Zmiana przepisów od 2019 roku: o czym nie można zapomnieć planując zimowe ferie z biurem podróży

Bez krawata

Rodzina na nartach w górach
Fot. stock.adobe.com/luckybusiness

14 stycznia pierwsi uczniowie ruszyli na ferie. Przed nami tygodnie intensywnych wyjazdów Polaków, z których wielu spędza ten czas z biurami podróży. To pierwsze ferie pod rządami nowej ustawy w turystyce. Sprawdzamy, co zmieniło się na korzyść i niekorzyść klientów biur podróży.

Planujesz #feriezimowe z biurem podróży? O tym nie możesz zapomnieć #biurapodróży #urlopwypoczynkowy

Od lipca 2018 r. obowiązuje nowa ustawa, która istotnie wpłynęła na rynek usług turystycznych. Nie wszyscy klienci wybierający się na ferie z biurami podróży są świadomi zmian i ich konsekwencji. A te mogą być dla turystów dotkliwe. Sprawdzamy, czym mogą zaskoczyć swoich klientów touroperatorzy.

Zanim wyjedziemy na ferie – prawa klientów

1) Zmiana ceny wycieczki

Biuro podróży może podwyższyć cenę wycieczki z trzech powodów: (1) gdy wzrosną ceny przewozów pasażerskich, (2) gdy zwiększą się podatki lub opłaty i (3) w przypadku zmiany kursów walut mających znaczenie dla danej imprezy turystycznej.

Możliwość zmiany musi być wyraźnie zapisana w umowie. Dodatkowo, obowiązkiem biura podróży jest zapisanie prawa klienta do obniżenia ceny, w przypadku, gdy do momentu wyjazdu zmniejszeniu (z tych samych względów) ulegną koszty touroperatora. To nowość, podobnie jak prawo klienta do odstąpienia od umowy w przypadku, gdy touroperator proponuje podwyższenie ceny przekraczające 8 % umówionej wcześniej kwoty.

Cena nie może ulec zmianie na 20 dni przed datą rozpoczęcia imprezy.

2) Zmiana warunków umowy

Niekorzystną dla klientów nowością jest możliwość wprowadzania przez biuro podróży tzw. „nieznacznych zmian”do umowy. Przy czym ustawodawca nie precyzuje co oznacza ten termin. Otwiera to touroperatorom dość szerokie pole manewru. W ślad za przyznaniem sobie w umowie prawa do dokonywania takich modyfikacji, biura podróży nie potrzebują już zgody klientów na wprowadzanie zmian. Niespodzianki mogą więc czekać turystów, którzy spodziewali się, że np. odległość hotelu od wyciągu/plaży będzie zgodna z optymistycznym opisem z folderu.

– Klientom wyjeżdżającym na ferie z biurami podróży przypominamy, żeby te najważniejsze dla siebie kwestie wpisywali do indywidualnej części umowy, jako tzw. wymagania specjalne – mówi Bartosz Kempa, radca prawny z serwisu Zmarnowanyurlop.pl. – W takim przypadku biuro podróży, które będzie próbowało zmienić umowę i zakwaterować nas w innym hotelu, np. położonym nie jak obiecywało 200 m, ale już 5 km od wyciągu, będzie musiało nas o tym powiadomić. I to jeszcze przed wyjazdem, gdyż taką zmianę trudno mu będzie traktować jako „nieznaczną”- dodaje ekspert serwisu Zmarnowanyurlop.pl.

A to z kolei otwiera klientom katalog dodatkowych możliwości. Bo, jeżeli hotel po zamianie nie będzie już dla nich atrakcyjny, będą mogli (1) zażądać obniżenia ceny; lub (2) odstąpić od umowy i odebrać zapłaconą cenę za wycieczkę; albo (3) odstąpić od umowy i przyjąć od biura podróży tzw. imprezę zastępczą (inną, także wyższej jakości i to bez obowiązku dopłaty).

3) Zmiana linii lotniczych

W umowie z biurem podróży mamy też zazwyczaj wpisaną nazwę linii lotniczych, które będą obsługiwały nasz lot. Jednak i w w tym przypadku większość touroperatorów zastrzega sobie możliwość jednostronnej zmiany przewoźnika.
– Więc jeśli wyjątkowo nie lubimy, czy też nie ufamy jakiemuś konkretnemu przewoźnikowi, bo, np. już wiemy, że jest niepunktualny i dodatkowo latami nie wypłaca odszkodowań, wyraźnie zapiszmy to w indywidualnej części naszej umowy – podpowiada Bartosz Kempa. – Zastosujmy tu ten sam klucz – zmianę linii lotniczych, wybranych przez nas i zapisanych w umowie jako wymaganie specjalne, trudno będzie uznać za „nieznaczną” – dodaje.

4) Rezygnacja z (wykupionych) ferii

Klient biura podróży może zrezygnować z zaplanowanych i opłaconych wakacji. Jeżeli jednak biuro podróży poniosło już uzasadnione koszty związane z ich realizacją, będzie musiał je pokryć. W umowach biura podróży informują o kosztach odstąpienia. A te, w zależności od czasu, który pozostał do wyjazdu mogą być bardzo różne. Zazwyczaj są potrącane ze środków, które zostały już zapłacone touroperatorowi.
– Jeśli z jakichś przyczyn klient nie może skorzystać z opłaconych już ferii, zawsze może wskazać na swoje miejsce inne osoby. Np. znalezione poprzez media społecznościowe. I to bez zgody biura podróży. Trzeba jednak o tym zawiadomić touroparatora, nie później niż na 7 dni przed planowaną podróżą- przypomina Bartosz Kempa.

Od lipca 2018 r. mamy też możliwość bezkosztowego odstąpienia od umowy w przypadku np. w którym obawiamy się o własne bezpieczeństwo. Chodzi tu o wystąpienie nieprzewidzianych, nadzwyczajnych okoliczności (np. burze tropikalne, trzęsienia ziemi, erupcje wulkanów, katastrofy naturalne, etc.) w miejscu, w którym planowaliśmy nasz wypoczynek.

5) Ubezpieczenie

Chociaż biura podróży mają obowiązek wykupienia polisy dla swoich klientów, robią to tylko w ograniczonym zakresie (od następstw nieszczęśliwych wypadków i kosztów leczenia). Ale wiec jeżeli w czasie ferii planujemy uprawianie sportów warto jest wykupić dodatkowe ubezpieczenie (w tym OC i pokrycia kosztów akcji ratunkowej) lub przynajmniej podnieść wysokość polisy.

Wartą uwagi opcją jest ubezpieczenie na wypadek zagubienia bagażu przez linie lotnicze. Należy jednak dokładnie przeczytać Ogólne Warunki Ubezpieczenia, gdyż gros z nich wyłącza odpowiedzialność przewoźników czarterowych. A to właśnie z nimi najczęściej latają biura podróży.

– Jeżeli na ferie wybieramy się na narty, dowiedzmy się także o możliwość wykupienia dodatkowego ubezpieczenia dotyczącego zwrotu karnetu. Np. na wypadek kontuzji, która może wyeliminować nas z dalszego korzystania z długoterminowego karnetu. Naprawdę warto – przypomina Bartosz Kempa.

Udostępnij artykuł: