Złoty słabnie w reakcji na ujawnienie kompromitujących nagrań

Finanse i gospodarka

Ujawniona właśnie afera podsłuchowa pokazuje, że nie doczekaliśmy się jeszcze prawdziwie niezależnego banku centralnego. Stawia w bardzo złym świetle M. Belkę i relacje w gronie Rady Polityki Pieniężnej. Złoty słabnie i może dalej tracić. Potwierdza się nasza wcześniejsza teza, że polska waluta nie weszła w trwały trend aprecjacji.

Ujawniona właśnie afera podsłuchowa pokazuje, że nie doczekaliśmy się jeszcze prawdziwie niezależnego banku centralnego. Stawia w bardzo złym świetle M. Belkę i relacje w gronie Rady Polityki Pieniężnej. Złoty słabnie i może dalej tracić. Potwierdza się nasza wcześniejsza teza, że polska waluta nie weszła w trwały trend aprecjacji.

Tygodnik "Wprost" ujawnił nagrania kompromitujące polskie państwo. Na jednym z nich prezes NBP M. Belka w rozmowie z byłym ministrem B. Sienkiewiczem proponuje wsparcie rządu w zmniejszaniu deficytu budżetowego w zamian za dymisje ministra finansów J. Rostowskiego. W obraźliwy sposób wypowiada się o Radzie Polityki Pieniężnej i niektórych jej członkach (J. Hausnerze). Nagrania całkowicie dyskredytują szefa NBP. Tym bardziej, że zarysowany w przeprowadzonych blisko rok temu rozmowach schemat został zrealizowany. W tej sytuacji prawdopodobna jest dymisja Belki. Złoty reaguje na aferę wyraźnym osłabieniem. Spodziewamy się kontynuacji tej tendencji przez większą część tygodnia. Scenariusz powrotu kursu EUR/PLN w okolice poziomu 4,20 staje się bardzo realny. Zakupy dokonane, czekamy na lepsze ceny do sprzedaż i zabezpieczania eksporterów.

Inflacja w Polsce nie przestaje zaskakiwać, choć biorąc pod uwagę procesy zachodzące na gruncie Europy spadek dynamiki cen w maju nie jest specjalnie zaskakujący. Wskaźnik CPI za maj wyrównał niechlubny rekord z czerwca 2013 r. (0,2 proc. r/r) i okazał się nawet niższy niż nasza, sytuująca się na skraju przedziału szacunków ekonomistów, prognoza (0,3 proc.). W reakcji na publikację Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) stawki rynku na przyszłą stopę procentową (FRA) ponownie niemal w pełni zdyskontowały obniżkę oprocentowania Narodowego Banku Polskiego o 25 pb. do września. Wcześniej, na początku ubiegłego tygodnia, rynek również tak wysoko szacował prawdopodobieństwo cięcia, jednak w reakcji na dość jastrzębio brzmiące wypowiedzi przedstawicieli Rady Polityki Pieniężnej (RPP), mocno je zredukował. Cięcie stóp zaczyna być scenariuszem bazowym wielu graczy. Lipcowe posiedzenie wyrasta do miana jednego z najważniejszych w tym roku. RPP zapozna się na niej z najnowszymi projekcjami makroekonomicznymi NBP. Jeśli na tym spotkaniu nie dojdzie do zmiany parametrów polityki pieniężnej, kolejna ku temu okazja to dopiero wrzesień (w sierpniu posiedzenie się nie odbywa). Wtedy znane już będą wyniki inflacji (deflacji?) za lipiec oraz szacunek dynamiki cen za sierpień w strefie euro. Osiągnięcie nowego rekordu słabości CPI od początku transformacji, może stać się argumentem za sprowadzeniem stóp do historycznego minimum. Nie będzie to z pewnością informacja pozytywna dla złotego.

Pozostałe piątkowe dane z Polski bardzo dobre. Nadwyżka handlowa i na rachunku obrotów bieżących naszego kraju osiągnęły nowy rekord. W tym drugim przypadku wynik niemal dwukrotnie przekroczył oczekiwania. Z fundamentalnego punktu widzenia, jest to oczywiście informacja korzystna dla złotego. Większa różnica między eksportem a importem to większa podaż walut na rynku. Jak jednak pokazuje praktyka, choć omawiany czynnik należy wziąć pod uwagę, nie jest to najistotniejszy element rynkowej układanki. Nie zmienia to faktu, że po publikacji piątkowych danych złoty przestał się osłabiać i zakończył tydzień poniżej ważnego poziomu 4,1250, co osłabia pro-wzrostowy, techniczny obraz sytuacji na parze EUR/PLN.

EURPLN: Poranne kwotowania przynoszą dynamiczne osłabienie złotego wobec najważniejszych walut w reakcji na ujawnienie kompromitujących nagrań z udziałem prezesa NBP M. Belki. Kurs EUR/PLN rośnie powyżej 4,14. Spodziewamy się kontynuacji tej tendencji przez większą część tygodnia. Najbliższym celem dla kursu jest 4,1470, kolejnym 4,1550. Coraz bardziej realny staje się również scenariusz powrotu notowań w okolice psychologicznego poziomu 4,20.

EURUSD: Eurodolar stabilnie, nisko. Próby wyniesienia rynku na wyższe poziomy zostają ukrócone w zarodku. W piątek notowania zbliżyły się do 1,3600, a w drugiej połowie dnia dolar ponownie się umocnił. Wydarzeniem tygodnia pozostaje decyzja amerykańskiej Rezerwy Federalnej. Do tego czasu kurs pozostanie w wąskim paśmie między 1,35 a 1,36.

Damian Rosiński,
Dom Maklerski AFS

 

Udostępnij artykuł: