Złoty odreagowuje zeszłotygodniowe umocnienie

Komentarze ekspertów

Nowy tydzień na rynkach finansowych rozpoczęliśmy publikacją ostatecznych indeksów aktywności przemysłowej PMI dla Chin, strefy euro (jej największych gospodarek) i Polski. Wzrost wskaźnika PMI chińskiego przemysłu z 49,7 do 50,7 punktu oraz obniżka głównej stopy procentowej z 5,6% do 5,35% poprawiły nastroje graczy już od pierwszych godzin wczorajszego handlu. Jeszcze przed otwarciem rynku euro zaczęło lekko zyskiwać do dolara, a złoty umacniał się wobec obydwu tych walut. Trendy nasiliły się po publikacji analogicznych danych dla Europy.

PMI niemieckiego sektora przemysłowego wzrósł do 51,1 pkt w lutym z 50,9 pkt przed miesiącem, przewyższając oczekiwania analityków. Tym razem wynik dla największej gospodarki Wspólnoty nie pociągnął je zbiorowego indeksu. W lutym podobnie jak miesiąc wcześniej PMI przemysłu dla Eurolandu wyniósł 51,0 pkt. Kolejne dane ze strefy euro: inflacyjne (wskaźnik HICP na poziomie -0,3% r/r) i z rynku pracy (stopa bezrobocia spadek do 11,2%) pozostały już bez wpływu na notowania głównej pary walutowej. W oczekiwaniu na popołudniowe raporty z USA EURUSD kierował się ku 1,125.

Bzowy indeks PCE w styczniu dla USA wyniósł 0,1%, co było zgodne z oczekiwaniami rynkowymi. Z kolei wskaźnik ISM dla przemysłu na poziomie 52,9 okazał się niższy od szacowanych 53,1 pkt. Dane pozostały jednak bez wpływu na notowania eurodolara. Para od popołudniowych godzin lekko odreagowywała koncentrują się już zapewne na czwartkowym posiedzeniu EBC. Brak technicznych szczegółów programu euro-QE trzyma inwestorów w niepewności ograniczając ruchy na rynku. Rynek liczy, że w czwartek pozna aspekty techniczne programu skupu i moment jego rozpoczęcia (bądź już zakupioną skalę papierów). W styczniu M. Draghi komunikując decyzję o rozpoczęciu od marca programu wsparcia QE nie podał bowiem konkretnego dnia pierwszej transakcji.

W kraju publikacja indeksu PMI dla polskiego przemysłu za luty (55,1 pkt) wypadła lepiej od prognoz, ale słabiej niż miesiąc wcześniej (55,2 pkt). Niemniej w komentarzu do danych podano, że luty pokazał dalszą poprawę wzrostu w sektorze przemysłowym. Solidne pozostało bowiem tempo wzrostu zarówno wielkości produkcji, jak i liczby nowych zamówień. Co więcej rekordowy był odnotowany wzrost liczby miejsc pracy. Po raz pierwszy od listopad ub. roku rosły też koszty produkcji, choć w tempie bardzo niewielkim. Dane dotyczące cen są zatem kolejnym wsparciem dla obniżki stóp przez NBP w najbliższych miesiącach i najprawdopodobniej zaważyły na nastrojach rynkowych, osłabiając złotego do 4,16 na EURPLN.

We wtorek rozpoczyna się dwudniowe posiedzenia RPP. Rynek zakłada cięcie stóp o 25 pb. Głębsza obniżka (część graczy nie wyklucza cięcia rzędu 50 pb) automatycznie pchnęłaby EURPLN w kierunku 4,18. Pozostawienie stóp bez zmian (w naszej ocenie mało prawdopodobne) umocniłoby złotego. W najbliższych dniach opublikowane zostaną też kolejne dane makroekonomiczne, w tym najważniejsze dla rynków finansowych, czyli z rynku pracy w USA (non-farm payrolls – piątek). Jeśli raport rozczaruje (na co wskazują prognozy) euro nasili wzrosty. Generalnie najbliższe dni powinni przynieść osłabienie dolara do euro do 1,15 i osłabienie złotego do euro do 4,18.

 150303.pko.walut.01.400x150303.pko.walut.02.300x150303.pko.walut.03.550x

Joanna Bachert
Biuro Strategii Rynkowych
PKO Bank Polski

Udostępnij artykuł: