Zasady zarządzania spółkami Skarbu Państwa muszą się zmienić

Finanse i gospodarka

Mimo trwającej już ponad 20 lat prywatyzacji, Skarb Państwa nadal znaczącą część swojego majątku posiada ulokowaną w przedsiębiorstwach, nadzorowanych przez 7 ministerstw, 3 agencje celowe (ANR, AMW i WAM) oraz Lasy Państwowe. Według ostatniego dostępnego sprawozdania na koniec 2012 r., składanego Sejmowi przez Ministra SP zgodnie z ustawą z 8.08.1996 r. (Dz.U. Nr 106, poz. 493, z p.zm.), Skarb Państwa ma udziały w 801 spółkach, z których 566 prowadzi działalność i podlega nadzorowi. W większości z nich (ponad 80%) Skarb Państwa jest reprezentowany przez Ministra Skarbu Państwa.

Nadzorowany majątek stanowią jednoosobowe spółki SP, niepubliczne i publiczne spółki z częściowym udziałem SP oraz przedsiębiorstwa państwowe. Nominalna wartość udziałów Skarbu Państwa w spółkach kapitałowych wynosi ponad 40 mld zł, ale 18 z nich to spółki publiczne, notowane na giełdzie. Rok temu minister Tamborski szacował wartość udziałów w spółkach publicznych na ok. 100 mld zł. Łącznie, wartość akcji i udziałów SP w przedsiębiorstwach szacuje się na ok. 180 mld zł.

Zarządzanie tak znaczącym majątkiem nie może być więc wewnętrzną sprawą bezosobowego właściciela. Jakość podejmowanych decyzji strategicznych lub kadrowych ma przełożenie nie tylko na wyniki bieżące spółek, ale w przypadku spółek publicznych również na wycenę pakietu kontrolowanego przez SP. Dobrym przykładem są niedawne wydarzenia w spółce PGNiG i fakt, że polityczna decyzja odwołania prezes PGNiG, niestabilność zarządu i słabsza perspektywa rozwoju firmy, spowodowała w krótkim czasie przecenę akcji spółki o blisko 30%. Nie jest zatem obojętne, jak w imieniu obywateli RP dysponują tym majątkiem politycy oraz na ile efektywnie jest on zarządzany i wykorzystany. Konwent BCC postanowił przyjrzeć się tej kwestii i skatalogować postulowane zasady zarządzania spółkami SP.

Ogromne problemy dostrzegane są w nieomal każdym obszarze wyboru władz, nadzoru i zarządzania spółkami SP. Szczególnie rażącym wynikiem tego zarządzania jest brak faktycznej odpowiedzialności menedżerów, paradoksalnie niejako w proporcji do (niskiego) poziomu wynagradzania regulowanego “ustawą kominową”. Mechanizmy wyłaniania zarządów w konkursach, w których oficjalnie obowiązujące zasady są jedynie parawanem do zakulisowych decyzji, są stuprocentową gwarancją kompletowania składów
przypadkowych i spośród kandydatów o niskich kompetencjach. Któż bowiem z top-menedżerów wystartuje w otwartym konkursie o niepewnym wyniku, ryzykując utratę posiadanego stanowiska i bez prawa doboru własnych współpracowników! A w razie wyboru, nie ma możliwości skupienia się na pracy, z uwagi na zagrożenie odwołaniem praktycznie w każdej chwili, na naciski ręcznego sterowania przez urzędników nadzorujących z ministerstw i brak poszanowania zasad kodeksu handlowego!

Wymiernym skutkiem obowiązującego modelu doboru kadr do zarządów spółek SP i pracy ich zarządów są kiepskie wyniki finansowe jednych spółek lub ukryty podatek na utrzymanie drugich, płacony przez obywateli np. w cenach energii. Niektóre spółki nie rozwijają się, są bowiem spętane gigantycznymi przerostami zatrudnienia, szczególnie rażącymi w górnictwie i energetyce. Ryzyko polityczne jakichkolwiek racjonalnych zmian jest na tyle duże, że decydenci polityczni nie dają przyzwolenia na niezbędne restrukturyzacje. Nie istnieje też mechanizm ochrony menedżerów, podejmujących trudne decyzje przed związkami zawodowymi i grupami interesów, przez państwowego właściciela.

Dr Grażyna Majcher-Magdziak
ekspert ds. polityki Skarbu Państwa i restrukturyzacji przedsiębiorstw
minister skarbu i prywatyzacji w Gospodarczym Gabinecie Cieni BCC
Dr Wojciech Warski
przewodniczący Konwentu BCC
wiceprzewodniczący TK ds. Społeczno-Gospodarczych

Udostępnij artykuł: