Złoty mocniejszy przez posiedzeniem Fed

Finanse i gospodarka

Bez szczególnych powodów złoty zyskał na wartości na pierwszej sesji nowego tygodnia. Czyżby umocnienie to efekt zajmowania pozycji przed środowym komunikatem Fed, na którym nastąpi oddalenie wizji ograniczenia QE i dalsze wzmocnienie euro? Dziś w centrum uwagi dane o inflacji z Niemiec i nastrojach wśród amerykańskich konsumentów.

Bez szczególnych powodów złoty zyskał na wartości na pierwszej sesji nowego tygodnia. Czyżby umocnienie to efekt zajmowania pozycji przed środowym komunikatem Fed, na którym nastąpi oddalenie wizji ograniczenia QE i dalsze wzmocnienie euro? Dziś w centrum uwagi dane o inflacji z Niemiec i nastrojach wśród amerykańskich konsumentów.

Pierwsza sesja nowego tygodnia przyniosła lekkie umocnienie złotego. Kurs EUR/PLN spadł w okolice minimów z ubiegłego tygodnia (4,2050), a USD/PLN na 3,1700. W początkowej fazie handlu na rynku międzynarodowym nieznacznie umocnił się amerykański dolar, co jednak nie przełożyło się znacząco na polską walutę. Stabilnie zachowywały się rynki obligacji. Rentowność polskich 10-latek utrzymała się poniżej poziomu 4,0 proc., a 30-letnich papierów z Niemiec i Stanów Zjednoczonych w okolicach ostatnich maksimów, odpowiednio, 2,50 i 3,65 proc. Zmiany na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie były symboliczne.

Rynek pozostanie we względnej stabilizacji do czasu kluczowych z punktu widzenia przyszłości rynków finansowych, wydarzeń. Do pierwszych odczytów z amerykańskiej gospodarki w środę (wstępny szacunek PKB, raport ADP o liczbie nowych miejsce pracy), a przede wszystkim publikacji sprawozdania z posiedzenia Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC) nie spodziewamy się poważniejszych zmian na rynku. Kursy utrzymają się w trendzie bocznym pomiędzy ekstremami osiągniętymi w ubiegłym tygodniu (4,200-4,250 na EUR/PLN i 3,17-3,225).

Odczyty, na które warto zwrócić uwagę dziś, to wstępny szacunek inflacji CPI w Niemczech oraz indeks nastrojów konsumentów w USA (obie za lipiec) Conference Board. Pierwszy może rzucić nieco więcej światła na temat tego, co zdecyduje się powiedzieć M. Draghi na konferencji prasowej po posiedzeniu Europejskiego Banku Centralnego. Drugi, pozwoli ocenić, jaka przyszłość rysuje się przed najważniejszym elementem gospodarki USA, czyli konsumpcją.

Poziom optymizmu Amerykanów ma zasadniczy wpływ na kształtowanie się wydatków na spożycie w kolejnych miesiącach, a co za tym idzie kondycję gospodarki. Nastroje konsumentów mierzone wskaźnikiem Conference Board w czerwcu znajdowały się na najwyższym poziomie od 5,5 lat. Dalsza poprawa będzie oznaczała, że perspektywy wzrostu konsumpcji są korzystne, co powinno skłaniać do stopniowego wycofywania się z prowadzonej przez Fed polityki ilościowego łagodzenia polityki pieniężnej. Byłby to oczywiście czynnik sprzyjający dolarowi. Stabilizacja wskaźnika, bądź jego lekki spadek (oczekiwania rynku to 81,0 pkt wobec 81,4 pkt w czerwcu) zachowa status quo. Jednomiesięczne wychłodzenie nastrojów z pewnością nie będzie czynnikiem wpływającym na ocenę sytuacji gospodarczej przez Fed.

EURPLN: Dość nieoczekiwanie, bo przed ważnymi wydarzeniami z drugiej połowy tygodnia można było się spodziewać większej stabilizacji, złoty umocnił się dość znacząco na pierwszej sesji nowego tygodnia. Kurs spadł w okolice psychologicznego poziomu 4,2000 i do zakończenia sesji utrzymał się w pobliżu tej ceny. Co istotne, zmiany nie były tylko przełożeniem wahań z rynku międzynarodowego. Tam, dolar nieznacznie zyskiwał na wartości, co zazwyczaj przekładało się na słabsze zachowanie polskiej waluty. Do środowego popołudnia spodziewam się utrzymania notowań w paśmie 4,20-4,26. Przebicie dolnego ograniczenia przed danymi o PKB w USA jest mało prawdopodobne, choć nie można do końca wykluczyć i takiego scenariusza. Wydarzenia z drugiej połowy tygodnia zadecydują o przyszłości rynku na przestrzeni sierpnia.

EURUSD: Dolar zyskał lekko wobec euro w poniedziałek. Kurs oddalił się od maksimów z okolic 1,3300, co tylko potwierdza, że do czasu rozstrzygnięć w ramach Fed, rynek nie będzie próbował wybić się powyżej tej figury. Jest również mała szansa, że przed komunikatem dolar zdoła umocnić się poniżej 1,3200. Stabilizacja kursu to najbardziej prawdopodobny scenariusz zmian  w horyzoncie najbliższych kilkudziesięciu godzin handlu.

Damian Rosiński
Dom Maklerski AFS

Udostępnij artykuł: