówień na maszyny i sprzęt w Japonii. Po majowym spadku o ponad 9 proc., przydałaby się poprawa.

W odniesieniu do naszego kontynentu pewne znaczenie mogą mieć dane o dynamice produkcji przemysłowej we Francji i Włoszech. Gospodarki obu tych krajów wykazują wyraźne osłabienie, a należą one przecież do największych w Europie. Wskaźniki aktywności gospodarczej we Francji znajdują się poniżej poziomu 50 punktów, wskazując na jej kurczenie się.

Nieco mniej niż zwykle będzie informacji ze Stanów Zjednoczonych. Najbardziej istotny wpływ na rynki może mieć publikacja protokołu z ostatniego posiedzenia Fed. Perspektywy polityki pieniężnej są wciąż najpoważniejszym czynnikiem, na którym koncentruje się uwaga inwestorów. Fatalne dane o spadku amerykańskiego PKB w pierwszym kwartale o 2,9 proc. wydłuża perspektywę podwyżki stóp, ale z drugiej strony bardzo dobre dane z rynku pracy wskazują na prawdopodobieństwo szybkiej poprawy w gospodarce. W czwartek będziemy szukać potwierdzenia tych tendencji w danych o liczbie wniosków o zasiłek dla bezrobotnych oraz dynamice zapasów hurtowników. W piątek opublikowane zostaną informacje o deficycie amerykańskiego budżetu. Kwestie finansów USA nie budzą jednak od dłuższego czasu wielkiego niepokoju.

Giełdy

Kiepskie nastroje panowały w minionym tygodniu na warszawskiej giełdzie. Indeks największych spółek stracił ponad 1 proc. Wskaźniki małych i średnich firm zniżkowały po ponad 2 proc. Biorąc pod uwagę fakt, że na głównych giełdach światowych utrzymuje się bardzo dobra koniunktura, przyczyn słabego zachowania naszego rynku należy upatrywać w czynnikach wewnętrznych. Ponieważ gospodarka wysyła pozytywne sygnały, najprawdopodobniej powodem jest obawa przed negatywnymi konsekwencjami zmian w funduszach emerytalnych.

Waluty

Miniony tydzień na światowym rynku walutowym przyniósł ponownie wyraźne osłabienie euro wobec dolara. Efektem tego był niewielki wzrostu kursu amerykańskiej waluty wobec złotego. Dolar podrożał na rynku między bankowym z 3,03 do 3,045 zł. Za euro w piątek trzeba było płacić 4,14 zł, o dwa grosze mniej niż kilka dni wcześniej. Frank szwajcarski staniał z 3,42 do 3,4 zł. Nasza waluta wciąż trzyma się więc mocno i nie widać w tym zakresie poważniejszych zagrożeń.

Surowce

Na rynkach towarowych sytuacja w ostatnich dniach była zróżnicowana. Mimo napięć politycznych mocno w dół poszły notowania surowców energetycznych. Ropa naftowa potaniała z niemal 115 dolarów za baryłkę do 110 dolarów. Po kilka procent zniżkowały ceny surowców rolnych, szczególnie silnie taniały ceny kukurydzy i soi, nieco mniej pszenicy. Dynamiczną zwyżkę kontynuowały notowania miedzi. Powyżej 1320 dolarów za uncję trzymały się ceny złota.

Finanse osobiste – Inwestycje

Stopy wciąż rekordowo niskie

Rada Polityki Pieniężnej po raz kolejny pozostawiła stopy procentowe na rekordowo niskim poziomie. Podstawowa stopa wynosi więc wciąż 2,5 proc. Rada wycofała się z praktyki podawania szacunkowego okresu, w którym stopy pozostaną bez zmian. Jednak bardzo niska inflacja i perspektywa spadku cen w najbliższych miesiącach sugeruje, że podwyżki stóp nie należy się spodziewać jeszcze dość długo. Analitycy podają bardzo różne terminy. Wszystko zależeć będzie od inflacji i tempa wzrostu gospodarczego. Pierwszej podwyżki najprawdopodobniej nie należy oczekiwać wcześniej niż w drugiej połowie przyszłego roku.

Obligacje korporacyjne wciąż popularne

Nie słabnie aktywność emitentów i inwestorów na rynku obligacji korporacyjnych. Po tym, jak błyskawicznie kupiono obligacje Echo Investment, spółka zdecydowała się na kolejną emisję papierów dłużnych. Firm oferujących obligacje nie brakuje i tendencja ta powinna utrzymać się także w kolejnych miesiącach. Oprocentowanie korporacyjnych papierów dłużnych jest konkurencyjne w porównaniu z większością innych inwestycji i lokat bankowych.

Źródło: GERDA BROKER

Udostępnij artykuł: