Zaskakujące dane pogłębiły niedźwiedzie nastroje: analiza rynku złota

Komentarze ekspertów

Notowania złota w ostatnim tygodniu przebiegały bez większych emocji, głównie ze względu na ważne dane, które miały nadejść dopiero w końcu tygodnia. Żółty metal dalej zmaga się z trendem bocznym, niepozwalającym opuścić kanału $1180-1210 za uncję, co sugerowałoby rozpoczęcie nowego cyklu. Mimo wszystko, perspektywa na rynku pogarsza się, zachęcając inwestorów do sprzedaży.

Początek tygodnia rozpoczęliśmy od wyraźnej korekty, następującej po bardzo mocnym, piątkowym zamknięciu notowań. W obliczu braku odczytów kluczowych danych, inwestorzy w ślad za osłabieniem amerykańskiej waluty rozpoczęli spieniężanie krótkoterminowych zysków. W ciągu sesji cena żółtego metalu delikatnie odbiła się od dołka dopiero przy $1193 za uncję.

Zgoła odmienne nastawienie inwestorów obecne było już w trakcie wtorkowej sesji. Od początku azjatyckich notowań rynek zdominowały zakupy, pozwalając na nowo wybić się powyżej granicy $1200 za uncję. Wtorek również był ubogi w doniesienia z największych gospodarek, co skutecznie uniemożliwiało wykreowanie silnej tendencji cenowej. Handel oparty został głównie na wskaźnikach walutowych, a dzień zakończył się wynikiem $1202 za uncję.

Środa była pierwszym dniem z serii, kiedy to napływały kluczowe dla rynku dane z amerykańskiej gospodarki. Stany Zjednoczone, w obliczu rokowań co do podwyżki stóp procentowych, stały się w ostatnim czasie głównym determinantem ceny żółtego metalu. Pobudzenie wtórnego rynku nieruchomości w USA zaskoczyło wszystkich. W ostatnim okresie sprzedaż wzrosła tam aż o 6,1 proc. i jest to rewelacyjny wynik – nawet najbardziej śmiałe prognozy zakładały jedynie ok. 3 proc. pobudzenie. Ta informacja z amerykańskiego rynku przyniosła kolejną falę wyprzedaży, sprowadzając cenę metalu do ok. $1186 za uncję i  wyraźnie sygnalizując dominację rynkowych niedźwiedzi.

Kolejny dzień przebiegał pod znakiem oczekiwania na najnowsze dane z amerykańskiego rynku pracy i pierwotnego rynku nieruchomości, a także na nowy wynik PMI dla przemysłu. Każdy ze wskaźników wypadł niewiele poniżej oczekiwań, co i tak pozwoliło inwestorom po raz kolejny drastycznie zmienić nastawienie. Chwilowe zażegnanie ryzyka podwyżki stóp procentowych pozwoliło zakończyć dzień wyraźnym plusem przy poziomie ok $1193 za uncję.

Piątkowa sesja okazała się najważniejsza dla dalszych notowań kruszcu. Zamówienia dóbr trwałego użytku w USA za ostatni miesiąc – będące jednym z podstawowych wykładników siły gospodarki – przerosły nawet oczekiwania największych pesymistów. W obliczu prognozy mówiącej o 0,6 proc. wzroście, liczba zamówień w ostatnim okresie zwiększyła o 4 proc. Tak dobry wynik poskutkował największą w ubiegłym tygodniu wyprzedażą kruszcu. Zaledwie w ciągu godziny złoto powędrowało w okolice $1175 za uncję, a sesja zamknęła się tylko nieco wyżej, przy poziomie $1178,50 za uncję, roztaczając widmo dalszej wędrówki w coraz niższe rejony.

W tym tygodniu szczególną uwagą należy objąć nie tylko najnowsze dane z amerykańskiego rynku pracy, ale przede wszystkim najnowszy wynik PKB tamtejszej gospodarki. Wyjątkowo interesujący będzie piątek, kiedy to podczas trwającego w wielu krajach Święta Pracy, opublikowane zostaną ważne dla amerykańskiego przemysłu dane, a mała płynność rynku może poskutkować poważnymi wahaniami cenowymi.

150429.zaskakujace.550x

Paweł Żuk
Główny analityk
Inwestycje Alternatywne Profit S.A.

Udostępnij artykuł: