Złoty zyskuje na fali poprawy nastrojów

Komentarze ekspertów / Tylko u nas

Złoty rozpoczął trzeci tydzień marca od umocnienia do głównych światowych walut. Cieszy zwłaszcza ruch do szwajcarskiego franka, który w piątek niepokojąco się umocnił, co mogło doprowadzić nawet do szybkiego testu okolic 4 zł.

Poniedziałkowy poranek i godziny przedpołudniowe upływają pod znakiem umocnienia złotego. Zyskuje on do wszystkich głównych walut. O godzinie 10:27 kurs EUR/PLN testował poziom 4,1361 zł, USD/PLN 3,9268 zł, GBP/PLN 5,8060 zł, a CHF/PLN 3,9107 zł. Notowania złotego wspiera przede wszystkim poprawa nastrojów na rynkach globalnych. W tym głównie w Europie, gdzie indeksy wyznaczają kolejne rekordy. To przekłada się na wzrost apetytu na ryzyko, zwiększając jednocześnie popyt na polską walutę.

W kolejnych godzinach o losach złotego, o tym na jakich poziomach na koniec dnia zostaną wycenione główne waluty, zdecyduje mix danych z polskiej gospodarki oraz nastrojów na świecie. O godzinie 14:00 Narodowy Bank Polski opublikuje raport nt. bilansu płatniczego Polski w styczniu (prognoza: 965 mln EUR deficytu na rachunku bieżącym) oraz styczniowo-lutowe dane nt. miar inflacji bazowej (prognoza: 0,6% R/R). Im niższy deficyt i wyższa inflacja, tym lepiej dla złotego. I odwrotnie.

Wpływ na nastroje globalne, na to czy do końca dnia pozostaną one tak dobre jak obecnie, mogą natomiast mieć dane z USA. Inwestorzy poznają najpierw marcowy odczyt indeksu NY Empire State (prognoza: 7,25 pkt.), a następnie lutowe dane o produkcji przemysłowej (prognoza: 0,3% M/M).

Obserwowane dziś umocnienie złotego jest szczególnie ważnym zjawiskiem z punktu widzenia kształtowania się sytuacji na wykresie CHF/PLN. W piątek para ta niebezpiecznie wzrosła do 3,9456 zł, przełamując po drodze ważne bariery podażowe. To groziło kontynuacją wzrostów do minimum 3,97-3,98 zł, a w skrajnym przypadku nawet atakiem na psychologiczną barierę 4 zł. W tej chwili scenariusz ten nie został jeszcze zanegowany, bo tak się stanie z chwilą powrotu poniżej 3,90 zł, ale prawdopodobieństwo jego realizacji jest mniejsze.

Notowania CHF/PLN na szczęście dziś się cofnęły, do czego przyczyniła się nie tylko premiująca złotego poprawa nastrojów na rynkach globalnych, ale też słabe dane ze Szwajcarii. W styczniu nieoczekiwanie sprzedaż detaliczna w tym kraju spadła o 0,3% w relacji rocznej, zamiast wzrosnąć tak jak prognozował rynek do 2,6% z poziomu 2,2% R/R w grudniu. Luty natomiast przyniósł pogłębienie spadku cen producentów. Indeks je obrazujący zanurkował do -3,6% z poziomu -2,7% R/R w styczniu i wobec oczekiwanego odczytu na poziomie -2,3% R/R. Dane przypomniały, że kondycja szwajcarskiej gospodarki pogorszy się po wydarzeniach z 15 stycznia, gdyż mocny frank będzie szkodził eksportowi. To zaś może dawać jakąś nadzieję na dalsze luzowanie polityki monetarnej przez Narodowy Bank Szwajcarii (SNB). Aczkolwiek pewnie nie na najbliższym, czwartkowym, posiedzeniu. Rynek jest bowiem niemal pewny tego, że bank pozostawi przedział dla 3-mies. stopy LIBOR we franku szwajcarskim na poziomie od -1,25% do -0,25%.

Marcin Kiepas
Admiral Markets AS Oddział w Polsce

Udostępnij artykuł: