Zmęczenie na rynku, poszukiwanie właściwej drogi

Finanse i gospodarka

Ubiegłej nocy dane dotyczące nastrojów konsumentów australijskich okazały się mocniejsze, niż przewidywano, natomiast Nowozelandczycy ponownie podjęli próbę (zakończoną sukcesem) osłabienia swojej waluty.

W pozostałych głównych parach walutowych przedziały i ruchy cen były umiarkowane podczas sesji azjatyckiej, jedynie na giełdach lokalnych akcje nieco straciły na wartości. Dziś rano stało się jasne, że rynek, a co za tym idzie, jego uczestnicy, odczuwają zmęczenie po długim i wyczerpującym roku. Pojawił się zastój w przepływach finansowych, a wiszący nam nad głową przez cały rok miecz Damoklesa wreszcie spadł. Być może najbardziej frustrujący jest fakt, że po wszystkich zawirowaniach tego roku pod wieloma względami powróciliśmy do punktu wyjścia…

W trakcie dnia otrzymaliśmy mocniejsze dane dotyczące zatrudnienia w Wielkiej Brytanii i czekamy na kwartalny raport w sprawie inflacji opracowany przez prezesa Bank of England, Marka Carneya, i jego wesołych bankowców. Poza oczywistą dyskusją dotyczącą ponownego rozminięcia się z celami inflacyjnymi, rynek przewiduje co najmniej rozmowy, a nawet możliwą korektę nałożonych ograniczeń w zakresie wytycznych. Co do zasady, byłbym zadowolony ze wzrostu w parze GBP/USD, a mimo, iż moje pozycje z początku tego tygodnia zostały zrealizowane i pozbyłem się już moich „longów”, nadal dostrzegam rajd w tej parze aż do zawyżonego zlecenia stop na poziomie 1,5970. Naturalnie, należy najpierw pokonać duże zlecenia sprzedaży na poziomie 1,5950, jednak uważam, że to realny scenariusz.

W odniesieniu do pary EUR/USD, uważam, że zasadniczo wszystko, co powinniście wiedzieć, przekazałem w pierwszym akapicie. Wszyscy chcielibyśmy spadku (jak zwykle), jednak to po prostu nie nastąpi. Nawet po cięciu stóp przez Europejski Bank Centralny… widzicie doskonale, jaka jest sytuacja i co się stało. Mam niewiele informacji na temat przepływu zleceń i pozycji w euro, co związane jest w znacznej mierze z faktem, że rynek walutowy znajduje się pod silnym naciskiem ze strony nadzoru finansowego.

W pozostałych parach walutowych widzimy obecnie wahania i podtrzymuję swoją opinię, że w przypadku DXY nastąpił pełen powrót do średniej, konsolidacja też w zasadzie zatoczyła pełen krąg przygotowując nas do kolejnego spadku dolara.

Podsumowując, należy wziąć pod uwagę strategiczną sprzedaż dolara amerykańskiego i ostrożnie dobierać swoje pary walutowe.

Kaski włóż i powodzenia.

Ken Veksler
Saxo Bank

Udostępnij artykuł: