Zatrudnienie w górę, choć nieco mniej od prognoz

Komentarze ekspertów / Tylko u nas

Dziś w Polsce o godz. 14.00 poznamy dane o produkcji przemysłowej (konsensus: 4 proc.), budowlanej (konsensus: -1 proc.), cenach produkcji (konsensus: -2,7 proc.) oraz o sprzedaży detalicznej (konsensus: 0 proc.). O 19.00 decyzja i komunikat Fed, wraz z cokwartalnym zestawem prognoz makroekonomicznych, a o 19.30 konferencja prezes Janet Yellen.

Polska

Wczoraj poznaliśmy dwa zestawy danych z polskiej gospodarki – z rynku pracy oraz z rynku budownictwa mieszkaniowego. Oba za luty. Rynek pracy wyglądał nieznacznie gorzej od oczekiwań, ale nie jest to istotna niespodzianka. Zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw wzrosło o 1,2 proc. rok do roku wobec oczekiwanych 1,3 proc. W stosunku miesięcznym zatrudnienie wzrosło o 0,1 proc. (po odsezonowaniu). Czyli potencjał do wzrostu zatrudnienia o ponad 1 proc. w ujęciu rocznym wciąż istnieje. Przeciętne wynagrodzenie wzrosło w lutym o 3,2 proc. rok do roku, zgodnie z oczekiwaniami. Nominalna dynamika wynagrodzeń jest ograniczana przez deflację, która sprawia, że pracownicy nie mają bodźców by żądać wyższych podwyżek. Realne wynagrodzenia już rosną w tempie ok. 5 proc. czyli historycznie bardzo wysokim. Gdy przyspieszy inflacja, przyspieszy również wzrost płac, choć oczywiście nie na tyle, by utrzymać tak wysokie tempo wzrost realnych płac. Na rynku budownictwa mieszkaniowego wciąż widać solidne ożywienie. Liczba pozwoleń na budowę mieszkań wzrosła w ciągu roku o 27 proc., a nowych budów spadła o 3 proc. Spadek nowych budów to wyłączenie efekt wysokiej bazy – w ujęciu miesięcznym wzrost był bardzo solidny i wyniósł 5,2 proc. (po ods.). Miesięczny wzrost pozwoleń wyniósł 0,7 proc.

 150318.daily.01.400x

Podsumowanie: Rynek pracy umacnia się w umiarkowanym tempie, w budownictwie mieszkań widać solidną poprawę.

Niemcy

Niemiecki indeks koniunktury ZEW wzrósł w marcu, potwierdzając ożywienie koniunktury w tym kraju, nawet jeżeli ZEW nie należy do najlepszych wskaźników koniunktury (najlepszy jest IFO – indeks konstruowany na podstawie ankiety wśród siedmi tysięcy firm; ZEW jest konstruowany na podstawie ankiety wśród ok. 200 analityków). W marcu ZEW wzrósł do 54,8 pkt z 53 pkt w lutym. Oczekiwania kształtowały się na poziomie 58 pkt, ale można powiedzieć, że były lekko wygórowane. ZEW już jest na poziomie, który osiągał w szczytach wzrostu gospodarczego – w 2006 r., czy na przełomie 2009/2010 r. Dziś naturalnie generalne oczekiwania co do tempa rozwoju są niższe, więc wysoki odczyt indeksu nie oznacza wzrostu na poziomie 3-4 proc., a raczej 1-2 proc. Indeksy nastrojów mają to do siebie, że trudno je porównywać w bardzo długich przestrzeniach czasowych, nastroje dostosowują się do bieżących średniookresowych trendów. Mamy więc ożywienie w Niemczech, choć ożywienie jest tylko powrotem do umiarkowanego tempa wzrotu.

 150318.daily.02.400x

Podsumowanie: ZEW potwierdza ożywienie w niemieckiej gospodarce.

Rynek

Złoty wczoraj był słabszy, ale to wciąż są niewielkie ruchy w ramach wąskiego pasma. Bez większych zmian pozostały również rentowności obligacji. Rynek czeka na wyniki dzisiejszego posiedzenia Fed, które będą znane po godz. 19.00 polskiego czasu. Jeżeli Fed utrzyma komunikację sugerującą rychłe podwyżki stóp procentowych, możliwa jest przecena walut rynków wschodzących, w tym złotego. Ja bym oczekiwał, że komunikat o godz. 19.00 może zawierać jastrzębie elementy, ale w swojej konferencji o godz. 19.30 Janet Yellen złagodzi wydźwięk komunikatu. Oczekuję bowiem, nieco wbrew konsensusowi, że pierwsza podwyżka stóp nastąpi po wakacjach. Wcześniej, bo o 14.00, poznamy kilka ważnych danych z polskiej gospodarki -m.in. o produkcji przemysłowej i sprzedaży detalicznej. One mogą mieć pewien wpływ na rynek. Widzę ryzyko, że dane będą gorsze od konsensusu.

 150318.daily.03.400x

Podsumowanie: Złoty stabilny, rynek czeka na Fed.

Ignacy Morawski
Główny Ekonomista
BIZ Bank

Udostępnij artykuł: