Zmiany klimatu: Grenlandia znika dwa razy szybciej, Antarktyda aż trzy. Alarmujący raport ONZ

Czysty zysk

Topniejący lodowiec na Grenlandii
Fot. stock.adobe.com/Hortigüela

Przy dalszym wzroście emisji gazów cieplarnianych średni poziom morza do końca XXI wieku wzrośnie nawet o metr. Z mapy świata zniknie wiele terenów, a ludzie stracą domy. To oznacza, że coraz więcej osób zmuszonych będzie do migracji. Najnowszy raport IPCC pokazuje też, że tempo topnienia Grenlandii podwoiło się, a Antarktydy potroiło w porównaniu z poprzednią dekadą. Tylko szybkie ograniczenie emisji może istotnie zmniejszyć zasięg tych zjawisk.

Przy dalszym wzroście emisji gazów cieplarnianych średni poziom morza do końca XXI wieku wzrośnie nawet o metr. Z mapy świata zniknie wiele terenów, a ludzie stracą domy #klimat #ekologia

Naukowcy ostrzegają przed topnieniem wiecznej zmarzliny, które powoduje uwalnianie ogromnych ilości dwutlenku węgla i metanu, co zbliża nas do katastrofy klimatycznej. Projekcje wzrostu poziomu morza w najnowszym specjalnym raporcie Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu IPCC o Oceanie i Kriosferze są bardziej pesymistyczne niż w ostatnim raporcie podsumowującym.

– Wszyscy słyszeliśmy o tym, że lądolody topnieją, jednak nie zawsze uzmysławiamy sobie, jak szybko zachodzi ten proces i jak bardzo przyśpiesza. Z raportu dowiadujemy się, że w latach 2007-2016 tempo topnienia Grenlandii podwoiło się a Antarktydy – potroiło w porównaniu z poprzednią dekadą. Kontynuacja tych trendów będzie miała poważne konsekwencje dla wzrostu poziomu morza i losu setek milionów (a niedługo – ponad miliarda) mieszkańców nisko położonych terenów– tłumaczy fizyk atmosfery dr Aleksandra Kardaś z portalu Nauka o klimacie.

Czytaj także: Szczyt klimatyczny ONZ w Nowym Jorku. Jak uchronić ludzkość przed katastrofą?

Kryzys klimatyczny coraz poważniejszym wyzwaniem dla całego świata

Z najnowszym raportem Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu (IPCC) powinni zapoznać się wszyscy politycy, ponieważ wyraźnie pokazuje, że kryzys klimatyczny jest coraz poważniejszym wyzwaniem dla całego świata.

– Podnoszący się poziom morza to realny problem nie tylko dla krajów wyspiarskich, ale dla nas wszystkich. Znikanie pod wodą kolejnych terenów zamieszkałych przez ludzi oznacza nie tylko ogromne straty gospodarcze, ale także zagrożenie dla zdrowia i życia mieszkańców, a w rezultacie przymusowe migracje ludności. Żeby ograniczyć skutki katastrof musimy zrobić wszystko by wzrost globalnej temperatury do końca obecnego stulecia nie przekroczył 1,5 stopnia C. Niestety dzisiejszy poziom emisji gazów cieplarnianych i brak działań ich ograniczających wskazuje, że jesteśmy na drodze do wzrostu temperatury aż o 3 stopnie. To oznacza coraz częstsze i coraz poważniejsze w skutkach klęski żywiołowe – komentuje Dominik Olędzki z Koalicji Klimatycznej.

Podnoszenie globalnej temperatury

Podnoszenie globalnej temperatury poprzez emisje gazów cieplarnianych spowoduje, że ekstremalne zjawiska pogodowe takie jak huragany, burze, trąby powietrzne, powodzie, susze, czy śmiercionośne fale upałów będą występowały coraz częściej – także w Polsce.

– Globalnie rzecz biorąc zasięg lodu morskiego, czyli unoszącego się na powierzchni oceanu, spada. Obserwujemy to głównie w Arktyce, gdzie wrześniowa pokrywa lodowa kurczy się w tempie prawie 13% na dekadę. To zjawisko wydaje nam się odległe, ale ma znaczenie dla pogody w Polsce, wpływając na typowe kierunki napływu mas powietrza nad nasz region. Mniej lodu to większe prawdopodobieństwo spływów z północy i przykładowo, ataków zimy późną wiosną– tłumaczy dr Aleksandra Kardaś.

Konieczne jak najszybsze ograniczenie emisji gazów cieplarnianych

Naukowcy nie mają wątpliwości, że konieczne jest jak najszybsze ograniczenie emisji gazów cieplarnianych.

– W tym celu trzeba rozpocząć transformacje gospodarczą, tak by w ciągu najbliższych 10 lat odejść od spalania węgla i przestawić się na czyste źródła energii. Czasu jest coraz mniej. Potwierdza to najnowszy raport Climate Analytics, przygotowany na Szczyt Klimatyczny w Nowym Jorku, który wyraźnie wskazuje, że wszystkie kraje OECD, w tym Polska, najpóźniej do 2030 roku muszą całkowicie zakończyć korzystanie z węgla. Odwlekanie tej decyzji odbierze nam szansę na sprawiedliwą transformację, a koszty jakie zapłacimy będę nieporównywalnie większe. Chodzi przede wszystkim o zdrowie i życie Polek i Polaków. Emisje musimy redukować nie tylko w energetyce, ale we wszystkich obszarach naszej gospodarki – od transportu po rolnictwo – tak by osiągnąć neutralność klimatyczną do 2050 roku- dodaje Dominik Olędzki.

Najnowszy Raport Międzyrządowego Zespołu ds. Zmiany Klimatu IPCC został przygotowany przez ponad 100 naukowców z ponad 30 krajów.

Udostępnij artykuł: