Złoty umacnia się

Komentarze ekspertów

Joanna Bachert, Fot. PKO Bank Polski

Czwartkowa sesja na rynku głównej pary walutowej rozpoczęła się od kontynuacji aprecjacji eurodolara zapoczątkowanej publikacją styczniowych Minutes Fed.

Z protokołu spotkania Rezerwy Federalnej wynikało, że jej członkowie wyrażają obawy, iż zbyt wczesna podwyżka stóp mogłaby zahamować powrót gospodarki USA do silnego wzrostu. Jeszcze przed południem potwierdziły się też wcześniejsze doniesienia z Brukseli. Grecja wystąpiła o przedłużenie umowy pożyczkowej ze strefą euro, choć muszą jeszcze zostać dopracowane szczegóły, ale to już dało wsparcie wspólnej walucie. Warunki, na których pomoc ma być dostarczana Grekom mają się różnić od obecnych zobowiązań kraju. W piątek ministrowie finansów Eurogrupy spotkają się w Brukseli, żeby przedyskutować wniosek greckiego rządu o przedłużenie o pół roku umowy kredytowej.

Kurs EURUSD już przed południem zaatakował opór na 1,145. Aprecjację wspólnej waluty przerwały komentarze niemieckiego ministra finansów, który powtórzył, iż przedłużenie programu wsparcia finansowego dla Grecji wymaga tego, by Grecy wystąpili z wnioskiem o przedłużenie „obecnego programu pomocowego” oraz tego, że Ateny muszą wypełnić konkretne warunki, narzucające cięcia wydatków, i realizować reformy, co do których się zobowiązały. Po tym jak Niemcy odrzuciły wniosek rządu greckiego, EURUSD powrócił w okolice 1,135 – lekko powyżej poziomu sprzed publikacji Fed Minutes.

Nie wydaje nam się jednak, by ruch ten miał oznaczać powrót do silnego dolara w najbliższych dniach. W piątek opublikowane zostaną wstępne indeksy PMI dla strefy euro i jej największych gospodarek, które jak się oczekuje potwierdzą poprawę koniunktury we wspólnocie wspierając aprecjację eurodolara.

Tymczasem jeszcze w czwartek poznaliśmy kolejne raporty z USA. Na rynku pracy, w ub. tygodniu zarejestrowano mniej niż oczekiwano nowych podań o zasiłek dla bezrobotnych (283 tys. wobec szacowanych 293 tys.), zaś indeks Fed z Filadelfii pokazując wartość 5,2 pkt okazał się słabszy od oczekiwań rynkowych. Dane nie miały jednak większego wpływu na obraz rynku eurodolara, który nadal pozostawał pod wpływem Fed i Grecji. Niemniej biorąc pod uwagę cały tydzień, łatwo zauważyć, że większość publikacji zza oceanu rozczarowała, co wraz z ostatnimi zapiskami z posiedzenia Fed może oznaczać, że najbliższych dniach zobaczymy ruch w kierunku 1,15-1,152 na EURUSD. Ważnym wydarzeniem w tej kwestii będą przyszłotygodniowe wystąpienie szefowej Fed Janet Yellen w Kongresie.

W kraju złoty dalej umacniał się, wspierany doniesieniami płynącymi z rynków bazowych i komentarzem prezesa NBP. Praktycznie w zapomnienie poszły środowe publikacje GUS, które nie zmieniły oczekiwań rynkowych, co do marcowej decyzji RPP (cięcie stop o 25 pb). Na fali początkowego optymizmu (zanim Niemcy odrzucili wniosek Grecji) i po słowach M. Belki, że polska walut jest niedowartościowana kurs EURPLN zszedł poniżej 4,16. Dzięki aprecjacji EURCHF do 1,08 para CHFPLN notowana była podczas czwartkowej sesji europejskiej już przy 3,85. To oznacza, że mieliśmy wczoraj najtańszego franka wobec złotego od czasu uwolnienia kursu EURCHF od parytetu.

Piątek pozbawiony jest publikacji krajowych. Oczekiwane dobre dane z Europy powinny wspierać nastroje na EM, tym bardzie, że euro stoi przed szansą na umocnienie.

150220.pko.walut.01.400x150220.pko.walut.02.400x150220.pko.walut.03.550x

Joanna Bachert
Biuro Strategii Rynkowych
PKO Bank Polski

Udostępnij artykuł: