Zgromadzone oszczędności pomogą przetrwać koronawirusa przedsiębiorcom, niektórym

Firma

Załamany biznesmen przy biurku na tle wykresu spadkowego
Fot. stock.adobe.com/denisismagilov

Część firm zamkniętych podczas epidemii Covid-19 jest narażonych na utratę płynności i w konsekwencji na upadłość. Ale jest też wiele firm, które mają znaczne zasoby gotówkowe, pozwalające na wielotygodniowy przestój, zwłaszcza jeśli zostaną częściowo zwolnione ze składek ZUS i będą mogły odroczyć płatność podatków.

#WitoldGadomski: Według rządu pierwszy pakiet pomocy dla przedsiębiorstw ma wartość 220 mld zł. Wartość depozytów należących do firm jest o 50% większa #Koronawirus @LewiatanTweets

W końcu lutego przedsiębiorstwa niefinansowe miały na swych bankowych kontach depozyty wartości 309,6 mld zł, z czego 245,7 mld zł trzymane było w złotych, a 63,5 mld zł w walutach zagranicznych.

Wartość depozytów jest 2,5-krotnie większa niż wartość zysku netto w 2019 roku przedsiębiorstw zatrudniających ponad 50 osób.

Firmy mają więcej pieniędzy niż oferuje rząd

Według rządu pierwszy pakiet pomocy dla przedsiębiorstw ma wartość 220 mld zł. Wartość depozytów należących do firm jest o 50% większa.

Od początku roku do końca lutego wartość depozytów bankowych przedsiębiorstw niefinansowych spadła o 7,5 mld zł, ale w porównaniu z lutym 2019 roku wzrosła o 36,2 mld zł. Tendencja wzrostowa depozytów przedsiębiorstw trwa od lat. Zwykle spadają one nieznacznie w pierwszych miesiącach roku i silnie rosną pod koniec.

Jak wykorzystać płynność firm?

Tę płynność proponował przed kilku laty wykorzystać premier Mateusz Morawiecki na wzrost inwestycji,  lecz nie przedstawił konkretnych rozwiązań. Są to pieniądze prywatne, których rząd nie może wykorzystać  (nie licząc depozytów, trzymanych przez firmy, kontrolowane przez Skarb Państwa).

Także badania GUS pokazują, że przedsiębiorstwa, zatrudniające ponad 50 pracowników miały przed wybuchem epidemii  wysoką płynność.

Wskaźnik płynności finansowej I stopnia (relacja inwestycji krótkoterminowych do zobowiązań krótkoterminowych) wyniósł w 2019 roku 38,1% (wobec 36,2% przed rokiem), a płynności finansowej II stopnia (relacja inwestycji krótkoterminowych i należności krótkoterminowych do zobowiązań krótkoterminowych) 98,9% (wobec 98,4% przed rokiem).

Wskaźnik płynności I stopnia powyżej 20% uzyskało 52,6% przedsiębiorstw (wobec 49,8% przed rokiem). Wskaźnik płynności II stopnia w przedziale od 100% do 130% odnotowało 11,7% badanych przedsiębiorstw (wobec 12,3% przed rokiem).

Przyjmuje się, że przedsiębiorstwo ma wystarczającą płynność, jeżeli wskaźnik płynności I stopnia zawiera się w przedziale 10%-30%, a płynności II stopnia od 50% do 150%.

Firmy mają pieniądze, bo nie inwestowały?

W 2019 roku br. nakłady ogółem przedsiębiorstw zatrudniających ponad 50 osób wyniosły 159,6 mld zł i były (w cenach stałych) o 11,4% wyższe niż w 2018 roku. Wartość nakładów inwestycyjnych była więc dwukrotnie niższa niż wartość depozytów bankowych przedsiębiorstw.

Wprawdzie w tym drugim przypadku chodzi o wszystkie przedsiębiorstwa, a w pierwszym tylko o większe, ale do nich należy znaczna większość depozytów.

Część depozytów stanowi zabezpieczenie kredytów i innych zobowiązań. Nie znamy też dokładnej struktury płynności przedsiębiorstw. Część z nich nie ma żadnych oszczędności, ale większość powinna przetrwać kilka tygodni wstrzymania lub znacznego ograniczenia sprzedaży. 

Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: