Złoty mocniejszy, pomógł eurodolar

Komentarze ekspertów

Wzrostowe odbicie na EUR/USD po przecenie w piątek stało się pretekstem do umocnienia złotego w relacji do euro i dolara. Sam handel odbywał się w spokojnej atmosferze, a dane opublikowane przez GUS nie wywołały emocji.

Wzrostowe odbicie na EUR/USD po przecenie w piątek stało się pretekstem do umocnienia złotego w relacji do euro i dolara. Sam handel odbywał się w spokojnej atmosferze, a dane opublikowane przez GUS nie wywołały emocji.

Sytuacja na rynkach globalnych, w tym przede wszystkim zachowanie eurodolara, stało się w poniedziałek głównym elementem wpływający na notowania złotego, który umocnił się do głównych walut. O godzinie 15:43 kurs USD/PLN testował poziom 3,0655 zł, a EUR/PLN 4,1582 zł.

Inwestorzy zignorowali natomiast opublikowane dziś przez Główny Urząd Statystyczny (GUS) dane o przeciętnym wynagrodzeniu i zatrudnieniu w Polsce. W grudniu wynagrodzenia wzrosły o 2,7% w relacji rocznej, wobec prognozowanych 3,2% i wobec 3,1% miesiąc wcześniej. Nieco gorsze od prognoz były też dane o zatrudnieniu. Podskoczyło ono o 0,3%, podczas gdy oczekiwano odczytu na poziomie 0,4% R/R.

Dane pomimo, że nie sprostały rynkowym oczekiwaniom, nie zmieniają nic w spojrzeniu na polską gospodarkę, w ocenie jej perspektyw i terminu potencjalnego rozpoczęcia przez Radę Polityki Pieniężnej zaostrzania polityki monetarnej. W dalszym ciągu ożywienie gospodarcze można oceniać jako znaczne, zagrożenie inflacją jako niewielkie, podwyżek stóp procentowych oczekiwać w IV kwartale 2014 roku.

O ile dzisiejsze dane nie wywołały emocji na forexie, do czego w jakimś stopniu przyczyniła się zmniejszona aktywność powodowana brakiem inwestorów z USA, to już publikowane jutro dane o produkcji przemysłowej i inflacji PPI mają szanse stać się impulsem dla złotego. W grudniu prognozowane jest przyspieszenie dynamiki produkcji do 10,5% z 2,9% R/R miesiąc wcześniej. Jednocześnie oczekiwany jest wzrost wskaźnika PPI do -1,2% z -1,5% R/R w listopadzie. Im wyższa produkcja i mniejsza deflacja tym lepiej dla złotego i odwrotnie.

We wtorek nie tylko dane z Polski będą kreować zmiany na rodzimym rynku walutowym. Pośrednim impulsem będzie też publikacja styczniowego indeksu instytutu ZEW dla Niemiec. Spodziewany jest jego wzrost do 64 z 62 pkt. Podobnie jak z raportem o produkcji, im wyższy odczyt, tym większe prawdopodobieństwo umocnienia złotego. I odwrotnie.

Dzisiejsze wahania nie wpłynęły na zmianę układu sił na wykresach EUR/PLN i USD/PLN. W dalszym ciągu euro pozostaje w szerokiej konsolidacji, powoli osuwając się na niższe poziomy. Dolar natomiast, po tym jak w piątek przełamał linię bessy, ma otwartą drogę w rejon 3,14-3,15 zł. Ostatecznym potwierdzeniem realizacji takiego scenariusza będzie zdecydowane jego wybicie powyżej maksimów z tego miesiąca (3,0817 zł).

We wtorek warto zwrócić uwagę na Turcję, gdzie decyzję ws. polityki monetarnej będzie podejmował tamtejszy bank centralny. Zostanie ona ogłoszona o godzinie 13:00 polskiego czasu. Oficjalne rynkowe prognozy mówią o pozostawieniu stóp procentowych bez zmian (główna 4,5%). Jednak ostatnia gwałtowna wyprzedaż liry może zmusić Bank Turcji do podwyższenia kosztu pieniądza nawet o 50 punktów bazowych (pb). W naszej opinii, jeżeli bank nie zdecyduje się na taki krok, to inwestorzy zaczną masowo dalej pozbywać się tureckiej waluty i ostatecznie wymuszą podwyżkę stóp procentowych. Ewentualna podwyżka stóp we wtorek doprowadzi do umocnienia liry i opóźni proces jej deprecjacji.

Jutro o wysokości stóp procentowych zdecyduje też Bank Węgier. Rynkowy konsensus mówi o tym, że obecnie on je o 10 pb. Decyzja ta jest już w pełni zdyskontowana.

Marcin Kiepas,
Admiral Markets Polska

Udostępnij artykuł: