Złoty złapał wiatr w żagle

Komentarze ekspertów

Bieżący tydzień na rynku walutowym rozpoczynamy w okolicach zamknięcia ubiegłego. W piątek widzieliśmy kontynuację trendów z ostatnich dni. Większość walut EM nadal zyskiwała na wartości dyskontując informacje docierające z Aten w ub. tygodniu. Nominalnie eurozłoty przetestował wsparcie na 4,09. Aprecjacji naszej waluty nie szkodziła nawet wyraźna przecena euro wobec dolara.

W kraju GUS opublikował kolejne dane gospodarcze, ale tym razem raporty zaskoczyły pozytywnie. W czerwcu produkcja przemysłowa wzrosła o 7,6% r/r zaś sprzedaż detaliczna zwiększyła się o 3,8%. Dane zostały pozytywnie przyjęte przez rynek, choć ze względu na wcześniejszą silną aprecjację naszej waluty reakcja złotego na samą ich publikację była niewielka.

Na rynku głównej pary walutowej piątkowa sesja przyniosła dalsze osłabienie euro. Kurs EURUSD po początkowej konsolidacji w okolicach poziomu 1,09, po południu zaczął schodzić niżej, do 1,0825 dzisiaj na otwarciu dnia. W skali całego tygodnia dolar umacniał się najsilniej od dwóch miesięcy, zyskując do koszyka walut ok. 2,0%. Inwestorzy oczekują, że Fed przed końcem roku zacznie podwyższać stopy procentowe, co mocno kontrastuje z postawą EBC, który podał w czwartek, że program luzowania polityki pieniężnej w strefie euro potrwa co najmniej do września 2016 roku. Prezes Mario Draghi, podczas konferencji prasowej po posiedzeniu banku choć podkreślił, że zwiększona ostatnio niepewność na rynnach finansowych nie zmienia oceny, że gospodarka strefy euro wychodzi na prostą, to jednak wydany komunikat zawierał nowy fragment mówiący o ścisłym monitorowaniu sytuacji na rynkach finansowych oraz możliwość podjęcia działań luzowania polityki pieniężnej gdyby doszło do zaostrzenia warunków monetarnych w strefie euro.

W tym tygodniu kalendarz makroekonomiczny nie będzie już tak bogaty w publikacje jak miało to miejsce w ostatnich dniach. Uwagę przyciągać będą przede wszystkim wskaźniki PMI – to jedyne kluczowe publikacje w Europie. W USA rynek zaleją zaś raporty z rynku nieruchomości. Poznamy też wskaźnik wyprzedzający koniunktury Conference Board. Oczekiwane spodziewane słabsze figury z Europy i dobre z USA powinny działać na korzyść dolara. Spodziewamy się utrzymania trendu spadkowego na eurodolarze, widząc szansę na spadek kursu do 1,08-1,07 USD. Wobec braku ważnych publikacji i wydarzeń w kraju złoty pozostawać będzie pod wpływem dotychczasowych impulsów, co powinno dać mu szansę na jeszcze niewielkie 2-3 groszowe umocnienie.

Z kolei na rynku stopy procentowej piątkowa sesja przyniosła bardzo silne spadki rentowności obligacji skarbowych na całej długości krzywej (w przypadku DS0725 obniżyły się one poniżej 2,90%). Kupującym nie przeszkadzały ani lepsze od prognoz ekonomistów dane nt. produkcji przemysłowej i sprzedaży detalicznej w czerwcu, ani niższy od oczekiwań spadek cen producentów (PPI).

Nastroje na rynku w ostatnich dniach uległy wyraźnej poprawie. Inwestorzy w świetle ostatnich danych nt. inflacji w czerwcu, spadających cen surowców, zapowiedzi spadku cen gazu w sierpniu w Polsce, czy możliwych obniżek stawek VAT w 2016 r. musieli nieco w dół skorygować oczekiwaną w kolejnych miesiącach ścieżkę inflacyjną. Widać to wyraźnie po kwotowaniach na rynku FRA. Aktualnie kontrakty FRA6x9 spadły w okolice 1,65%. Dla porównania stawka bazowa WIBOR3M wynosi teraz 1,72%, co oznacza oczekiwany w perspektywie 6 miesięcy spadek o 7 pb (jeszcze kilka punktów bazowych i będzie można mówić o ponownym dyskontowaniu obniżek stóp procentowych w Polsce). Taki ruch wspierają również trendy na rynku światowym. W ostatnich dniach bank centralny Kanady niespodziewanie obniżył stopy procentowe, a J. Yellen sygnalizuje prawdopodobne odsunięte w czasie podwyżki stóp (a także bardziej stopniowy cykl zaostrzania polityki pieniężnej). Te dezinflacyjne oczekiwania wzmacniają również obawy o perspektywy gospodarki Chin, a także strefy euro w kontekście problemów Grecji.

W naszej ocenie rentowności znalazły się blisko lokalnych dołków. W tym tygodniu możliwe jest jeszcze krótkoterminowe pogłębienie spadku kwotowań w związku z wykupem obligacji OK0715 i wypłatą odsetek od obligacji.

Joanna Bachert,
Mirosław Budzicki,
Biuro Strategii Rynkowych,
PKO Bank Polski

 

Udostępnij artykuł:

Złoty złapał wiatr w żagle

Komentarze ekspertów

Środa to kolejna sesja tygodnia przynosząca wyraźne umocnienie złotego. Kurs EURPLN schodząc wczoraj poniżej 4,08 notuje najniższe poziomy od dwóch lat. Wsparciem dla naszej waluty nadal pozostają przede wszystkim pozytywne nastroje, jakie zagościły na EM po marcowym posiedzeniu Fed (oddalającym oczekiwania na czerwcowe podwyżki stóp w USA). Wczoraj o racjonalności rozpoczęcia normalizacji polityki monetarnej w USA dopiero w pierwszej połowie 2016 roku mówił prezes Fed Chicago Ch. Evans, podkreślając, iż przed decyzją o pierwszej podwyżce stóp amerykański bank centralny powinien być przekonany, że inflacja wraca do 2% - poziomu celu.

Ponadto od marca EBC wystartował ze skupem aktywów europejskich w ramach programu ilościowego luzowania polityki monetarnej. Rozpoczęcie QE oznacza przepływ kapitału ze strefy euro do krajów o wyższej stopie zwrotu, w tym do Polski. Ruch ten już przekłada się na zwiększoną wycenę polskich papierów wartościowych przez rynki finansowe, a w konsekwencji na niższe oprocentowanie obligacji i innych papierów dłużnych na rynku. Zainteresowanie polskimi obligacjami zwiększa popyt na złotego, co z kolei przejawia się w spadających notowaniach walut w parach z PLN. EBC zapowiedział, że miesięcznie zamierza nabywać aktywa w wartości 60 mld EUR i jak pokazują wyniki wyznaczony cel raczej będzie osiągał.

Wartością dodaną pozostają też lepsze od oczekiwanych dane makroekonomiczne dot. Europy, jakie w ostatnich dniach docierają na rynek. We wtorek mocny wydźwięk miały raporty PMI aktywności gospodarczej dla strefy euro i jej największych członków, wczoraj zaś pozytywnie zaskoczył niemiecki indeks nastrojów Ifo. Wzrost w marcu do 107,9 pkt przebił zarówno odczyt z miesiąca poprzedniego, jak i oczekiwania ekonomistów. To najwyższy odczyt wskaźnika Ifo od ośmiu miesięcy.

Od ostatniego posiedzenia FOMC (17-18 marca) widać też zwiększoną wrażliwość rynku na publikacje makro docierające zza oceanu. Jest to wynik gołębiego odczytu posiedzenia Fed po silnym uzależnieniu decyzji o pierwszej podwyżce stóp w USA właśnie od napływających danych. Jeśli okaże się, że słabość gospodarki USA ze stycznia i lutego była tylko przejściowa, dolar ponownie znajdzie się w centrum zainteresowania. Jednak jego zbyt szybka i silna aprecjacja względem koszyka walut ostatnio zaniepokoiła niektórych członków Fed – czego niejednokrotnie wyraz dawali w swych komentarzach – i może stać się argumentem za podwyżką stóp po czerwcu, czego oczekujemy. Niemniej bez względu, czy będzie to pierwsza połowa roku, czy druga Stany Zjednoczone i tak będą pierwszą z największych światowych gospodarki, która rozpocznie proces normalizacji polityki monetarnej. Dane makroekonomiczne pozostawać będą więc nadal w centrum uwagi inwestorów.

W środę poznaliśmy raport dot. zamówień na dobra trwale w USA. Publikacja rozczarowała (spadek w lutym o 1,4% wobec oczekiwanego wzrostu rzędu 0,4%), co uderzyło w walutę amerykańską i prowadziło do dalszej aprecjacji eurodolara. Statystycznie to już trzecia w okresie czterech miesięcy zniżka wskaźnika, co może sugerować, że gospodarka nie jest gotowy na bardziej zdecydowane inwestycje. W czwartek w centrum uwagi znajdą się kolejne dane z USA, m.in. tygodniowy raport z rynku pracy (wynik niższy niż oczekiwane 290 tys. zarejestrowanych nowych podań o zasiłek dla bezrobotnych powinien wesprzeć dolara). Z kolei w strefie euro poznamy raport GfK nastrojów niemieckich konsumentów za kwiecień i podaż pieniądza M3 w krajach Wspólnoty w lutym. W regionie zaś obradować będzie bank centralny Czech. Korona czeska nie jest jednak pod presją aprecjacyjną, która wymagałaby obniżenia stóp procentowych, rynek oczekuje więc pozostawienia stóp na dotychczasowym poziomie (0,05% dla głównej stawki rynkowej). Czwartek nie powinien zatem istotnie zmienić nastrojów na rynku ani euro, ani złotego.

150326.pko.walut.01.300x150326.pko.walut.02.300x150326.pko.walut.03.550x

Joanna Bachert
Biuro Strategii Rynkowych
PKO Bank Polski

Udostępnij artykuł: