Zmiana perspektyw polityki pieniężnej w USA

Finanse i gospodarka

Fed porzuca określenie cierpliwy, ale wyraźnie obniża prognozy wzrostu gospodarczego i inflacji oraz oczekiwanej ścieżki podwyżek stóp procentowych. Gwałtowna wyprzedaż dolara. Odwrócenie średnioterminowego trendu na EUR/USD. Złoty będzie zyskiwał.

W oświadczeniu po posiedzeniu 18 marca Rezerwa Federalna porzuciła stwierdzenie o cierpliwości w kwestii rozpoczęcia cyklu podwyżek stóp procentowych. Zlikwidowana została tym samym bariera umożliwiająca pierwsze od 10 lat zacieśnienie polityki pieniężnej w USA. W komunikacie zaznaczono jednak, że oprocentowanie nie wzrośnie w kwietniu, choć może zostać podniesione w czerwcu. W przekazie dodano, że stopy wzrosną, kiedy nastąpi dalsze umocnienie rynku pracy, a członkowie Fed nabiorą pełnego zaufania, że inflacja w średnim terminie powróci do celu 2 proc.

Bank centralny obniżył prognozy wzrostu gospodarczego i inflacji w najbliższych dwóch latach, a także projekcję oczekiwanej wysokości stóp do 2017 r. (opracowana na podstawie szacunków poszczególnych członków Federalnego Komitetu Otwartego Rynku, FOMC). PKB Stanów Zjednoczonych ma się w 2015 r. i 2016 r. zwiększyć o 2,3-2,7 proc. (wobec 2,6-3,0 proc. w prognozach z grudnia), a w 2017 r. 2,0-2,4 proc. Stopa bezrobocia ma się obniżyć do 5-5,2 proc. oraz 4,9-5,1 proc. w 2016 r. Długoterminowa stopa została ustalona na 5-5,2 proc., poniżej wartości z grudnia. Inflacja bazowa spadnie w tym roku do 1,2-1,3 proc. (1,5-1,8 proc. prognozowane w grudniu) i przyspieszy do 1,5-1,9 proc. (1,7-2,0 proc. poprzednio) w 2016 r. Rok później wyniesie 1,8-2,0 proc. (bez zmian). Członkowie FOMC spodziewają się, że stopa funduszy federalnych wzrośnie na koniec roku do 0,625 proc. (wobec 1,125 proc. oczekiwanych w grudniu). Rok później wyniesie 1,875 proc. (2,5 proc. wcześniej). W 2017 r. wzrośnie do 3,125 proc.

Na publikację prognoz i oświadczenia rynek zareagował gwałtowną wyprzedażą dolara. Pomimo porzucenia stwierdzenia o cierpliwości w kwestii początku cyklu podwyżek stóp, średnioterminowe perspektywy polityki pieniężnej w USA uległy po wczorajszym posiedzeniu sporym zmianom. Proces monetarnego zacieśnienie będzie trwał wolniej niż Fed zakładał w grudniu. Stopy nie będą podnoszone co każde posiedzenie, ale, tak jak zakładaliśmy przed lutowym wystąpieniem J. Yellen przed Kongresem, co drugie spotkanie lub nawet rzadziej. Jeszcze co najmniej rok główna stopa pozostanie poniżej poziomu 1 proc.

Tak wyraźnie obniżenie prognoz podstawowych wskaźników makro oraz projekcji stóp procentowych można wiązać z zachowaniem kursu dolara. Antycypując wpływ mocnego dolara na gospodarkę, Fed próbuje tym ruchem zahamować niekorzystną z punktu widzenia PKB i inflacji tendencję. Po pierwszej reakcji inwestorów widać, że skutecznie. Spodziewamy się, że korekcyjne odbicie kursu EUR/USD będzie kontynuowane przez najbliższe 2-3 miesiące.

Dziś ważne z punktu widzenia notowań CHF/PLN posiedzenie Szwajcarskiego Banku Centralnego (SNB). Pierwsze od styczniowego, na którym podjęto decyzję o uwolnieniu kursu EUR/CHF i mocnych obniżkach stóp. Od tego czasu notowania wyraźnie odbiły, a presja na umocnienie szwajcarskiej waluty jest niska. Notowania EUR/CHF utrzymują się powyżej poziomu 1,05. SNB nie ma więc dodatkowej motywacji, by ponownie obniżać oprocentowanie. Takie rozwiązanie brane jest jednak pod uwagę szczególnie, jeśli chodzi o stopę depozytową (obecnie na poziomie -0,75 proc.). Bank wyraźnie odczuwa presję, by złagodzić efekty skokowej aprecjacji waluty, którą wywołała styczniowa decyzja. Prezes T. Jordan wciąż gołębio wypowiada się na temat polityki pieniężnej chcąc uchronić przed nadmiernym napływem kapitału do kraju. Decyzja SNB o 9.30.

EURPLN: Wzrost zmienności rynku po decyzji Fed. Na gwałtowny wzrost notowań EUR/USD złoty zareagował spadkami kursów na obu podstawowych parach. Wskazuje to, że, w przypadku utrzymania wzrostowej tendencji na eurodolarze, wspólna waluta może mieć problemy z poprawieniem pozycji w relacji do złotego. Perspektywa wzrostu kursu EUR/PLN w rejon 4,18 jest niepewna. Nadal zakładamy jednak, że siła złotego ujawni się w większym stopniu w spadkach USD/PLN, a EUR/PLN będzie poruszał się w paśmie 4,10-4,20.

EURUSD: Byki zasygnalizowały wczoraj wyraźnie ochotę do przejęcia inicjatywy. Kurs wzrósł o ponad 400 pipsów – sytuacja niespotykana od wielu miesięcy. Od wieczora dolar odrobił większość strat, ale wzrostowa tendencja będzie kontynuowana. Nastąpiło trwałe odwrócenie średnioterminowego trendu spadkowego. Przez najbliższe 2-3 miesiące notowania będą zwyżkować. Pierwszy cel to 1,11, kolejny to rejon 1,15.

Damian Rosiński
Dom Maklerski AFS

Udostępnij artykuł: