Złoty czeka na dane z Polski i USA

Komentarze ekspertów

Wtorkowy poranek upływa pod znakiem umiarkowanych wahań złotego do głównych walut. Dziś losy złotego z jednej strony będą zależały od danych makroekonomicznych publikowanych przez Główny Urząd Statystyczny (GUS), z drugiej natomiast od nastrojów na rynkach globalnych.

O godzinie 09:01 kurs EUR/PLN testował poziom 4,1654 zł, USD/PLN 3,7629 zł, a CHF/PLN 3,8496 zł. Wszystkie trzy pary pozostają w pobliżu poziomów z poniedziałkowego zamknięcia (aczkolwiek po jego północnej stronie), gdy złoty zauważalnie umocnił się do euro i szwajcarskiego franka, jednocześnie tylko lekko zyskując do amerykańskiego dolara.

Dziś o godzinie 14:00 GUS opublikuje najnowsze dane nt. przeciętnego zatrudnienia i wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw. W lipcu prognozowane jest przyspieszenie rocznej dynamiki wynagrodzeń do 3,2% z 2,5% miesiąc wcześniej, przy jednoczesnej stabilizacji wzrostu zatrudnienia na poziomie 0,9%. Takie są też nasze prognozy. Lepsze dane będą wspierać notowania złotego, podczas gdy gorsze mogą go lekko osłabić.

Raport GUS nie będzie jedynym czynnikiem mającym wpływ na kształtowanie się sytuacji na rodzimym rynku walutowym. Niezmiennie pozostawać on będzie pod wpływem czynników globalnych. Te zaś będą wypadkową doniesień z Chin i popołudniowych danych z USA.

Poranne nastroje na rynkach globalnych nie są najlepsze. Strach ponownie płynie z Chin, gdzie po kilku dniach umiarkowanych wahań cen akcji na tamtejszej giełdzie, wróciły duże spadki. Indeks w Szanghaju spadł dziś o ponad 6%, co wywołało również spadki na innych azjatyckich parkietach. W tym miejscu należy jednak podkreślić, że spadki te są stosunkowo umiarkowane, co może wskazywać na pewne uodpornianie się rynków na złe wieści z Państwa Środka.

Nienajlepsze nastroje importowane z Azji będą tworzyć lekką presję podażową na złotego w godzinach porannych i przedpołudniowych. O tym jednak na jakich poziomach zakończy on notowania zdecydują wspomniane wcześniej dane z Polski oraz publikowane również po południu dane z amerykańskiej gospodarki. Inwestorzy poznają wówczas lipcowe dane nt. wydanych pozwoleń (prognoza: -7,5% M/M) i rozpoczętych budów domów (prognoza: 1,9% M/M). Dane te będą analizowane przez pryzmat terminu podwyżki stóp procentowych w USA. Dlatego też paradoksalnie dobre dane mogą złotego osłabić, a słabe go umocnić do głównych walut.

Aktualna sytuacja na wykresach EUR/PLN, USD/PLN i CHF/PLN sugeruje, że w tym tygodniu notowania złotego mogą pozostawać względnie stabilne, wahając się wokół obecnych poziomów.

W przypadku EUR/PLN kluczowym wsparciem, którego przełamanie mogłoby przyspieszyć wyprzedaż wspólnej waluty, jest poziom 4,14 zł. Równie znaczący opór znajduje się na 4,21 zł. Dla dolara takim poziomami są odpowiednio 3,73-3,7340 zł i 3,80 zł. Natomiast osłabienie szwajcarskiego franka do złotego mogłoby nabrać dynamiki po zejściu notowań CHF/PLN poniżej 3,83 zł. Wyjście zaś ponad 3,86 zł będzie sygnalizować powrót do 3,90 zł.

Marcin Kiepas
Admiral Markets AS Oddział w Polsce

Udostępnij artykuł: