ZBP: poprawka przyjęta do ustawy antylichwiarskiej skaże konsumentów na ofertę „chwilówek”

Finanse osobiste / Prawo i regulacje

Poprawka przyjęta do ustawy o przeciwdziałaniu lichwie jeszcze bardziej obniża limit kosztów pozaodsetkowych, czyniąc całkowicie nierentownymi ratalne średnio i długoterminowe kredyty konsumenckie – będące przeciwieństwem tzw. chwilówek, które to odpowiadają za napędzanie spirali zadłużenia u konsumentów, ostrzega Związek Banków Polskich. W konsekwencji tak skonstruowanych przepisów prawa przez rząd konsumenci zostaną skazani na ofertę „chwilówek” i zmuszeni do korzystania z finansowania z „szarej strefy”, podmiotów działających co najmniej na granicy prawa, wyjaśnia ZBP.

Poprawka przyjęta do ustawy o przeciwdziałaniu lichwie jeszcze bardziej obniża limit kosztów pozaodsetkowych, czyniąc całkowicie nierentownymi ratalne średnio i długoterminowe kredyty konsumenckie – będące przeciwieństwem tzw. chwilówek, które to odpowiadają za napędzanie spirali zadłużenia u konsumentów, ostrzega Związek Banków Polskich. W konsekwencji tak skonstruowanych przepisów prawa przez rząd konsumenci zostaną skazani na ofertę „chwilówek” i zmuszeni do korzystania z finansowania z „szarej strefy”, podmiotów działających co najmniej na granicy prawa, wyjaśnia ZBP.

Sejm pracował nad Projektem ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu przeciwdziałania lichwie, nad poprawkami zgłoszonymi do projektu po II czytaniu.

W trakcie dodatkowych prac Komisji Finansów Publicznych oraz Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka poparto poprawkę zgłoszoną w II czytaniu, która jeszcze bardziej obniża limit kosztów pozaodsetkowych, czyniąc całkowicie nierentownymi ratalne średnio i długoterminowe kredyty konsumenckie – będące przeciwieństwem tzw. chwilówek, które to odpowiadają za napędzanie spirali zadłużenia u konsumentów.

Głównym celem projektu miało być wyeliminowanie zjawiska lichwy, co miało zostać osiągnięte poprzez m.in. wprowadzenie zmian we wzorze dotyczącym wysokości limitu maksymalnych pozaodsetkowych kosztów kredytu konsumenckiego.

Skutki obniżenia limitu maksymalnej wysokości pozaodsetkowych kosztów kredytu

Związek Banków Polskich od samego początku prac nad tym projektem zwracał uwagę, iż zaproponowany przez Ministerstwo Sprawiedliwości obniżony limit maksymalnej wysokości pozaodsetkowych kosztów kredytu:

1) nie tylko nie zlikwiduje zjawiska lichwy w naszym kraju, gdyż przepisy te nie ograniczą w żaden sposób działalności podmiotów działających w szarej strefie, ale w praktyce dotknie jedynie kredytodawców działających legalnie w obszarze consumer finance;

Czytaj także: Ustawa antylichwiarska: liczne zastrzeżenia i poprawki do rządowego projektu >>>

2) nie uwzględnia on realnych kosztów działalności gospodarczej ponoszonych przez kredytodawców działających w obszarze consumer finance (kosztów operacyjnych, kosztów kapitału, kosztów ryzyka, itd.);

3) czyni całkowicie nierentownymi ratalne średnio i długoterminowe kredyty konsumenckie oferowane obecnie przede wszystkim przez banki i spółdzielcze kasy oszczędnościowo-kredytowe, co oznacza, iż wiele banków całkowicie wycofa się z oferowania kredytów konsumenckich na rzecz innego rodzaju kredytów, tym bardziej więc kliencie będą zmuszeni korzystać z tzw. chwilówek;

Czytaj także: Projekt ustawy antylichwiarskiej jest niejasny, nie było konsultacji, a skutki są nieoszacowane >>>

4) promuje tzw. chwilówki, oferowane poza sektorem bankowym, czyli pożyczanie na bardzo krótkie okresy, gdzie klient jest zobowiązany do spłaty całości zadłużenia jednorazowo w bardzo krótkim czasie, co prowadzi do zaciągania kolejnych krótkoterminowych zobowiązań w celu spłaty poprzednich, czyli spirali zadłużenia u konsumentów, któremu to projekt Ministerstwa Sprawiedliwości miał przeciwdziałać.

Czytaj także: Rządowy projekt ustawy antylichwiarskiej szkodzi, a nie pomaga konsumentom >>>

W konsekwencji tak skonstruowanych przepisów prawa przez rząd konsumenci zostaną skazani na ofertę tzw. chwilówek i zmuszeni do korzystania z finansowania z tzw. szarej strefy, podmiotów działających co najmniej na granicy prawa.

Udostępnij artykuł: