Zwrot na warszawskim parkiecie

Komentarze ekspertów

Po trwającym od kilku sesji rajdzie, wtorek przyniósł wyraźne pogorszenie nastrojów w segmencie największych spółek. Byki uchroniły się przed poważniejszym spadkiem, jednak przedpołudniowe tąpnięcie WIG20 sygnalizuje możliwość pojawienia się kłopotów.

Zgodnie z tradycją ostatnich kilku sesji, początek wtorkowej był w Warszawie bardzo asekuracyjny. Na otwarciu wartość głównych indeksów niewiele różniła się od tej z poniedziałkowego fixingu.

Sięgające 0,2-0,4 proc. zwyżki notowały jedynie WIG50 i WIG250. Byki szybko jednak ruszyły do kontynuacji rajdu. W przypadku WIG20 zakończył się on po przekroczeniu 2455 punktów. Po cofnięciu się w okolice otwarcia, podaż nieoczekiwanie mocnie przycisnęła i wskaźnik blue chips w jednej chwili wylądował ponad 20 punktów poniżej sesyjnego maksimum. Podobnie działo się w segmencie małych firm. O ile w przypadku WIG20 można mówić o realizacji zysków, to w tym ostatnim jedynie o przeniesieniu złych nastrojów, bo na nim raczej nie ma czego rea lizować.

W gronie największych spółek początkowo nie widać było kandydatów do poważniejszych zmian. Jednym z pierwszych okazały się akcje JSW, które po niecałych dwóch godzinach gwałtownie poszły w dół, tracąc w najgorszym momencie ponad 4 proc. Pod koniec dnia skala spadku zwiększyła się do prawie 5 proc. Próby podciągania kursu w piątek i poniedziałek, okazały się pułapką. Podobny scenariusz miał miejsce w przypadku walorów Eurocash, taniejących wczesnym popołudniem o prawie 3 proc. Po południu 3 proc. przecenę zaliczały walory Lotosu. O ponad 2 proc. zniżkowały papiery BZ WBK, ale akcje pozostałych dużych banków, poza mBankiem, zyskiwały na wartości po kilka dziesiątych procent, ratując do spółki z KGHM indeks przed głębszym spadkiem. Wśród trzydziestki blue chips 1,5 proc. zwyżką wyróżniały się walory CCC.

WIG50 przez większą część dnia bronił się przed zejściem pod kreskę, a wczesnym popołudniem około połowa kursów akcji znajdowała się na plusie. W tej grupie prym wiodły drożejące o niemal 6 proc. walory Rafako, które przy wyraźnie zwiększonych obrotach kontynuowały zapoczątkowaną w ubiegłym tygodniu zwyżkę. Po ponad 4,5 proc. rosły papiery Impexmetalu i Emperii. Przekraczającymi 2 proc. zwyżkami mogli się cieszyć posiadacze akcji CD Projekt, Banku BPH, Rovese, Forte i Trakcji. Po drugiej stronie skali z ponad 2 proc. przeceną znalazły się papiery Peliona, Astarty, Famuru i Magellana.

Indeksy na głównych giełdach europejskich zwyżkowały na otwarciu o 0,2-0,4 proc. Przez cały dzień znacznie lepiej radził sobie DAX, rosnąc o ponad 1 proc.. CAC40 w najlepszym razie zyskiwał o połowę mniej. Na większości pozostałych parkietów także przeważały byki., jednak skala wzrostów sięgała na ogół kilka dziesiątych procent. Przekraczającą 2 proc. zwyżką wyróżniał się jedynie Stambuł. O ponad 1 proc. w górę szedł też wskaźnik w Atenach. Handel w Nowym Jorku rozpoczął się od wzrostu indeksów, sięgającego 0,2 proc.

Próba zatarcia złego wrażenia w końcówce sesji nie oddala obaw przed korektą ostatnich wzrostów największych spółek. WIG20 ostatecznie stracił 0,03 proc., WIG30 nie zmienił wartości, WIG wzrósł o 0,03 proc., WIG50 o 0,35 proc., a WIG250 spadł o 0,07 proc. Obroty wyniosły prawie 1,2 mld zł.

Roman Przasnyski
Open Finance

Udostępnij artykuł: