Złoty i dług zyskują na wartości

Komentarze ekspertów

Perspektywa cięcia stóp procentowych w Polsce nie robi wrażenia na inwestorach. Złoty zyskuje w czwartek do euro i dolara w ślad za drożejącymi polskimi obligacjami.

W czwartek złoty zyskuje do euro i dolara, tracąc jednocześnie w relacji do szwajcarskiego franka, którego wspierają opublikowane dziś rano pozytywne dane makroekonomiczne ze Szwajcarii. Dziś przed południem kurs EUR/PLN testował już poziom 4,1489 zł, naruszając dołek z grudnia i notując najniższe poziomy od końca lipca ub.r. W tym czasie notowania USD/PLN zeszły poniżej 3,65 zł. Odwrotna tendencja miała miejsce jedynie na parze CHF/PLN. Jej kurs wybił się do ponad 3,87 zł z 3,8568 zł wczoraj na koniec dnia, co było reakcją na zniżkę notowań EUR/CHF wywołaną opublikowanymi dziś rano pozytywnymi danymi o produkcji przemysłowej (+2,7% R/R) i zamówieniach przemysłowych (+2,5% R/R) w Szwajcarii w ostatnim kwartale 2014 roku.

Złoty jest mocniejszy pomimo panujących dziś niejednoznacznych nastrojów na rynkach globalnych. Zyskuje też pomimo wiszącej nad rynkiem walutowym perspektywy cięcia stóp procentowych w Polsce na marcowym posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej (RPP). Jak się oczekuje, Rada w najbliższą środę podejmie decyzję o obniżce stóp procentowych o 25 punktów bazowych (pb). Będzie ona odpowiedzią na okres przedłużającej się deflacji. I będzie to jedyna taka decyzja. Później spodziewamy się rocznego okresu stabilizacji kosztu pieniądza w Polsce, a następnie jego wzrostu w przyszłym roku.

To, że złoty nie traci na wartości przed posiedzeniem RPP oznacza, iż cięcie o 25 pb jest już w cenach, a inwestorzy nie dopuszczają większej obniżki stóp. Umocnienie polskiej waluty, zarówno to obserwowane dziś przed południem, jak i w poprzednich dniach, jest natomiast pochodną zmian na polskim rynku długu. Obligacje ponownie są w cenie, a ich rentowności spadają. Zwiększony popyt na polski dług to oczywiście w jakieś części efekt poprawy nastrojów na świecie. W tym zmniejszenia się obaw o przyszłość Grecji. Jednak główną siłą napędową zachodzących procesów, siłą która przewyższa wpływ oczekiwanego cięcia stóp, jest spodziewany napływ dodatkowych kapitałów na polski rynek długu wraz z rozpoczęciem przez Europejski Bank Centralny (ECB) skupu obligacji. Decyzja w tej sprawie została podjęta przez bank pod koniec stycznia, natomiast sam skup rozpocznie się od początku marca.

Czwartek jest czwartym kolejnym dniem, gdy rentowność polskiego długu spada. Rentowność 10-letnich obligacji zeszła dziś do 2,16% i teraz powinna kierować się ku, testowanemu już pod koniec stycznia, poziomowi 2%. To zaś ma szansę przełożyć się na umocnienie złotego.

O ile w pierwszej połowie czwartkowych notowań większą role odgrywały czynniki lokalne, w tym opisany wyżej rynek długu, to w drugiej połowie pierwszoplanową rolę będą grać czynniki globalne. Będą to publikacja makroekonomiczne z USA. O godzinie 14:30 zostaną opublikowane styczniowe dane o inflacji CPI (prognoza: -0,1% R/R), raport o zamówieniach na dobra trwałego użytku (prognoza: 1,9% M/M) oraz tygodniowe dane nt. zasiłków dla bezrobotnych (prognoza: 285 tys.). Pół godziny później natomiast zostanie opublikowany indeks FHFA poświęcony amerykańskiemu rynkowi nieruchomości (prognoza: 0,5% M/M). Ewentualna poprawa nastrojów na rynkach globalnych po tej serii danych z USA będzie wspierać notowania złotego. Ich pogorszenie zaś wywoła jego osłabienie.

O godzinie 12:38 kurs EUR/PLN testował poziom 4,1527 zł, USD/PLN 3,6564 zł, a CHF/PLN 3,8648 zł.

Marcin Kiepas
Admiral Markets AS Oddział w Polsce

Udostępnij artykuł: