Zerowa inflacja: czy RPP obniży stopy procentowe?

Komentarze ekspertów

W lipcu według GUS-u średnie ceny konsumpcyjne były niższe o 0,2% od cen w lipcu rok temu. Technicznie oznacza to tzw. deflację. Głównym powodem takiego wyniku są duże spadki cen warzyw i owoców w ostatnich kilku miesiącach oraz brak presji płacowej i stabilny kursu złotego w ostatnich 12 miesiącach. Te dwa ostatnie czynniki utrzymują jednostkowe koszty produkcji na stabilnym poziomie. W dodatku mamy informacje o bardzo dobrych zbiorach zbóż nie tylko w Polsce, ale także w całej UE oraz w Ameryce Północnej. Te dobre zbiory mogą spowodować obniżkę cen żywności w okresie do następnego lata. Dla gospodarki niska czy zerowa inflacja jest dobrą wiadomością, bo podtrzymuje popyt i pozawala założyć, że niskie w tej chwili stopy procentowe będą nadal utrzymane.

Deflacja może być problemem dla gospodarki, jeśli dotyczy artykułów trwałych i jest na tyle znacząca, ze wzmacnia oczekiwania dalszych spadków ich cen. Bowiem w takiej sytuacji może mieć miejsce odłożenie w czasie zakupu tego rodzaju towarów, co osłabia globalny popyt. Natomiast spadek cen surowców i żywności raczej pomaga niż przeszkadza w nakręcaniu koniunktury.

Ostatnio spadły rentowności dwuletnich skarbowych papierów wartościowych do poziomu o około 25 punktów bazowych poniżej tzw. referencyjnej stopy NBP. Rynki finansowe sygnalizują w ten sposób oczekiwania inwestorów, że RPP obniży w najbliższych miesiącach tę referencyjną stopę, w tej chwili na poziomie 2,5% rocznie, do 2%. Ale taka obniżka może być uznana przez większość RPP za zbyt ryzykowną w sytuacji ponownego wzrostu napięcia między Rosją i resztą świata. Ten wzrost napięcia już osłabił złotego i obniżka podstawowej stopy NBP mogłaby osłabić go bardziej.

Gdyby jednak Rosja zaakceptowała przejęcie pełnej kontroli nad Donbasem przez Ukrainę, to efektem byłoby umocnienie złotego i wcześniejsze zakończenie wojny handlowej między Rosją i UE. W takich okolicznościach obniżenie stopy bazowej może być prawdopodobne.

prof. Stanisław Gomułka
główny ekonomista BCC

Udostępnij artykuł: