Złoty czeka na dane o sprzedaży i bezrobociu

Komentarze ekspertów

Wydarzeniem wtorku na krajowym rynku walutowym będzie publikacja danych o bezrobociu i sprzedaży detalicznej. To one zdecydują o losach złotego w pierwszej połowie dnia. W drugiej potencjalnym impulsem będą publikacje z USA.

Wtorkowy poranek przynosi niewielkie wahania złotego w relacji do głównych walut, co jest pochodną równie spokojnych nastrojów na rynkach bazowych.. O godzinie 09:30 kurs EUR/PLN testował poziom 4,1795 zł, CHF/PLN 3,4597 zł, natomiast USD/PLN, po tym jak wczoraj znalazła się na najwyższym poziomie od września 2013 roku, osuwa się do 3,1646 zł.

Wydarzeniem wtorku na krajowym rynku walutowego będzie publikacja najnowszych danych o sprzedaży detalicznej i bezrobociu. Główny Urząd Statystyczny (GUS) opublikuje je o godzinie 10:00. Rynek oczekuje, że w lipcu stopa bezrobocia obniżyła się do 11,8% z 12% miesiąc wcześniej. W tym samym czasie roczna dynamika sprzedaży miała przyspieszyć do 2,1-2,2% z 1,2% w czerwcu. Podobnie jak wszystkie ostatnio publikowane raporty z Polski, również te będą analizowane głównie pod kątem przyszłych decyzji Rady Polityki Pieniężnej (RPP) ws. stóp procentowych. Im gorsze dane, tym większe prawdopodobieństwo tego, że Rada już we wrześniu zdecyduje się obciąć koszt pieniądza. Takie oczekiwania natomiast powinny prowadzić do osłabienia złotego. Lepsze od prognoz dane zmniejszą prawdopodobieństwo wrześniowej obniżki (ale nie obniżki w ogóle), co może lekko złotego wesprzeć.

Publikacja GUS ukształtuje nastroje w pierwszej połowie dnia. W drugiej liczyć będą się przede wszystkim nastroje na rynkach globalnych i zachowanie EUR/USD. Te zaś, podobnie jak to miało miejsce w dniu wczorajszym, z jednej strony będą kształtowane przez oczekiwania co do dalszych kierunków zmian polityki monetarnej w strefie euro (rynek jest coraz bardziej przekonany, że wkrótce Europejski Bank Centralny ponownie zdecyduje się na poluzowanie polityki monetarnej). Drugim czynnikiem kształtującym sentyment rynku globalnego i notowania EUR/USD, a pośrednio również zachowanie złotego, będzie seria danych makroekonomicznych z amerykańskiej gospodarki. O godzinie 14:30 zostaną opublikowane wstępne szacunki zamówień na dobra trwałe. Pół godziny później indeks S&P/Case-Shiller pokazujący zmiany cen nieruchomości w największych miastach w USA. O godzinie 16:00 zaś światło dzienne ujrzą indeksy Conference Board i Fed z Richmond.

Sytuacja na wykresach polskich par od pewnego czasu pozostaje stabilna. Po rajdzie w górę z przełomu lipca i sierpnia, co miało swe źródła w słabszych od prognoz danych z Polski, wzroście oczekiwań na cięcie stóp procentowych przez RPP oraz obawach związanych z napiętą sytuacją na linii Ukraina-Rosja (nowymi sankcjami nałożonymi na Rosję), obecnie notowania EUR/PLN lekko się osuwają, CHF/PLN konsolidują, a USD/PLN próbują dalej rosnąć. We wszystkich trzech przypadkach dalsza przecena złotego nie jest wykluczona. Aczkolwiek będzie ona wymagać, podobnie jak to miało miejsce przed miesiącem, pojawienia się nowych silnych impulsów. Inaczej obecny stan rzeczy będzie się utrzymywał, a poszczególne pary ze złotym będą poruszać się w ograniczonym przedziale wahań.

Marcin Kiepas
Admiral Markets AS Oddział w Polsce

Udostępnij artykuł: